Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

Zmartwychwstanie Pańskie

Pieśń miłości

KS. JAN SŁOMKA

 

 

Rytm liturgii Wigilii Paschalnej, kiedy to kolejne fragmenty tekstów biblijnych przeplatane są śpiewem psalmów, przywołuje początek pierwszej homilii Orygenesa do Pieśni nad pieśniami: „Szczęśliwy jest ten, kto świętuje szabaty, ale szczęśliwszy, kto obchodzi szabat nad szabatami. Tak samo szczęśliwy jest ten, kto rozumie pieśni i śpiewa je, jednakże o wiele szczęśliwszy jest ten, kto śpiewa »pieśń nad pieśniami«: wszak tylko podczas uroczystości śpiewamy pieśni”.
Liturgia Wigilii Paschalnej jest przygotowaniem do świętowania „szabatu nad szabatami”. Zanim Bóg rozpocznie szabat – trwa czas Jego działania. Tak więc Wigilia Paschalna jest medytacją historii Bożego działania, czyli historii życia chrześcijanina. Jest liturgicznym wyśpiewywaniem Bogu kolejnych pieśni ludzkiego życia.
Orygenes, komentując tytuł „Pieśń nad pieśniami” układa sekwencję pieśni, które trzeba wyśpiewać wcześniej, po drodze: „Musisz wyjść z Egiptu, a wyszedłszy z ziemi egipskiej musisz przebyć Morze Czerwone, byś mógł zaśpiewać pierwszą pieśń. A choćbyś wyśpiewał pierwszą pieśń, daleko ci jeszcze do Pieśni nad pieśniami. Przewędruj więc pustynną ziemię, aż dojdziesz do studni, którą kopali królowie, tam będziesz mógł zaśpiewać drugą pieśń. Udaj się stamtąd w pobliże ziemi świętej, abyś, stojąc nad brzegiem Jordanu, mógł zaśpiewać pieśń Mojżesza. (...) I znów musisz walczyć pod wodzą Jezusa (...), a wówczas będziesz mógł wyśpiewać tę pieśń, która zawarta jest w Księdze Sędziów. Wznosząc się z kolei do Księgi Królewskiej zbliż się do pieśni Dawida (...). Idź do Izajasza i powiedz wraz z nim »Będę śpiewał pieśń przyjacielowi winnicy mojej«. A gdy już wszystko przejdziesz, wznieś się jeszcze wyżej i z przystrojoną duszą śpiewaj wraz z oblubienicą Pieśń nad pieśniami”.
Możemy, za Orygenesem, spojrzeć na życie chrześcijańskie jak na śpiew kolejnych pieśni. A więc jest pieśń wyzwolenia, pieśń pielgrzyma, pieśń pracy na swoim dziedzictwie, jest śpiew ocalenia i zwycięstwa, jest także pieśń przyjaźni. Dopiero ten, kto wyśpiewał te pieśni może zaśpiewać pieśń nad pieśniami – pieśń miłości. Zmartwychwstanie Chrystusa jest Jego pieśnią miłości oraz obietnicą, że ostatnią pieśnią, po wszystkich radosnych i smutnych pieśniach naszego życia, nie będzie śpiew żałobny na naszym pogrzebie, ale śpiewana w chórze z Oblubieńcem pieśń nad pieśniami.

Ks. Jan Słomka

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl