Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

19. Niedziela Zwykła

Wiara

KS. JAN SŁOMKA

 

 

Autor Listu do Hebrajczyków wysławia wielkość wiary. Co to jest wiara? To przecież nie uzupełnienie wiedzy. To nie jest tak, że wierzymy w to, czego nie możemy sprawdzić. Oczywiście istnieje również taka wiara i nieustannie przyjmujemy na wiarę mnóstwo niesprawdzalnych informacji. Według tej wiary postępujemy, a w miarę komplikowania życia i rozwoju nauki jesteśmy coraz bardziej zależni od takich informacji. Nikt nie sprawdza całej wiedzy, z której korzysta w życiu. Jednak nie o tym mówi List do Hebrajczyków. Nie o taką wiarę chodzi w naszej relacji z Bogiem. Wiara wynikająca z niemożności sprawdzenia wszystkiego, będąca zaufaniem do specjalistów, do doświadczenia i do obserwacji, że samoloty przeważnie nie spadają, a pociągi dojeżdżają do celu, sprawdza się w sprawach praktycznych. Jednak wiara w Boga jest czymś innym. Tu pojawia się pojęcie wielkości i głębi, a także drogi wiary, na które to określenia nie ma miejsca w sytuacjach wyżej opisanych. Tamta wiara jest przyjmowaniem bez większego namysłu, jako oczywistości, otaczającego nas świata. Wiara w Boga całkiem przeciwnie, jest relacją, skierowaniem umysłu i serca. Taka wiara “jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”.
Czesław Miłosz pisał kiedyś, że dzisiaj nie tyle wierzymy, co chcemy wierzyć. Trudno przejść obojętnie obok tego stwierdzenia. Wyobraźnia naszej kultury nie jest już w naturalny, spontaniczny sposób religijna. Stała się scjentystyczna. Można całkiem dobrze pojmować ten świat nie uciekając się do prawd religijnych. To utrudnia wiarę, ale, miejmy nadzieję, oczyszcza ją. Bóg w żaden sposób nie występuje już jako element niezbędny dla uzupełnienia niedostatków nauki. Dzisiaj każdy pomysł umieszczania Go tam, gdzie jeszcze nie możemy pojąć jakichś mechanizmów funkcjonowania świata, wydaje się niepoważny.
W takim kontekście słowa z Listu do Hebrajczyków nabierają od nowa wagi. Wiara staje się wysiłkiem umysłu, odwagą serca. Nie jest już darmo danym elementem kultury. Staje się zaufaniem Słowu, jakie dociera do nas z Pisma, z tradycji, poprzez świadectwo wielkich wyznawców. Nie zasilają jej dowody, ale świadectwa. Pięć dróg dowodzenia istnienia Boga autorstwa św. Tomasza nie robi większego wrażenia, liczy się świadectwo życia. Choć i te świadectwa nie są przyjmowane bezkrytycznie. Świadectwo wspiera wiarę w zupełnie inny sposób niż dowód, który udowadnia twierdzenie. Tu nie ma oczywistości ani konieczności. Tu jest jakieś wezwanie, zaproszenie, wskazanie drogi.

Ks. Jan Słomka

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl