Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

Chrzest Pański


Jan Chrzciciel rozpoznał w Jezusie Mesjasza. Wiedział więc, że Jezus nie potrzebuje takiego chrztu, jakiego on udzielał. Jan bowiem chrzcił, czyli obmywał wodą tych, którzy postanowili zmienić swoje życie, wyznać swoje grzechy i oczyścić się z nich. To przecież nie dotyczyło Jezusa. Dlaczego zatem Jezus chciał być ochrzczony przez Jana Chrzciciela? Sam Jezus na wątpliwości Jana odpowiada krótko, że godzi się wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Po obmyciu wodą Jezus natychmiast wychodzi na brzeg, nie musi, jak inni, wyznawać swoich grzechów. To widzą wszyscy obecni, nie ma wątpliwości, że chrzest Jezusa, choć rozpoczęty tym samym gestem obmycia, jest czymś innym. Czym? Zaraz potem zstępuje na Jezusa Duch w postaci gołębicy. Zstąpienie Ducha i głos Boga: „Tyś jest mój Syn umiłowany” poświadczają wobec wszystkich to, co wiedział Jan Chrzciciel. Chrzest Jezusa stał się publicznym objawieniem Jego mesjańskiej godności – namaszczeniem. Jan Chrzciciel, jako już uznany prorok, jest tutaj świadkiem autentyczności i w pewnym sensie pośrednikiem działania Bożego. 
Potrzebny był ten akt publiczny, dokonany przez proroka w obecności wielu ludzi gest zanurzenia w wodzie. Wcielenie to akceptacja życia podległego prawom materii, a także przyjęcie całej ludzkiej natury. To także wcielenie sposobu działania Bożego. Poddanie się obrzędowi chrztu jest tego logiczną konsekwencją. A więc według tego porządku Bóg wskazuje, że odtąd na Jezusie spoczywa Jego Duch.
Choć nie można powiedzieć, że Chrzest Jezusa jest momentem ustanowienia sakramentu chrztu, to jednak właśnie na to wydarzenie wskazuje Katechizm Kościoła Katolickiego, jako na główny punkt odniesienia pozwalający zrozumieć, czym jest sakrament chrztu. A więc niedziela Chrztu Pańskiego przypomina nam także nasz chrzest, przede wszystkim to, że chrzest oznacza nie tylko obmycie ze zmazy grzechu pierworodnego, ale przede wszystkim obdarowanie Duchem i przyjęcie za syna. Skoro istnieje związek między Chrztem Jezusa i naszym chrztem, to również do nas odnoszą się słowa: „Tyś jest mój syn umiłowany”.


















 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 2 (2792), 12 stycznia 2003

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl