Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

21. Niedziela Zwykła 

 

Zbawienie


„Ty jesteś Mesjasz” – to swoje wyznanie Piotr nosił w sercu już do końca życia. W pierwszej katechezie po Zesłaniu Ducha Świętego ogłaszał Jezusa właśnie jako Mesjasza – zbawiciela. Nazywając Jezusa Mesjaszem Piotr wyznał, w przeciwieństwie do innych uczniów, że już na żadnego innego Mesjasza nie czeka, bo to Jezus jest jego zbawicielem. Czasem wydaje nam się, że jesteśmy mocni i żadnego zbawienia nie potrzebujemy, bo sami sobie damy radę. Jednak chyba częściej przeważa coś przeciwnego: wołanie, nieraz rozpaczliwe o ratunek, o wybawienie od zła, które nas przerasta.
Czym jest zbawienie, które przyniósł Jezus? Jest obietnicą zmartwychwstania, to oczywiste, jest także wybawieniem od grzechów – „On zbawi swój lud od jego grzechów”, czytamy w Piśmie. Ale jest także wybawieniem od wszelkiego zła, nieszczęścia, utrapienia. Tyle tylko, że nie dokonuje się to według zasad znanych z bajek i opowieści o krasnoludkach. Nieraz cudownie uzdrowieni albo nakarmieni chcieli zatrzymać Jezusa, aby w razie kolejnej potrzeby znowu dopomógł, zapewnił chleb i zdrowie. Jezus nie pozwalał się zatrzymać. To nie te cuda były istotą Jego posłannictwa. Inne czasem pojawiające się wyobrażenie zbawienia to ubezpieczenie. Ale ubezpieczenie nie jest dobrym obrazem. Bóg nie jest wielkim ubezpieczycielem, gwarantującym, że ominą nas nieszczęścia i złe przypadki. Obietnica zbawienia to nie jest obietnica łatwiejszego życia, większej pomyślności, taryfy ulgowej, ani tego, że ominą nas złe zbiegi okoliczności. A z drugiej strony naprawdę obietnica zbawienia obejmuje całe nasze życie, wszystkie nasze lęki i słabości, a także wszystkie wydarzenia naszego życia. Nic nie jest wyłączone spod mocy działania Bożego. Kto wie, może łatwiej byłoby Bogu zaufać, gdyby potwierdzono, np. przez badania statystyczne, że odpowiednia ilość modlitwy skutecznie chroni przed chorobą i wypadkiem. O ile mi wiadomo, nie da się takich wyliczeń przeprowadzić. Natomiast takie stwierdzenie o bezradności statystyki w żaden sposób nie przekreśla prawdy zawartej w niezliczonej ilości świadectw mówiących o Bożej pomocy, opiece, uzdrowieniach i ocaleniach.
Jezus jest Mesjaszem, Zbawicielem – chcemy, wzorem św. Piotra, całym swoim życiem i całą swoją duszą wyznawać tę prawdę. Zbawienie, jakie Jezus przynosi, jest jak najbardziej realne i obejmuje całe nasze życie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 34 (2772),  25 sierpnia 2002

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl