Bp Antoni Pacyfik Dydycz
biskup drohiczyński

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie redakcji. Po pierwsze – nie wiemy do końca, na jakich podstawach opiera się proces integracji europejskiej (wciąż opracowywana jest unijna konstytucja). Po drugie – nie wiemy, na jakich warunkach Polska ma wejść do Unii. Niepokoją ostatnie doniesienia o wecie Brukseli wobec polskiej propozycji podziału pieniędzy na dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa. Wygląda na to, że rząd wynegocjował w Kopenhadze inne warunki niż te, które nam się obecnie proponuje. Odnoszę wrażenie, że nasi negocjatorzy albo nie wiedzą, z kim rozmawiają, albo zapominają o tym, w czyim imieniu rozmawiają.
Po trzecie – nie należy mieszać konkretnej struktury z wartością, jaką jest jedność. Jedność na pewno jest czymś pozytywnym; pokazuje to już Biblia. Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy modli się, aby uczniowie stanowili jedno, tak jak On stanowi jedno z Ojcem (por. J 17,11). Oczywiście, ewangeliczny wymiar jedności stawia nam poprzeczkę wysoko, ale właśnie ten ideał wyraźnie wskazuje, że w dążeniu do jedności nie może chodzić jedynie o jakiś interesowny związek.
Struktura, z którą mamy do czynienia, popełnia nadużycie, nazywając siebie Unią Europejską. Powinna się raczej nazywać Unią Zachodnioeuropejską. Ponadto daleko jej jeszcze do pełnej jedności, na co wskazuje Jan Paweł II. Jest to wciąż swego rodzaju kartel, który broni własnych interesów gospodarczych. Nie wiadomo, czy takie gospodarcze zjednoczenie nie zawiera zarodków napięć i konfliktów. Tam, gdzie chodzi tylko o interesy gospodarcze, o trwałą jedność trudno. 
Możemy mieć żal do tych, którzy ludzi patrzących krytycznie na Unię natychmiast nazwali „ciemnogrodem”, sobie przypisując monopol na postępowość, jak to już przerabialiśmy w PRL-u. Niestety, „Tygodnik Powszechny” ma w tej dziedzinie poważne uchybienia. Patrzeć krytycznie nie oznacza automatycznie „być przeciwnikiem”. Zauważmy, że tylko krytyczne spojrzenie może wnieść coś pozytywnego do projektowanej jedności. Nie po to zresztą wywalczyliśmy wolność, by nasze myślenie poddawać pod nową niewolę.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 6 (2796), 9 lutego 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl