A mój syn


Ja na pewno nie

JACEK PODSIADŁO




A mój syn i ja odkrywamy ostatnio nieznane kraje. Bardzo interesujące noszą nazwy. Katar. Komory. Omam. Alebania. Sam Marynarz. Bardzo piękne mają flagi i hymny. Odkrywamy te kraje w encyklopedii multimedialnej, w której oprócz krajów jest dużo innych rzeczy. Właściwie cały świat. Nadzwyczajnie ciekawy. „A pokaż te »Kości stopy« koło Kostaryki!” – prosi syn. Klikam więc i od razu objaśniam: „Widzisz, jakie ciekawe? Każdy człowiek ma w stopie właśnie takie kości”. „O, nie! Ja na pewno nie”.
Naszym największym odkryciem jest Papuga Nowa Zginęła. Jest to kraj mający flagę podzieloną po przekątnej i przedstawiającą zaginioną Nową Papugę po jednej, zaś gwiaździstą noc po drugiej stronie, ponieważ Papuga Zginęła nocą. Wszystkie kraje mają hymny, a że encyklopedia prezentuje je w wersji instrumentalnej, musimy domyślać się na podstawie flagi i stopnia wesołości melodii, o czym dany hymn traktuje. „Jeszcze Papuga nie Zginęła, a już się wzięła do dzieła, ażeby żyto na luzie i miano papuzie buzie. W Papudze Nowej Zginęle zdrów na umyśle i ciele, wesoły Nowopapużec dwie hieny chichotem chciał urzec”. Najlepszy hymn mają mieszkańcy Czadu: „Od śniadania do o-, do obiadu, wszyscy w Czadzie dają, dają czadu! I czadowszej nie ma nacji od obiadu do kolacji! Od kolacji do śnia-, do śniadania, w całym Czadzie nie ma, nie ma spania! Nikt się nigdy spać nie kładzie w całym Czadzie, bo nie ma gdzie!” Najważniejszym wydarzeniem w historii Czadu było to, kiedy dwaj Murzyni na pustyni znaleźli zająca. Dlatego Czadersi wybrali sobie na flagę trzy kolory: niebieski, żółty i czerwony, gdzie niebieski oznacza Murzynów, żółty piasek Sahary, a czerwony zająca.
Dlaczego zająca symbolizuje czerwień? Bo od razu go zjedli. Dlaczego Murzynów symbolizuje kolor niebieski? Bo jak go zjedli, to zsinieli. „W latach 1982-1990 w Czadzie zginęło w wyniku tortur i egzekucji ponad 40 tys. osób”. Ale tam, gdzie jest to napisane, nawet nie zaglądamy. Jak tak dłuższą chwilę pobędzie człowiek w świecie wyobraźni, trudno mu potem wrócić do „rzeczywistości”. Gdy ciężko uwierzyć w ledwie dwóch niebieskich Murzynów, jak można uwierzyć w czterdzieści tysięcy trupów? Za taką rzeczywistość bardzo dziękujemy, oddzwonimy.
Myślę, że chodzi o możliwość zaprzeczenia. Może dlatego wyobraźnia tak chętnie wchodzi na wysokie obroty, żeby przeciwstawić się rozumowi i jego wiedzy. Oczywiście wiem, że wszystkie te radosne „barwy narodowe” służą zamaskowaniu strasznych prawd, że kamieniem węgielnym każdego państwa jest stos trupów i że „prawdziwe” hymny zamiast o życiu na luzie i dawaniu czadu mówią o tym, że nasze pola ryżowe są lepsze niż cudze pola ryżowe i że jak nam ktoś zabierze choć ziarenko naszego ryżu, to mu je szablą odbierzemy. Ale nasze hymny nie mają nic wspólnego z tym postneandertalskim stylem myślenia, na razie są z innego świata, dopiero kiedyś mój syn zdziwi się na lekcji historii czy geografii, że nie zginęła żadna papuga, nie było bani w Albanii ani zająca na pustyni, tylko trupów wszędzie dostatek.
Tymczasem też mamy swój kraj, oczywiście wyspiarski. Z okazji zamarznięcia płytkiego stawku w centrum miasta po raz pierwszy mogliśmy dostać się na kuszącą nas od dawna wysepkę z jednym drzewem. Zdziwiły nas skórki z bananów i spora ilość plastikowych korków od wina. Od razu ogłosiliśmy secesję i szybko, ponieważ marzły nam nogi, proklamowaliśmy niepodległość. Ustrój: republika bananowa. Godło: replika banana. Hymn: „Cisza” Cage’a. Flaga: biała. Powierzchnia mała, gospodarka oparta na leśnictwie, zero mieszkańców.

Jacek Podsiadło
skr.poczt.32, 45-076 Opole1
podsiadlo@atol.com.pl












 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 12 (2802), 23 marca 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl