Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

15. Niedziela Zwykła

 

Bóle rodzenia


Pismo Święte mało mówi o świecie, w którym żyjemy. Koncentruje się na człowieku, reszta stworzenia jest tłem. Ale tych niewiele zdań wystarcza, aby ująć świat w Bożym planie zbawienia. A więc na początku Pisma mamy opisy stworzenia świata potwierdzające, że wszystko to, pośród czego żyjemy, pochodzi od Boga i „jest dobre”. Natomiast św. Paweł pisze o świecie materialnym: „Całe stworzenie zostało poddane marności. Ma nadzieję, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia”. W tych słowach podejmuje on temat odwieczny – pytanie o cierpienie w świecie. Nie tylko o cierpienie człowieka, ale o cierpienie i ból nierozerwalnie związane z każdą formą życia. Jak wskazują codzienne spostrzeżenia, czym wyższa forma życia – tym więcej cierpienia. Rośliny wydają się całkiem nie znać bólu i lęku przed śmiercią – nie ma w nich niczego, co byłoby analogiczne do naszej świadomości. Ale już zwierzęta odczuwają ból, strach, niepewność – całą gamę uczuć. Trudno sobie z tym poradzić. Jednocześnie te same zwierzęta są całkowicie obojętne wobec bólu i śmierci innych, np. ich ofiar. Z nami, ludźmi jest inaczej. Także cudzy ból i śmierć nas dotyka, porusza. Nie ma chyba przesady w stwierdzeniu, że wszystkie religie i kultury wyrosły jako próby poradzenia sobie z pytaniem o cierpienie i śmierć i to nie tylko ludzką, ale dotykającą wszelkie żywe istoty. 
Święty Paweł pisze do Koryntian, że ,,przemija postać [»schema« – zewnętrzny wygląd, kształt, forma] tego świata” (1 Kor 7,31), a do Rzymian, jak czytaliśmy, że stworzenie oczekuje wyzwolenia, odkupienia ciała. Czyli włącza w obietnicę zmartwychwstania ciała całość świata materialnego. A więc podział na to, co przeminie i to, co zostanie odkupione, ocalone, nie przebiega według linii materia – duch. Przemijalna jest „postać”, schema, ale nie sam świat stworzony. Cokolwiek dobrego jest w materii, w życiu ziemskim, zostanie odkupione, oczyszczone, narodzi się. Święty Paweł rozciąga tutaj obraz zmartwychwstania – zasiewa się zniszczalne, wschodzi niezniszczalne, ziarno obumiera i to, co rodzi się z ziarna, ma inny kształt (por. 1 Kor15,36-38) – na całe stworzenie, na cały świat widzialny, w którym żyjemy. Taki obraz nie jest ideologią, która znieczula, bo daje pozór wyjaśnienia ostatecznego, wyzwalającego od potrzeby współczucia i wrażliwości. Jest to obraz, który rozjaśnia i daje nadzieję wobec tak wielu sytuacji beznadziejnych. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 28 (2766),  14 lipca 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl