Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

Ojciec, Syn i Duch

KS. JAN SŁOMKA



Ilekroć czynimy znak krzyża, wyznajemy Boga: Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Tak samo oddajemy chwałę Bogu wypowiadając, choćby na końcu każdego psalmu w brewiarzu, słowa: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu. Te biblijne wezwania Boga są nam tak bliskie, że nie budzą niepokoju, myśli, które mogłyby rozproszyć modlitwę. Jednak gdy ktoś zacznie zadawać pytania, jak to jest z naszą wiarą w Boga, czy wierzymy w jednego, czy w trzech bogów, bardzo trudno jest cokolwiek wytłumaczyć. Co więcej, nawet nasze własne myśli mogą wpaść w zamęt. Tak zwany zdrowy rozsądek bowiem domaga się szybkiej odpowiedzi i to odpowiedzi jasnej, zrozumiałej.
Nie jesteśmy w tych kłopotach osamotnieni. Taka właśnie potrzeba „uporządkowania” naszej wiedzy o Bogu stała u źródeł wielu koncepcji, które okazywały się herezjami, a przede wszystkim arianizmu z IV w. Wypracowywane formuł chroniących przekazaną nam przez Jezusa tajemnicę Boga trwało długo. Oczywiście formuły te, dogmatyczne orzeczenia o Trójcy Świętej, nie spełniają pragnień tzw. zdrowego rozsądku. Nadal każda próba szybkiego wyjaśnienia musi skończyć się zamętem w myślach i słowach. Pisał o tym św. Augustyn w „De Trinitate”: „Kiedy więc stawia się pytanie: czym są ci »Trzej«, staramy się wymyślić jakieś miano ogólne, które by objęło tę potrójną rzeczywistość; i nic nam na myśl nie przychodzi, ponieważ wielkość Bóstwa przewyższa możliwości potocznego słownictwa. Bliższe bowiem prawdy jest pojęcie o Bogu niż mówienie, a sama prawda przewyższa jeszcze pojęcie”.
A więc objawiając siebie jako Trójcę, Bóg z jednej strony objawia siebie jako miłość, taki bowiem jest według św. Augustyna najgłębszy sens tego objawienia: „Bóg jest miłością”, nie tylko okazuje miłość ludziom, ale sam w sobie jest miłością Ojca i Syna w Duchu Świętym. Z drugiej strony, już w najprostszych słowach modlitwy przypomina nieustannie, że Bóg przewyższa nasze zdolności rozumienia: nie obejmują Go ani nasze słowa, ani nasze myśli.

Ks. Jan Słomka

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl