Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

Niedziela Chrztu Pańskiego

Drogi Pana Boga

KS. JAN SŁOMKA



Podczas Chrztu Jezusa Bóg objawił ludziom siebie jako Trójcę. Dał się słyszeć z nieba głos i Duch Święty zstąpił w postaci jakby gołębicy. Oczywiście wtedy zgromadzeni słyszeli głos, widzieli coś, co Ewangeliści opisali jako gołębicę, ale nie nazwaliby tego, co widzieli i słyszeli, objawieniem Boga w Trójcy. Bóg objawia nam siebie stopniowo, na miarę naszych możliwości. Dotyczy to zarówno całej historii ludzkości, jak i życia ludzkiego. W końcu na przyjście Jezusa też oczekiwano, to przyjście było przepowiadane, przygotowywane. Tak samo teologia powiada, że w Starym Testamencie mamy do czynienia z objawieniem się Boga w Trójcy, choć jest ono jeszcze ukryte. Wtedy podkreślany jest monoteizm. To samo dotyczy życia pojedynczego człowieka. Bóg, powiada teologia duchowości, prowadzi człowieka krok po kroku. Nie pokazuje mu całej drogi ku Niemu, ale jedynie tyle, ile teraz jest konieczne i możliwe do przyjęcia. Można powiedzieć, że Bóg dostosowuje się do ludzkich możliwości zrozumienia.
A więc Chrzest Jezusa uznaje się za pierwsze wyraźne objawienie się Boga jako Trójcy. Kolejne etapy objawienia związane były z życiem Jezusa, Jego śmiercią i zmartwychwstaniem. To sam Jezus mówił o Tym, który jest Jego Ojcem i naszym Ojcem, ale przede wszystkim Jego Ojcem. Tu podkreślał stanowczo różnicę: Synostwo Jezusa wobec Ojca-Boga jest inne, jedyne i nie można go stawiać na tym samym poziomie, co nasze synostwo wobec Boga. Podobnie Jezus mówił o Duchu, którego otrzymają wierzący w Niego. Potem całe wieki trwała recepcja tych słów Jezusa. W końcu, w czwartym wieku, na soborach w Nicei i Konstantynopolu, ukuto formuły wyrażające naszą wiarę w Trójcę – formuły, których używamy do dzisiaj w wyznaniu wiary Nicejsko-Konstantynopolitańskim. Ale przecież to nie zakończyło historii przyjmowania Bożego Objawienia. Do końca świata nie ustaną próby zrozumienia, co istotnego dla nas, dla naszego życia i zbawienia chciał nam Bóg o sobie powiedzieć, objawiając nam prawdę, że jest Bogiem w Trójcy jedynym, że jest Ojcem, Synem i Duchem Świętym. I z pewnością w tych poszukiwaniach nigdy też nie straci aktualności wskazówka św. Augustyna, który powiadał, że w ten sposób Bóg mówi nam, iż On jest Miłością, a nie jakąś samotną monadą.

Ks. Jan Słomka

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl