Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

29. Niedziela Zwykła

 

Desakralizacja władzy


Faryzeusze postawili pytanie na pozór proste i ważne. Rozumowanie, z którego wynikało pytanie o płacenie podatku cezarowi, było – jak sądzili – logiczne i nie do odparcia. Po pierwsze: Czyż nie jest tak, że wszystko należy do Boga? Czy jest jakakolwiek sfera życia, która by nie podlegała Bogu? A więc czy i to, co cesarskie, nie jest Boskie? Ale, co jeszcze ważniejsze: czyż nie brakowało w Piśmie obietnic Bożych dotyczących panowania Jahwe nad swoim ludem i odrodzenia potęgi Izraela? Polityczne rozumienie tych obietnic nie zostawiało miejsca na jakikolwiek manewr: płacenie podatku cezarowi oznaczało sprzeniewierzenie się obietnicy Jahwe. Oczywiście odpowiedź przeciwna też nie była dobra: mogła być podstawą do oskarżenia Jezusa wobec władz rzymskich w Jerozolimie. 
Jezus odpowiada: „Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. W ten sposób Jezus bynajmniej nie rozgranicza dwóch niezależnych sfer: jakoby do Boga należały sprawy ducha, do władzy ludzkiej zaś – sprawy materialne. Jezus ustawia hierarchię: podatek płacony cezarowi nie jest wyznaniem wiary, jest czymś o wiele mniejszym, bo cezar, jak zresztą każdy władca, nie jest Bogiem. Można powiedzieć, że w ten sposób Jezus dokonuje desakralizacji władzy. Otóż władza polityczna nie jest najważniejsza. Jezus umniejsza jej znaczenie i wskazuje, że nie można postawić walki o obalenie władzy politycznej, choćby obcej i wrogiej naszej wierze, ponad wszystko. Natomiast w kontekście ówczesnych oczekiwań mesjańskich odżegnuje się od politycznego rozumienia obietnic Bożych. Tym zaś, którzy wierzyli, że jest on Mesjaszem, wyraźnie mówi, że Jego misja nie polega na walce o powstanie potężnego, samodzielnego politycznie Izraela.
Wreszcie Jezus wskazywał pytającym go faryzeuszom, których zła wola w tej rozmowie była aż nadto widoczna, że nie wolno manipulować ludzkimi szlachetnymi uczuciami: wiarą, patriotyzmem, pragnieniem wolności, dla swoich własnych celów. Nie wolno tego, co w ludziach dobre i piękne, wykorzystywać w szerzeniu nienawiści i przemocy.









 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 42 (2780),  20 października 2002

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl