Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

19. Niedziela Zwykła 

 

Naród wybrany


Chrześcijaństwo przynieśli do Rzymu nawróceni Żydzi – i to już w pierwszych latach po Zmartwychwstaniu. W Rzymie istniała wtedy bowiem liczna i znacząca gmina żydowska, utrzymująca liczne kontakty z Jerozolimą. Pierwszymi, którzy przynieśli Dobrą Nowinę, mogli być nawet pielgrzymi, którzy byli w Jerozolimie w dniu zesłania Ducha Świętego na Apostołów. W pierwszym pokoleniu we wspólnocie rzymskiej większość stanowili zatem chrześcijanie narodowości żydowskiej. Byli tam, oczywiście, także etnochrześcijanie. Do tej właśnie, różnorodnej narodowościowo wspólnoty, św. Paweł pisze swój list. 
Nie zna ich osobiście, dopiero się do Rzymu wybiera, ale już wie o napięciach między tymi dwiema grupami chrześcijan. Takie spory nie były wtedy rzadkością. Dyskusje toczyły się nie tylko między chrześcijanami a Żydami o to, czy Jezus jest Mesjaszem, ale i wewnątrz gminy chrześcijańskiej. W Rzymie dyskutowano problem, czy po śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa Żydzi, którzy w Niego nie uwierzyli, zostali przez Boga odtrąceni. I o tym właśnie pisze św. Paweł. 
Pisze z bólem, bo kocha swój naród, chciałby go widzieć zjednoczony przy Chrystusie, a dostrzega raczej narastającą wrogość. Ale jest przekonany, że Bóg nie cofa swego słowa. Apostoł podkreśla więc, że do Izraelitów należy przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i Jego obietnice. Co istotne: używa czasu teraźniejszego, nie przeszłego. Jeszcze dobitniej pisze o tym w 11. rozdziale swego listu, który zaczyna się od słów: „Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą!”. Słowa te z czasem odeszły w zapomnienie. W chrześcijaństwie pojawiły się idee, że skoro Żydzi nie rozpoznali w Jezusie Mesjasza, to utracili swoje wybranie. Te niegodne spekulacje zostały ostatecznie zamknięte przez Sobór Watykański II. Czwarty punkt Nostra Aetate, obficie cytując św. Pawła, wskazuje na wierność Boga, który nigdy nie żałuje swoich darów i wybrania. Konkluzja Ojców Soboru jest jasna: „Chociaż Kościół jest nowym Ludem Bożym, nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga rzekomo na podstawie Pisma Świętego”.
Niestety, polskie tłumaczenie szóstej modlitwy w liturgii Wielkiego Piątku, modlitwy za Żydów, do dzisiaj każe nam modlić się za: „lud, który niegdyś był narodem wybranym”. Jest to po prostu błędne tłumaczenie łacińskiego tekstu, editio typica, według którego modlimy się za: „populus acquisitionis prioris”, a więc lud wcześniej, jako pierwszy wybrany.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 32 (2770),  11 sierpnia 2002

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl