Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

14. Niedziela Zwykła

Dar pokoju

KS. JAN SŁOMKA

 

 

Nie ma w całym Piśmie konkretniejszego zobrazowania, jak namacalny i rzeczywisty jest dar pokoju, niż słowa Jezusa: ,,jeżeli mieszka tam człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeżeli nie, powróci do was”. Jest to jednocześnie zachęta do szczodrości w obdarowywaniu pokojem, dobrym słowem, do wielkoduszności. Gdyż głoszenie Ewangelii to sianie pokoju. ,,Pokój wam...” to pierwsze słowa Jezusa po zmartwychwstaniu. Chrystus przynosi pokój, ale pokój, nie sielankę. Gdyż, w jakiś bolesny sposób, głoszeniu temu zawsze towarzyszy pewien rozłam, rozdarcie, o czym zresztą często wspomina sam Jezus. Jednakże cytowane słowa z Ewangelii przekazują kojącą wieść: Bóg sam troszczy się o to, aby żadne dobre, ze szczerego serca wypowiedziane słowo nie upadło daremnie. Sam Bóg jest gwarantem tego, że nie idzie na marne żaden dobry gest, czyn, żadna troska o pokój. To bardzo ważne, bo według ludzkich kalkulacji wiele z tych słów i gestów pozostaje nieodwzajemnionych, nadużytych przez adresatów, zmarnotrawionych. Przychodzi więc pokusa, aby jak najostrożniej, z rozwagą szafować darem pokoju. Jest w tym pewna racja, bo są w Ewangelii także słowa twarde: ,,Nie rzucajcie pereł przed wieprze...” Jest także dopowiedzenie, co należy zrobić, gdy w jakimś mieście nie przyjmą głosicieli Chrystusa: należy wtedy otrzepać proch z sandałów. A więc są granice, poza którymi już nie jest możliwe głoszenie Ewangelii. Jest możliwa i niestety często wydaje się aż nadto obecna w ludziach zatwardziałość serca, która uniemożliwia działanie ewangelicznego przesłania, zamyka je przed przyjęciem daru pokoju. Ale dzisiejsze przesłanie ewangeliczne jest jasne: lepiej być nadmiernie szczodrym niż nadmiernie ostrożnym w obdarowywaniu pokojem. Lepiej zaryzykować nadużycie, niż wykazać się nadmierną ostrożnością w obdarowaniu zaufaniem, dobrocią.
Chrystus ofiarowuje swoim wyznawcom dar pokoju i posyła ich w życie. Brat Roger wciąż mówi o ,,walce ludzi pokoju”, o tym, że pośród podzielonego świata budowanie pokoju i pojednania jest zadaniem najaktualniejszym. Jakże okrutnie aktualnie brzmią dzisiaj słowa Jezusa ,,żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”. Bo ciągle za mało robotników siejących pokój. Warto zatem zabiegać o Boże błogosławieństwo, zabiegając o sianie pokoju. Tak samo błogosławiony jest każdy siewca pokoju, jakiego Bóg stawia na naszej ścieżce.

Ks. Jan Słomka

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl