Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

3. Niedziela Zwykła

Zła i dobra pamięć 

Słowa św. Pawła: „Przemija postać tego świata”, przywołują na pamięć sentencję „Memento mori!”. Ostatnio to wezwanie rzadko jest powtarzane. Wydaje się, że zawarte w nim przypomnienie o podstawowej prawdzie naszego życia jest niepopularne. Kojarzy się z tzw. duszpasterstwem strachu, które podsyca w ludziach lęk przed śmiercią i wykorzystuje go jako podstawowy sposób, aby naganiać ich do bardziej gorliwego wypełniania praktyk religijnych i spełniania przykazań. Jednocześnie wydaje się, że powtarzanie „memento mori!” nic nie pomoże i nic nie zmieni – że jest to tylko dręczenie siebie i innych. Ale chyba jednak takie przypomnienie coś może pomóc i zmienić. Pamięć o śmierci jest przecież warunkiem życia w prawdzie.
Niektóre zakony mają w regułach lub konstytucjach zapisaną zasadę, aby co miesiąc robić przygotowanie do śmierci, ale takie praktyczne: uporządkowanie rzeczy, sprawdzenie testamentu, czy nie trzeba czegoś zmienić, spisanie informacji o zaległych zobowiązaniach itp.
Pamięć, myśl o śmierci może być dobra lub zła. Złe myśli obezwładniają, nasycają nas strachem, odbierają siłę do życia i jego radość. Dobra pamięć o śmierci chroni przed zgłupieniem, zatraceniem się w rzeczach marnych i błahych, dodaje wagi pytaniom, co warto w tym życiu robić. Taka pamięć nadaje życiu głębię, smak, przypomina o jego wielkiej wartości. Może być żyzną glebą, z której wyrasta męstwo życia. W żadnym wypadku w wezwaniu „Memento mori” nie może chodzić o zadręczanie siebie czarnymi myślami, o psucie sobie pięknych chwil pseudomądrymi refleksjami typu: no i co z tego, skoro to wszystko przemija. Na pewno nie do takiej postawy wzywa nas św. Paweł. Jego wezwanie, by żonaci żyli tak, jakby byli nieżonaci, płaczący – jakby nie płakali, radujący się – jakby się nie radowali... z całą pewnością nie jest zachętą do życia połowicznego, niepewnego siebie, do lekceważenia małżeństwa, płaczu i radości, jako przemijających. To jest przypomnienie właściwej perspektywy, światła, w którego blasku wszystkie te sytuacje odnajdują swoją prawdę.




















 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 4 (2794), 26 stycznia 2003

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl