s














Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

6. Niedziela Zwykła

 

„To tylko ludzie”


„Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku”. Biblia, w tym wypadku prorok Jeremiasz, zna dobrze słabość człowieka. Oczywiście zna również i wielkość człowieka. Nigdzie nie znajdziemy wspanialszych słów o wielkości i godności ludzkiej niż w Piśmie Świętym. Ale Pismo Święte wie, że przy całej swej wspaniałości człowiek jest okrutnie słaby i kto się na nim oprze, jak na niezłomnym fundamencie – upadnie. Przy czym słowa Jeremiasza można odnieść zarówno do innego człowieka, jak i do siebie samego. Można powiedzieć: „przeklęty, kto pokłada nadzieję w sobie”. Mało kto, oprócz św. Pawła, poznał i opisał prawdę o słabości ludzkiej lepiej niż św. Augustyn, człowiek wrażliwy, do głębi przeżywający pragnienie doskonałości i jednocześnie swoją wewnętrzną niemożność bycia tak dobrym, jakby chciał. We wszystkich swoich pismach usiłował dać wyraz tym doświadczeniom. Pisze m.in.: „Zdumiewało mnie, że chociaż miłowałem Ciebie (...), jednak nie byłem stały w radowaniu się moim Bogiem. Oto Twój czar porywał mnie ku Tobie, a niebawem odrywała mnie od Ciebie moja własna siła ciężkości i znowu spadałem...” („Wyznania” 7,17).
Kto jest ubogi? Ten, kto zna jednocześnie swoją słabość i Boże miłosierdzie. Taki człowiek jest błogosławiony. Kto jest bogaczem, a właściwie bogaczem-nędzarzem? Ten, kto nie zna swojej słabości, a więc nie jest w stanie poznać Bożego miłosierdzia. Chrześcijaństwo nie proponuje człowiekowi wizji Atlasa – herosa, od którego zależy podtrzymywanie całego świata. Chrześcijanin wie, że to Bóg podtrzymuje świat, a nie on. Dlatego może powtórzyć inną antyczną mądrość „feci quod potui” (uczyniłem, co mogłem).
Zdanie Jeremiasza mówi coś ważnego o naszych niezliczonych nadmiernych nadziejach, które lokujemy byle gdzie: w przywódcach, rządach, protektorach, układach, koligacjach, pieniądzach, czy choćby naszych osobistych możliwościach. Bo człowiek bez nadziei żyć nie może, a nasze pragnienie nadziei i poszukiwanie, w kim można by tę nadzieję pokładać, bywa nawet bardziej gorączkowe niż pragnienie i poszukiwanie miłości. Dlatego tak ważna jest surowa przestroga Jeremiasza. Nie można oczekiwać od innych, ani od siebie, doskonałości – „to tylko ludzie”, jak mawia mój ojciec. 















 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl