„Co się kryje w człowieku”





Gdy już wszystko i wszystkich oplujemy, sponiewieramy, zmieszamy z błotem, zadepczemy.
Gdy już każda świętość zostanie przez nas wykpiona, wyśmiana, zbezczeszczona, splugawiona.
Gdy już wykażemy, że miłość jest tylko seksem, że bezinteresowność jest interesem, prawdomówność – zakłamaniem, sprawiedliwość – zemstą.
Gdy już z całą satysfakcją udowodnimy, że wszyscy są złodziejami, oszustami, szubrawcami.
Gdy już odbrązowimy wszystkie autorytety, bo odkryjemy, że mędrcy nie byli tacy mądrzy, wielcy politycy popełniali błędy, wielcy święci bywali małostkowi. 
Wtedy nawet już nie będzie Tego, któryby powiedział: „Kto z was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”.   

KS. M.M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 12 (2802), 23 marca 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl