Premiera papieskiego poematu w Krakowie i Watykanie


Otwarcie Tryptyku



„Ojciec Święty znów powrócił do nas – zawsze oczekiwany, ale w sposób żadną miarą nieoczekiwany” – mówił kard. Franciszek Macharski podczas prezentacji „Tryptyku rzymskiego” w Domu Arcybiskupów Krakowskich.


Już 3 marca w Rzymie bp Kazimierz Nycz, ks. Antoni Świerczek (dyrektor wydawnictwa św. Stanisława) oraz ks. Józef Guzdek (rektor krakowskiego seminarium) wręczyli Papieżowi polskie wydanie „Tryptyku”. Jan Paweł II wysłuchał także płyty z nagraniem poematu w wykonaniu Krzysztofa Globisza.
W czwartek 6 marca, o godzinie 13, rozpoczęła się krakowska prezentacja „Tryptyku”. Wśród gości byli m.in. Czesław Miłosz, rektor UJ prof. Franciszek Ziejka, rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll, rektor PAT bp Tadeusz Pieronek, kard. Marian Jaworski ze Lwowa, bp Wiktor Skworc z Tarnowa oraz biskupi pomocniczy z Krakowa.
„Na pierwszej stronie zbioru poezji Jana Pawła II jest tytuł: Tryptyk rzymski. A przy nim rysunek Michała Anioła: zamknięta brama. To zaproszenie, żeby »otworzyć« skrzydła tryptyku, nie zwyczajne skrzydła drzwi, ale żeby wejść w świat według Poety. Najpierw się stał jego obraz, wizja i głos świata, teraz już się może udzielić temu, kto otworzy, żeby wejść w głąb” – podkreślił kard. Macharski. Wspominał, że po jego święceniach biskupich w Rzymie Papież ofiarował mu rękopis poematu „Stanisław”. Utwór, pisany z myślą o przypadającej w 1979 r. rocznicy męczeństwa patrona wawelskiej katedry, opatrzony był listem-komentarzem. Kard. Macharski wywnioskował z niego, że „teraz już nie pora na poezję i Jan Paweł chce pójść już tylko drogą Piotra i Stanisława. Myliłem się! I na tej drodze został sobą! Drzwi poezji pozostawił uchylone!” – mówił metropolita krakowski.
O powstawaniu „Tryptyku” opowiadał poeta Marek Skwarnicki, z którym Jan Paweł II konsultował ostateczny kształt dzieła (w poprzednim numerze „Tygodnika” można znaleźć jego artykuł na ten temat). Wspominał niezwykłe przeżycia związane z lekturą w Watykanie, w obecności Papieża, np. fragmentu o konklawe „po mojej śmierci”. „Papież postanowił pokazać światu i Kościołowi, jak wierzy. »Tryptyk« to wyznanie wiary Jana Pawła II” –mówił Skwarnicki. Potem drugą część poematu, „Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu Kaplicy Sykstyńskiej” odczytał Krzysztof Globisz. 
Czesław Miłosz przyznał, że po publikacji swego „Traktatu teologicznego” (po raz pierwszy wydrukowanego w numerze 47. „TP” z 2001 r.) otrzymał od Papieża „bardzo ciepły i bardzo osobisty” list, ale zaprzeczył pogłoskom, że „Traktat” miał wpływ na powstanie i treść „Tryptyku”. Zapytany, czy poezja religijna może być poezją wielką, noblista odparł: „Jak wskazuje przykład »Tryptyku« – tak”. O samym poemacie mówił: „Na powierzchni są tylko słowa, ale pod spodem zawarta jest właściwie cała nauka Kościoła, cała dogmatyka katolicka. To jest jej najbardziej skrótowe, najbardziej zwięzłe przedstawienie”. Pytany o walory literackie dzieła powiedział zaś: „Wydaje mi się, że znaczenie utworu polega na tym, że następuje tu takie skoncentrowanie uwagi na treści, że po prostu nie myśli się o formie. Sądzę, że to cecha prawdziwej poezji”.
W tym samym czasie w sali prasowej Stolicy Apostolskiej odbyła się watykańska prezentacja „Tryptyku”. Utwór przedstawiali kard. Joseph Ratzinger (prefekt Kongregacji Nauki Wiary), prof. Giovanni Reale (filozof i redaktor włoskiego wydania Dzieł Zebranych Karola Wojtyły) oraz rzecznik Watykanu Joaquín Navarro-Valls. Spotkanie rozpoczęło się od fragmentu trzeciej części utworu w interpretacji znanego włoskiego aktora Nando Gazzolo.
Za najbardziej wzruszającą część poematu kard. Ratzinger uznał kontemplację „Sądu Ostatecznego” z Sykstyny: „Pojawia się na nowo wspomnienie konklawe z sierpnia i października 1978 r. Byłem tam obecny i doskonale wiem, jak byliśmy wystawieni na te obrazy w godzinach wielkich decyzji, jak patrzyły na nas pytająco, jak przekonywały nasze serca o ogromie odpowiedzialności” – mówił kardynał. Jego zdaniem znaczenie „Tryptyku” najpełniej ukazuje trzecia część utworu: „Wzgórze w krainie Moria”. W ofiarowaniu Bogu Izaaka przez Abrahama „ukazuje się oczywisty początek i koniec wszystkiego, więź między zejściem i wejściem, między źródłem, drogą i celem: staje się rozpoznawalny Bóg, który daje siebie samego, który jest zarazem początkiem, drogą i celem (…) Miłość, którą daje, jest pierwotną tajemnicą, my zaś kochając pojmujemy orędzie stworzenia, znajdujemy drogę” – zakończył kard. Ratzinger.
Navarro-Valls przypomniał, że pięć lat temu na pytanie dziennikarza, czy nadal zajmuje się poezją, Jan Paweł II odpowiedział: „Nie, to już rozdział zamknięty w moim życiu”. Gotowe są już przekłady „Tryptyku” na francuski, angielski, niemiecki i hiszpański.

Marek Zając, KAI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 11 (2801), 16 marca 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl