Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

7. Niedziela Zwykła

Grzechów odpuszczenie

Zgorszenie uczonych w Piśmie słowami Jezusa: „Synu odpuszczają ci się twoje grzechy”, było całkiem zrozumiałe. Żydzi wiedzieli, że moc odpuszczania grzechów była wyłączną prerogatywą Boga. To przekonanie wynikało stąd, że grzech oznaczał po prostu wykroczenie przeciw Bogu, który zawarł z Izraelem przymierze. Oczywiste więc było, że tylko On ma prawo go darować. Wszystkie starotestamentalne przepisy dotyczące ofiar i obrzędów przebłagalnych oparte były na przeświadczeniu, że tylko Bóg osobiście ma prawo i moc darowania grzechów. Dlatego słowa Jezusa są równoznaczne z powiedzeniem: „Ja mam godność równą Bogu. Jestem Bogiem”. To było nawet więcej niż przyznanie sobie godności mesjańskiej. Mesjasz miał być Bożym wysłannikiem, miał wybawić lud od jego grzechów, ale władza odpuszczania grzechów należała wyłącznie do Boga.
My zaś wiarę w grzechów odpuszczenie, jakie dokonuje się w Kościele, wyznajemy za każdym razem, gdy odmawiamy wyznanie wiary. Mówimy wszak, że wierzymy w „jeden chrzest na odpuszczenie grzechów”. Ta formuła pojawia się w credo nicejsko-konstantynopolitańskim, ale wyraża wiarę Kościoła istniejącą od samego początku. Słowa te następują zaraz po wyznaniu wiary w „jeden, święty, powszechny i katolicki Kościół”. Obie te prawdy są ze sobą ściśle powiązane. Wierzymy bowiem, że Jezus nie tylko zostawił nam swoje przesłanie, Ewangelię, ale także wyznajemy, że istniejący na ziemi Kościół jest Jego dziełem i Jego darem dla nas. To właśnie Kościołowi Jezus przekazuje dar najbardziej boski – władzę odpuszczania grzechów. Słowa Jezusa przekazującego tę władzę zostały zapisane w ewangeliach, przede wszystkim u św. Jana: „Komu grzechy odpuścicie, są mu odpuszczone...” (zob. J 20,21-23). Wyznając wiarę w „jeden chrzest na odpuszczenie grzechów”, uznajemy, że chrzest gładzi grzech pierworodny, sprawia, że człowiekowi zostają odpuszczone jego wszystkie dotychczasowe grzechy i wprowadza do Kościoła. Ale w tym wyznaniu jest mowa o czymś jeszcze większym. Otóż wprowadzenie przez chrzest do Kościoła jest także wejściem w przestrzeń Bożego przebaczenia. Chrzest otwiera nam drogę do ciągłego doświadczania Bożego przebaczenia, gdyż Kościół jest miejscem, w którym dokonuje się odpuszczenie grzechów.























 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 8 (2798), 23 lutego 2003

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl