s














Medytacja Biblijna księdza Jana Słomki

 

1. Niedziela Adwentu

 

Tajemnicze obietnice


Jeremiasz z całym swoim prorockim autorytetem obwieszcza Boże obietnice wobec Izraela. Są to „pomyślne zapowiedzi” – o „potomku sprawiedliwym” i o tym, że „Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie”. Natomiast Jezus – „potomek sprawiedliwy” – zapowiada kataklizmy. Słowa te brzmią groźnie. Trzeba więc wytrwale odrzucać ciągle odnawiające się pokusy aktualizacji, przede wszystkim odczytywania kataklizmów, których bywamy świadkami, jako spełnienia się słów Jezusa. Już Orygenes pisał: „Wszyscy zatem, jak sądzę, nawet najprostsi wierni uznają, iż za pośrednictwem Pisma świętego otrzymujemy jakieś tajemnicze wskazania. Jednakże każdy wierzący, jeśli jest przy zdrowych zmysłach i nie grzeszy zarozumiałością, przyzna, że nie wie, jakie to są tajemnice i na czym polegają”. 
Tak: jakakolwiek próba zrozumienia słów Pisma musi zaczynać się od uznania, że ich nie rozumiemy, oraz, że ich nigdy do końca nie zrozumiemy. A więc nie rozumiemy także do końca obietnic Bożych. Czytamy słowa Pisma o tym, że Pan Bóg obiecał. Wierzymy, że żyjemy już w czasie obietnicy spełnionej – spełnionej w Jezusie Chrystusie. Jednocześnie spełnia się ona nieustannie w naszym życiu. Osobisty wymiar obietnicy jest pierwszorzędny. Ale obietnica spełnia się także we wspólnocie.
Wsłuchując się w groźnie brzmiące słowa Jezusa, odczytujemy w nich nasze niepokoje: o świat, kraj, miasto, w którym żyjemy, o politykę i możliwe kataklizmy. Wszak wszystko może pójść dobrze, ale również i źle. Zaraz po groźnie brzmiących zapowiedziach słyszymy słowa otuchy skierowane przez Jezusa wyłącznie do Jego uczniów. Obietnica odkupienia, wybawienia będzie się spełniać w życiu wyznawców Chrystusa, choć nie ma ona nic wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa w każdej sytuacji. Obietnica Boża nie jest więc żadnym zapewnieniem, że na pewno wszystko pójdzie dobrze, ale w swój tajemniczy sposób obejmuje i uwzględnia wszystkie nasze lęki, będące w gruncie rzeczy lękami o nas samych i o tych, wśród których żyjemy i których kochamy.
„Uważajcie na siebie!” „Czuwajcie!” „Módlcie się!” Te wezwania określają charakter Adwentu. Autor Didache dopowiada: „Czuwajcie nad swoim życiem!”. Te wezwania są nie tyle warunkiem spełnienia obietnicy, co przestrogą, aby nie przeoczyć jej spełnienia. Gdyż Bóg przychodzi znienacka. Tak samo spełniają się Jego obietnice: niespodziewanie i w sposób, jakiego nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Jak się przygotować na niespodziewane, jak żyć wobec nieustannej możliwości nieprzewidywalnego? Czuwajcie, uważajcie na siebie, módlcie się!


Autor (ur. 1959) jest księdzem Archidiecezji Łódzkiej, wykładowcą patrologii w WSD w Łodzi. 















 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl