Abp Tadeusz Gocłowski
metropolita gdański

„TP”, który śledzi moje wypowiedzi, na pewno zna mój stosunek do Unii Europejskiej. Zastanawiam się jednak, czy imienna ankieta wśród biskupów-ordynariuszy nie zostanie odczytana jako forma agitacji ze strony biskupów „za” lub „przeciw” Unii. Biskupi mają zróżnicowane poglądy na ten temat, ale, co Kościół wielokrotnie podkreślał, ich poglądy nie mogą być odczytywane jako wiążące dla wiernych stanowisko Kościoła. Moje obawy nie są bezpodstawne. W bibliotece parafialnej Serca Jezusowego w Gdańsku-Wrzeszczu spotkałem diecezjanina, który wyznał mi, że źle o mnie mówił (spowiadał się z tego), ponieważ powiedziałem kiedyś, że jestem za Unią, a „UE to przecież duże zło”. Wypożyczał książkę św. Augustyna „O Trójcy Świętej”. Jest to więc ktoś, kto poszukuje głębszej refleksji religijnej. Przypuszczam, że po prawie dziesięciu minutach rozmowy, o jaką go poprosiłem, nie będzie się już spowiadał z tego, że myśli inaczej o UE niż jego ordynariusz. Boję się jednak upolitycznienia wyników ankiety oraz konsekwencji podziału polskiego Episkopatu na tych, co powiedzą „tak” i tych, co wybiorą „nie”. Trzeba więc raz jeszcze podkreślić: Kościół nie będzie nakłaniał do zajęcia takiego bądź innego stanowiska.
Jestem za wejściem Polski do struktur europejskich – nie możemy skazywać się na samotność w Europie. Naszym obowiązkiem jest jednak zagwarantowanie przestrzegania wartości podstawowych, wpływających na polską tożsamość. W aneksie do traktatu akcesyjnego powinno więc znaleźć się to, co dotyczy naszej kultury, rzutuje na tożsamość narodu i państwa, dotyczy zabezpieczenia fundamentalnych wartości: obrony życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci, kształtu małżeństwa i rodziny traktowanej jako związek mężczyzny i kobiety. Natomiast szczegółowe sprawy, na pewno trudne, nie mogą być przedmiotem kościelnych nacisków. Ich uregulowanie jest zadaniem specjalistów. Podkreślenie tego uważam za swój obowiązek.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 6 (2796), 9 lutego 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl