Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

7. Niedziela Zwykła

Łatanina

Faryzeuszy zgorszył fakt, że uczniowie Jezusa nie poszczą według dotychczasowych obyczajów. Jezus tym razem nie oskarża ich o obłudę, ale, rozumiejąc powstałe wątpliwości, uzasadnia postępowanie uczniów. Podsumowaniem są słowa o młodym winie i starych bukłakach oraz nowej łacie i starym ubraniu. Wniosek jest oczywisty: Nauka Jezusa nie jest tylko dodatkiem do zwyczajów żydowskich, do prawa starotestamentalnego. Jest ona czymś zupełnie nowym. Ale przecież Jezus i jego uczniowie wcale programowo nie odrzucali obyczajów żydowskich. W zasadzie je zachowywali, choć ewidentnie poddane one zostały innemu, wyższemu prawu. Dlatego w pewnych sytuacjach były łamane, np. przy łuskaniu kłosów w szabat. Taka postawa może być pewną wskazówką. Gdyż można by słowa Jezusa rozumieć następująco: Skoro nowe wino wymaga nowych bukłaków oznacza to, że, aby przyjąć Ewangelię, trzeba najpierw usunąć ze swojego umysłu, pamięci wszystko, co było wcześniej: kulturę, obyczaj, wykształcenie. Dopiero tak oczyszczony umysł, tabula rasa, byłby gotowy na przyjęcie Ewangelii. Nie brakowało i nadal nie brakuje prób takiego właśnie „radykalnego” rozumienia wezwań Jezusa.
Można jednak szukać innego zrozumienia tych słów: nowe bukłaki i nowa szata oznacza, że wszystko, cokolwiek składa się na nasze życie, jesteśmy gotowi poddać próbie Ewangelii.
Albowiem na pewno nie trzeba ani nawet nie wolno pustoszyć siebie w imię Ewangelii. 
Ewangelia jest zaczynem, który przemienia mąkę w ciasto. Jezus nie zostawił projektu całkiem nowej kultury, obyczaju, nauki.
Nie może jednak Ewangelia być łatą, przyszywaną do naszego starego sposobu życia w tych miejscach, gdzie chwilowo coś nam szwankuje. Trzeba pozwolić, aby młode wino Ewangelii rozerwało stare bukłaki. Jak odróżnić jedno od drugiego, łataninę od poddania się nowości Ewangelii? To faktycznie może nie być łatwe. Nasze zdolności samooszukiwania się są ogromne. Trzeba więc szukać znaków. Takim znakiem, że zamiast poddawać swoje życie osądowi Ewangelii, ozdabiamy je łatkami wyrwanymi z jej kart, może być np. łatwość, z jaką żonglujemy cytatami. Niewątpliwie sytuacja, która spowodowała tę wypowiedź Jezusa jest ważną wskazówką: oto osądzano Jego uczniów. A więc znakiem może być łatwość osądzania innego, że nie żyje po chrześcijańsku, połączona z pewnością swojej cnoty.























 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 9 (2799), 2 marca 2003

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl