„I tak cały Izrael będzie zbawiony” (Rz 11, 26a). 
Miłosierdzie Boże dla Izraela


Ks. Henryk Witczyk





Pytanie, które nurtuje dziś teologów chrześcijańskich, jest takie samo jak to, które stawiał sobie św. Paweł pisząc List do Rzymian: czy i jak „cały Izrael” będzie zbawiony? Podkreślam – zbawiony, czyli usprawiedliwiony przed Bogiem i obdarzony pełnią życia w zmartwychwstaniu! „Cały Izrael”, czyli ci, którzy już uwierzyli w Chrystusa, jak i ci, którzy w imię wierności Torze wiarę tę świadomie odrzucają. Nadzieja dotycząca zbawienia „całego Izraela”, czyli także Żydów, którzy nie przyjmują Chrystusa, wydaje się być zaprzeczeniem podstawowej prawdy chrześcijańskiej: do zbawienia potrzebna jest wiara w Jezusa Chrystusa, Zbawiciela wszystkich ludzi. 
„I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 15-16).

W najnowszym dokumencie Papieskiej Komisji Biblijnej („Naród żydowski i jego Święte Pisma w Biblii chrześcijańskiej”) napisano jednak: „Dla wielu Żydów, zasłona, którą Mojżesz zakrywał swoje oblicze, pozostaje na Starym Testamencie (2 Kor 3,13.15) nie pozwalając im uznać objawienia Chrystusa. Jednak stanowi to część tajemniczego Bożego planu zbawienia, którego ostatecznym celem jest zbawienie «całego Izraela» (Rz 11 ,26)”1.
A nieco dalej: „Odmowa wiary w Chrystusa postawiła naród żydowski w dramatycznej sytuacji nieposłuszeństwa, mimo to nadal jest on «kochany» i obiecane mu jest miłosierdzie Boże (por. Rz 11, 26-32)”.
Jak należy rozumieć te wypowiedzi? Jak je pogodzić z podstawowymi prawdami Nowego Testamentu dotyczącymi zbawienia przez wiarę w Jezusa jako Mesjasza Izraela, Zbawiciela świata? Jak rozumieć zdanie, że pomimo nieposłuszeństwa w odniesieniu do orędzia Jezusa z Nazaretu „naród żydowski nadal jest «kochany» przez Boga”? W jaki sposób Bóg zbawi „cały Izrael”? Czy dla wyznawców judaizmu jest zarezerwowana jakaś inna niż Chrystus droga do zbawienia (Sonderweg) – do Boga? 
Odpowiedzi na te pytania – jak sugeruje dokument PKB – należy szukać przede wszystkim w Liście do Rzymian. Zaiste, Paweł – jako Żyd, który zanim został apostołem Chrystusa, był gorliwym wyznawcą judaizmu – znał żarliwą wiarę swoich braci trwających dalej w judaizmie. Aż w trzech rozdziałach wspomnianego Listu (Rz 9-11), będących mową skomponowaną według zasad retoryki klasycznej, opartą na strukturze koncentrycznej, wykazuje, że paradoks niewiary części Żydów w Jezusa jako Mesjasza nie przekreśla nadziei na zbawienie „całego Izraela”. Cała jego argumentacja znajduje swe zwieńczenie w postaci misternie zbudowanego podsumowania w Rz 11, 25-322. Koncentryczna kompozycja Rz 9 – 11 wygląda natomiast następująco: A – 9, 6-29; B – 9, 30 – 10, 21; A’ – 11, 1-32. Zachowując ją w pamięci łatwiej będzie zestawiać teksty (i argumenty), które rzeczywiście są względem siebie paralelne. Niedopuszczalną bowiem fromą interpretacji Biblii, a tekstów Pawłowych w szczególności, jest żonglerka cytatami wyrwanymi z ich literackiego i argumentacyjnego kontekstu3.

1. Przyczyna „zatwardziałości” Izraela – niewrażliwości na Ewangelię Chrystusa

Pierwszą kwestią, która domaga sią odpowiedzi, gdy chcemy zgodnie z nauczaniem św. Pawła myśleć o zbawieniu Izraela, jest pytanie o przyczynę, dla której duża część Żydów nie uwierzyła i do dzisiaj nie wierzy w Jezusa jako Mesjasza. Zazwyczaj widzi się ją po stronie samych Żydów. Autor starochrześcijańskiego hymnu o Logosie pisze, że Jednorodzony Syn Boży, Słowo odwieczne, „przyszło do swojej własności, a swoi Je nie przyjęli. Tym jednak, którzy Je przyjęli dało moc, aby się stawali dziećmi Bożymi” (J 1, 12). Jest to jednak pierwsza część prawdy, w której wskazuje się na wolność człowieka.
Drugą część tej samej prawdy na temat przyczyny niewiary w Jezusa jako Syna Bożego wyraźnie podaje św. Paweł. Według Apostoła przyczyna zatwardziałości, która uniemożliwia wiarę, leży w działaniu samego Boga. Najpierw podaje przykład w postaci zatwardziałości faraona. To sam Bóg uczynił zatwardziałym serce faraona, który nie chciał wypuścić Izraela z niewoli:
„Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi4. A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym” (ww. 17-18)5.
Nasuwa sią od razu pytanie: po co Bóg uczynił twardym (niewrażliwym na Jego słowo, nieposłusznym Mu) serce faraona? Odpowiedź zawarta w w. 17 jest jasna: dla okazania swej potęgi, przy pomocy której wyzwolił swój lud. Można go nazwać celem teologicznym: ze względu na przyszłe objawienie się Mocy Bożej.
Z kolei w paralelnym strukturalnie do 9, 17-18 tekście 11, 25 Paweł mówi, że „zatwardziałość dotknęła część Izraela”. Jej ostateczną przyczyną jest również Bóg. Inny natomiast przyświeca Mu cel: soteriologiczny – „aż do czasu, gdy wejdzie pełnia narodów pogańskich” (w. 25b). Poganie – już w dużej liczbie – poznali Ewangelię dlatego, że część Izraela ją odrzuciła, okazała się nieposłuszna słowu Chrystusa. Nieposłuszeństwo to – zatwardziałość części Izraela na słowo Ewangelii – okazała się zbawienna dla ogromnej rzeszy pogan. A ponieważ jeszcze nie wszyscy poganie poznali Ewangelię, dlatego wciąż – z woli Bożej – trwa zatwardziałość tejże właśnie części Izraela. „Tak przeto w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę (...). Cóż więc powiemy? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości” (11, 5-7). Ta część Izraela, która obecnie odrzuca Ewangelię, nie jest wybrana przez Łaskę, czyli nie jest jeszcze wybrana przez Boga do wiary w Jezusa jako Mesjasza.
Płynie stąd pierwsza, ważna odpowiedź na postawione we wstępie pytania: opór Żydów w czasach Jezusa wobec Jego Ewangelii ma wprawdzie swą przyczynę w nich samych, ale równocześnie Bóg – przekraczając w swoim działaniu ludzką logikę, działając paradoksalnie – nadał mu sens zbawczy. Także niewierze współczesnych Żydów w Jezusa jako Mesjasza Bóg nadaje ten sam soteriologiczny sens. Ich „zatwardziałość” nie jest karą lub przekleństwem Bożym. Jest wolnym aktem woli każdego „syna Abrahama” – ich sprzeciwem wobec Chrystusa. Bóg wykorzystuje to ich nieposłuszeństwo, aby mógł okazać swą hojność także poganom.

2. Wybór pogan do wiary w Jezusa nie jest dowodem ich wyższości, lecz miłosierdzia Boga

Drugą, ważną prawdą, która pozwala wnikać w tajemnicę Bożego planu zbawienia Izraela, jest prawda o miłosierdziu Boga. Jest ona odpowiedzią na trudne pytanie: dlaczego jednych (Resztę Izraela i pogan) Bóg wybiera do wiary w Jezusa, a drugich nie? Apostoł oznajmia, że Bóg, wybierając jednych (Jakuba), a nie powołując drugich (Ezawa), jak jest napisane: „Jakuba miłowałem, a Ezawa miałem w nienawiści” (Ml 1, 2n; Rz 9, 13), nie jest jednak ani niesprawiedliwy, ani arbitralny! W obu wypadkach kieruje się – paradoksalnie – miłosierdziem! Apostoł wyjaśnia, jak należy rozumieć sposób Bożego działania: „Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję6. Wybranie więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie” (9, 15-16). Boży wybór dyktowany jest miłosierdziem współczującym, które dopełnia Jego sprawiedliwość. Boży plan zbawienia jest w swej istocie planem miłosierdzia. Na Boży wybór nikt inny poza Nim samym nie ma wpływu. 

3. Dwa różne – ale związane ze sobą – czasy miłosierdzia: teraźniejszy i przyszły

Bóg okazuje miłosierdzie wszystkim, ale nie wszystkim w tym samym czasie. Apostoł oznajmia, że Bóg zna dwa czasy, w których okazuje swe miłosierdzie: daje poznać Jezusa jako Zbawiciela. To rozróżnienie wynika z Jego troski o to, aby mógł rzeczywiście wszystkim okazać swą Moc i swe Miłosierdzie. Inaczej mówiąc, wszyscy winni poznać, że są zbawieni dzięki Łasce (Miłości) Boga, a nie na mocy swoich dzieł i zasług. 
Pierwszy, to czas po pierwszym przyjściu Chrystusa. Bóg okazał miłosierdzie „względem nas, których powołał nie tylko spośród Żydów, ale i spośród pogan” (9, 24). Na potwierdzenie tej tezy Paweł natychmiast cytuje bardzo charakterystyczne teksty ze Starego Testamentu. Pierwsze dwa z Ozeasza (1, 9; 2, 1. 25) w odniesieniu do pogan: 
„Mówi o tym u Ozeasza: Nazwę „lud nie mój” - ludem moim,
i „nie umiłowaną” - umiłowaną.
I stanie się: w miejscu, gdzie im powiedziano: 
«Wy nie jesteście ludem moim»,
tam nazywać ich będą synami Boga żywego” (ww. 25-26)7.
Okazanie miłosierdzia poganom zostało przewidziane przez Boga przed wiekami. Nie jest ono wynikiem ani niepowodzenia misji Jezusa i apostołów wśród Żydów, ani dziełem przypadku. Po prostu, Apostoł wykazuje, „słowo Boże nie zawiodło” (9, 6a)8.
Drugi cytat, który potwierdza, że Bóg – zgodnie ze swoim słowem (planem) – okazuje już teraz miłosierdzie także Reszcie Izraela, pochodzi z Izajasza (10, 22n):
„O Izraelu zaś głosi Izajasz: 
Choćby liczba synów Izraela była jak piasek morski, 
tylko Reszta będzie zbawiona.
Bo Pan wypełni na ziemi swoje słowo skutecznie i bez zwłoki” (ww. 27-28);
Rozpoczęty przez Chrystusa czas miłosierdzia dla pogan i Reszty Izraela nieustannie trwa. Głównymi beneficjentami miłosierdzia Bożego – w tym czasie – są jednak poganie, o których Paweł pisze: 
„Cóż więc powiemy? To, że poganie nie zabiegając o usprawiedliwienie, osiągnęli usprawiedliwienie, mianowicie usprawiedliwienie z wiary, a Izrael, który zabiegał o Prawo usprawiedliwiające, do celu Prawa nie doszedł.
Dlaczego? Ponieważ zabiegał o usprawiedliwienie nie z wiary, lecz - jakby to było możliwe - z uczynków. Potknęli się o kamień obrazy” (9, 30-32).

Paradoksalnie, przyczyną okazania miłosiedzia najpierw poganom jest fakt, że pozostawali oni w sferze gniewu Boga, byli „naczyniami (zasługującymi) na zagładę”. Byli po prostu – uyżwając metafory – bardziej chorzy, bardziej niż Izrael potrzebowali Lekarza (por. Rz 1, 18-32). „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy sią źle mają” (Mk 2, 17 par). Okazując im swoje miłosierdzie, Bóg dowodzi, jak wielka jest Jego miłość, dzięki której wcześniej powstrzymywał swój gniew i „znosił z wielką cierpliwością naczynia (zasługujące) na gniew” (9, 22). Reszta Izraela z kolei „objęta została zmiłowaniem”, bo już wprzód Bóg przygotował ją ku chwale (9, 23) i obdarzył łaską wybrania (11, 5-7).
Drugi czas miłosierdzia to bliżej nie określona przez Apostoła przyszłość. Bóg okaże wówczas swe miłosierdzie pozostałej części Izraela. I ona potrzebuje Lekarza (por. Rz 2,; 3, 9-20). Paweł stwierdza, że ta część Izraela nie została jeszcze przez Boga wybrana do tego, aby już teraz uwierzyć w Chrystusa. Ale czas nieznajomości Zbawiciela nie ma trwać wiecznie. Jak poganie kiedyś, „tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, aby i sami (w czasie obecnym)9 mogli dostąpić miłosierdzia” (11, 31).
Paweł zapewnia, że Bóg okaże im swe miłosierdzie. Będzie ono Bożą odpowiedzią na ich „posłuszne” nieposłuszeństwo. Jak grzechy pogan, będące w istocie nieposłuszeństwem wobec woli Boga Stwórcy, przywołują miłosierdzie, które Bóg im okazuje w ramach pierwszego przyjścia Chrystusa, tak nieposłuszeństwo tej części Izraela wobec woli Boga objawionej w Jezusie, przywołuje to samo miłosierdzie, które Bóg im okaże wtedy, gdy „do (Ludu Bożego) wejdzie pełnia pogan” (11, 25). „I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba” (11, 26). Najprawdopodobniej – w wymiarze ludu – chodzi o czas Prauzji. Paradoksalnie, wierne zachowywanie Prawa jest drogą Izraela do spotkania ze zmartwychwstałym Chrystusem. „Kresem-Metą Prawa jest Chrystus” (10, 4).

4. W jaki sposób Bóg okaże miłosierdzie „całemu Izraelowi”?

Czy dla Żydów odrzucających teraz Chrystusa istnieje – jak się to nieraz głosi – szczególna droga usprawiedliwienia, czyli doznania miłosierdzia Bożego – wejścia do Nieba? Czy zostaną zbawieni bez Chrystusa? Czy wystarcza im wiara w Jedynego Boga jako paralelna droga zbawienia? Albo inaczej: czy istnieją dwie Bramy do Nieba – Chrystus i jakieś inne Wejście, inny Pośrednik?
Ważną odpowiedź na powyższe pytania podaje św. Paweł w środkowej części swej mowy (Rz 10, 1-10), w której bezpośrednio zajmuje się kwestią zbawienia Żydów, którzy odrzucają Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego (Rz 9-11). Jest to tekst, który należy najpierw uważnie przeczytać, a następnie wniknąć w ukryty w nim sposób argumentacji. Oto tekst:
„1 Bracia, z całego serca pragnę ich zbawienia i modlę się za nimi do Boga.
2 Bo muszę im wydać świadectwo, że pałają żarliwością ku Bogu, nie opartą jednak na pełnym zrozumieniu. 
3 Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga.
4 A przecież kresem Prawa jest Chrystus, dla usprawiedliwienia każdego, kto wierzy. 
5 Albowiem o sprawiedliwości, jaką daje Prawo, pisze Mojżesz: Kto je wypełnił, osiągnie przez nie życie.
6 Sprawiedliwość zaś osiągana przez wiarę tak powiada: Nie mów w sercu swoim: Któż zdoła wstąpić do nieba? - oczywiście po to, by Chrystusa stamtąd sprowadzić na ziemię, albo: Któż zstąpi do Otchłani? – 
7 oczywiście po to, by Chrystusa wyprowadzić spośród umarłych.
8 Ale cóż mówi: Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy.
9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie.
10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia” (Rz 10, 1-10).

Paweł wyraża tu kilka, niezwykle doniosłych prawd, które stanowią podstawę dla doniosłego wniosku-stwierdzenia, który wyciągnie na końcu swej mowy: „I tak cały Izrael będzie zbawiony” (11, 26). Są one zarazem fragmentami odpowiedzi na postawione w tytule paragrafu pytanie: jak „cały Izrael będzie zbawiony”? Czy dla części Izraela istnieje droga zbawienia bez wiary w Chrystusa? Czy istnieją dwie drogi zbawienia?

A. „Cały Izrael” powołany do zbawienia

Apostoł z całego serca pragnie zbawienia swych braci, którzy jeszcze nie wierzą w Chrystusa. Żarliwie się za nich modli do Boga. Oznacza to, że rzeczywiście cały Izrael powołany jest do zbawienia, które przychodzi nie inaczej jak tylko w Chrystusie. Apostoł włącza – expressis verbis – lud żydowski do powszechnego zbawczego planu Bożego (por. 1 Tes 5, 9; Rz 1, 16)10. Zbawienie to oznacza eschatologiczne wyzwolenie z niewoli grzechu, cierpienia i śmierci, i pełnię życia w Bogu i w Jego Miłości, objawionej i dostępnej człowiekowi w pełni właśnie w Chrystusie: „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8, 38-39).

B. Konieczna jest modlitwa już wybranych przez Łaskę

Paweł uczy, że oczekiwane zbawienie „całego Izraela” – jak zbawienie pogan i Reszty Izraela – jest darem pochodzącym od Boga. Można, a nawet należy modlić się wraz z Pawłem, aby Boża obietnica: „cały Izrael będzie zbawiony”, rzeczywiście spełniła się. Nie wystarczy na zbawienie czekać. Należy się o nie żarliwie modlić. Ci, którzy otrzymali już łaskę wiary w Jezusa jako PANA, winni nieustannie o taką sama łaskę prosić dla synów Izraela. Modlitwę tę winni uważać za obowiązek, który płynie z wdzięczności za otrzymane już zbawienie, które „bierze początek od Żydów” (J 4, 22).

C. Ten sam grzech „nieposłuszeństwa” – to samo miłosierdzie (Rz 11, 32)

Dla Żydów, którzy nie wierzą w Chrystusa, nie ma specjalnej bramy do Nieba. Są żarliwymi w zachowywaniu Prawa, ale wejście do Nieba nie zależy od zachowywania Prawa. Grzech (i śmierć) jest w każdym człowieku – w każdym Żydzie także – silniejszy niż Prawo. 
Bramę do Nieba otwiera przed ludźmi sam Bóg – i jest nią Pascha Jezusa. Pascha Jezusa poprzedzona Jego Pasją, jest jedynym kluczem do domu Ojca dla wszystkich Jego dzieci. Bo zbawienie w istocie swej polega na zwycięstwie nad grzechem i śmiercią – o ono jest tylko w zmartwychwstaniu Jezusa.
Bóg wprawdzie składa obietnicę, że zachowywanie Prawa daje życie (zbawienie): „Kto je (Prawo) wypełni, osiągnie życie” (Kpł 18, 5). Pozostaje jednak pytanie: kto je rzeczywiście zachowa? Paweł w Rz 1-4 odpowiada: nikt! Nikt nie jest w stanie wypełnić Prawa i osiągnąć życie, ponieważ Prawo – jakkolwiek święte i od Boga pochodzące – jest nieskuteczne w relacji do grzechu (pierworodnego i osobistych grzechów człowieka), a zwłaszcza w stosunku do konsekwencji grzechu, jaką jest śmierć (por. Rz 3, 10-20). „Wszyscy zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej” (Rz 3, 23). Wszyscy okazali się nieposłusznymi względem Boga i są niewolnikami tego samego grzechu i tej samej śmierci.
Ewangelia, którą Paweł głosi, to orędzie o tym, że każdy człowiek może odnieść zwycięstwo nad grzechem i śmiercią, może przemienić swoją śmierć: z przekleństwa maksymalnie oddalającego od Boga w Paschę maksymalnie do Niego przybliżającą. Chrystus poprzez swoje zmartwychwstanie stał się Inicjatorem i Początkiem nowego sposobu istnienia człowieka – stał się dla ludzi „Duchem ożywiającym”, czyli Sprawcą ich zwycięstwa nad śmiercią11.
Być świadkiem Ewangelii, to ukazywać moc przemieniającą zmartwychwstania i Zmartwychwstałego, w którym człowiek osiąga to, „czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują” (1 Kor 2, 9).
Apostoł Paweł wyraźnie pokazuje w przytoczonym wyżej tekście (10, 9), że nie ma dwóch dróg zbawienia, czyli dwóch wejść do Nieba: jedno dla pogan („narodów”), drugie dla Żydów. Jest tylko jedno: Jezus – Mesjasz Izraela, Zbawiciel świata. Nikt bowiem nie jest w stanie pokonać grzechu i śmierci bez Chrystusa. Prawo Mojżeszowe w tej kwestii jest bezsilne.
Miłosierdzie Boże względem Izraelitów odrzucających Ewangelię nie może stać w sprzeczności z teraźniejszą postawą Boga względem nich. Paweł wyjaśnia, że „gdy chodzi o Ewangelię są nieprzyjaciółmi” ze względu na dobro narodów pogańskich, ale „gdy chodzi o wybranie są ze względu na praojców umiłowani” (Rz 11, 28). Bóg jest wierny swej miłości, którą objawił Izraelowi w Przymierzu z ojcami. Ta właśnie miłość Boga do ludu („dary łaski”) jest nieodwołalna (Rz 11, 29). Dlatego też miłosierdzie, które Bóg ostatecznie okaże „całemu Izraelowi”, należy rozumieć jako Wydarzenie, w którym zostanie mu objawiona w pełni miłość Boga. I będzie to miłość mocniejsza niż grzechy i „posłuszne nieposłuszeństwo”. Najpierw tę właśnie miłość Boga, większą niż grzech i śmierć, poznali poganie. Doświadczenie narodów pogańskich, które będąc nieposłuszne Bogu (zanurzone w grzechu i śmierci), doznały miłosierdzia, jest – według Pawła – modelem tego, co przeżyją w przyszłości Izraelici:
„30 Podobnie bowiem jak wy niegdyś byliście nieposłuszni Bogu, 
teraz zaś z powodu ich nieposłuszeństwa dostąpiliście miłosierdzia, 
31 tak i oni stali się teraz nieposłuszni z powodu okazanego wam miłosierdzia, 
aby i sami (w czasie obecnym) mogli dostąpić miłosierdzia” (Rz 11, 30-31).
Wszyscy ludzie – tak Żydzi jak i narody pogańskie – w jednakowy sposób doznają miłosierdzia Bożego: 
„Albowiem Bóg zamknął wszystkich (tou.j pa,ntaj) w nieposłuszeństwie,
aby wszystkim (tou.j pa,ntaj) okazać swe miłosierdzie”(Rz 11, 32).
Zbawienie – każdego człowieka – w istocie swej polega na zupełnie darmowym objawieniu, danym przez Boga, w którym zmartwychwstały Jezus daje się poznać jako Żyjący i pozwala człowiekowi zjednoczyć się ze Sobą („uwierzyć, że jest PANEM”). Pra-modelem takiego objawienia – adresowanego do gorliwego w zachowywaniu Prawa Mojżeszowego Żyda – jest doświadczenie Szawła.
O takim nadprzyrodzonym działaniu Boga w odniesieniu do „całego Izraela” – prawdopodobnie w dniu Paruzji – mówi Paweł w Rz 11, 26-27:
„26 I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: 
Przyjdzie z Syjonu Wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba.
27 I to będzie moje z nimi przymierze, gdy zgładzę ich grzechy”.
Oto istota miłosierdzia Boga w stosunku do „całego Izraela”. Zbawienie polega na oddaleniu od ludu nieprawości, wręcz na „zgładzeniu jego grzechów”. To samo miłosierdzie Bóg okazuje narodom pogańskim.

D. Czym jest „przyjście z Syjonu Wybawiciela”, który zgładzi grzechy „całego Izraela”? 

Czy chodzi o przyjście Boga, czy Chrystusa? F. Mussner12 twierdzi, że chodzi tu o Boga. Czyż w najbliższym kontekście (11, 25-32) Paweł nie mówi o działaniu Boga? Niemal automatycznie nasuwa się odpowiedź twierdząca. 
Jednak odpowiedź Pawła, wyrażona w Rz 9 – 11, jest inna: dla wszystkich istnieje tylko jedna Brama zbawienia, jeden Zbawiciel. W Rz 11 nie mówi o Chrystusie z powodu przyjętej przez siebie struktury całego wywodu:
A – 9, 6-29 : podmiotem jest słowo Boga, które nie zawiodło;
B – 9, 30 – 10, 21 : podmiotem jest Jezus Chrystus – Zbawiciel;
A’ – 11, 1-32 : podmiotem jest Bóg, który nie odrzucił swego ludu, ale go zbawi.
Jak łatwo zauważyć w Rz 11 oraz w Rz 9 Paweł na pierwszym miejscu stawia inicjatywę zbawczą Boga, Jego zbawczą. W obydwu tych rozdziałach podejmuje bowiem problem najbardziej podstawowy: kwestię możliwości zbawienia. Rozwiązuje go w sposób niezwykle przekonujący, uzsadniony historiozbawczo. Zbawienie „całego Izraela” leży w planie Bożym; Bóg ma dość mocy, aby swój plan zrealizować, nawet mając do czynienia z nieposłuszeństwem: najpierw pogan, a później części Izraela.
W centrum tryptyku (B) Apostoł mówi o sposobie, w jaki Bóg realizuje w historii swój plan zbawienia wszystkich. W jaki sposób Bóg zbawia? Wyczerpującą i jasną odpowiedź na to pytanie Paweł daje w słowach: 
„9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, 
i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, 
a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
11 Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony.
12 Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. 
Jeden jest bowiem Pan wszystkich. 
On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają.
13 Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony” (Rz 10, 9-13).

Nie ma różnicy między Żydem i Grekiem w sposobie doznawania zbawienia. Paschalny Jezus jest PANEM wszystkich – czyli Zbawicielem tak Żyda, który nieustannie był wierny Torze („całego Izraela”), jak i Greka. To On – Mesjasz PAN – rozdziela „swe bogactwa”, czyli zdobyte przez siebie – dla ludzi – życie wieczne i chwałę (usprawiedliwienie i zbawienia). Rozdzielania tego w żadnym stopniu nie warunkuje dotychczasowy podział: „Żyd” i „Grek”, lecz jeden, jedyny fakt: „wzywanie imienia Pańskiego”.

5. Kiedy Bóg okaże miłosierdzie „całemu Izraelowi”? 

Jak już wspomniano, tylko Bóg decyduje o tym, kiedy objawi swe miłosierdzie „całemu Izraelowi”. Najprawdopodobniej będzie to czas Paruzji. Pojedynczym „synom Abrahama” – jak dowodzi tego przypadek Szawła z Tarsu i wielu innych współczesnych Żydów (świętych) – może wyraźnie objawić swego Syna jako Zbawiciela wcześniej. Pisze bowiem Paweł, że spodobało się Bogu, „który wybrał mnie łaską swoją, aby objawić Syna swego we Mnie” (1, 16). Jak wykazano w paragrafie pierwszym wybór ten jest przejawem uprzedzającego doznania miłosierdzia – daru, który zostanie udzielony wszystkim Izraelitom, umiłowanym przez Boga „ze względu na praojców”.
Spotkawszy zmartwychwstałego Jezusa Paweł sam jest osobą, w której tenże zmartwychwstały Jezus się objawia. Dopiero napełniony żyjącym Chrystusem Paweł może być świadkiem Ewangelii tak wobec Żydów jak i pogan. W nim objawia się Ewangelia jako orędzie o Jezusie, który żyje i nie przestaje miłować człowieka (por. Ap 1, 5)13.
To, kiedy Bóg okaże miłosierdzie „całemu Izraelowi”, zależy – na płaszczyźnie ludzkiej – także od nas, uczniów Jezusa. Jezus zmartwychwstały – poza sytuacjami nadzwyczajnymi – pragnie objawiać się swoim „starszym braciom”, Żydom, właśnie poprzez swoich uczniów. Rzecz jasna, takich uczniów, w których jest On rzeczywiście obecny. Każdy chrześcijanin, który spotyka się z Żydem, jest wezwany do tego, aby z całą życzliwością i spontanicznością objawiać mu w sobie prawdziwy Obraz Chrystusa, pełnego miłosierdzia i pokoju.
I dziś, dwa tysiące lat od narodzin, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, Żyd ma szansę spotkać oczekiwanego przez siebie prawdziwego Mesjasza, który według świadectwa Nowego Testamentu już przyszedł, gdy spotyka chrześcijaninia, w którym rzeczywiście żyje zmartwychwstały PAN. Wielu przecież w taki właśnie sposób Go spotkało. Być świadkiem Ewangelii wobec Żydów, którzy mają do niej prawo, to ułatwiać spotkanie ze Zmartwychwstałym14. Chodzi o takie spotkanie, w którym „Żyjącego spośród umarłych” można zobaczyć i usłyszeć.
Czy można dzisiaj usłyszeć i zobaczyć Boga, Chrystusa? Gdy wyjeżdżałem do Białegostoku, rzucił mi się w oczy tekst kolejnego rabina i filozofa – Abrahama J. Heschela. W książce „Człowiek nie jest sam” (Znak 2001), pisze on: „Posiadać wiarę to nie znaczy zamieszkiwać w cieniu starych idei wymyślonych przez proroków i mędrców, żyć z odziedziczonego zasobu doktryn i dogmatów. W dziedzinie ducha tylko ten, kto jest pionierem, jest w stanie być dziedzicem. Ceną duchowego plagiatu jest utrata prawości; wywyższanie się jest zdradą siebie. Autentyczna wiara jest czymś więcej niż echem tradycji. Jest ona sytuacją twórczą, wydarzeniem. Gdyż Bóg nie zawsze jest niemy, i człowiek nie zawsze jest ślepy. W życiu każdego człowieka są chwile, w których nad horyzontem »tego, co znane«, unosi się zasłona, odsłaniając widok na »to, co wieczne«”.
Świadectwo Heschela umacnia w przekonaniu, że doświadczenie Boga dzisiaj jest możliwe. Dwa tysiące lat temu zechciał Szawłowi objawić się w Chrystusie. Ten uczeń słynnego rabina Gamaliela opowiedział o tym objawieniu w Dziejach Apostolskich i w Liście do Galatów. Nie tylko jednak opowiedział, ale także wyciągnął wnioski, które przekazał nam wszystkim w wielkiej mowie w Liście do Rzymian (9-11). Jego doświadczenie jest kanonicznym modelem – obrazem tego, w jaki sposób Bóg w osobie zmartwychwstałego Mesjasza wkracza w życie swoich u m i ł o w a n y c h czcicieli.

* * *

Zainaugurowana w spotkaniu pod Damaszkiem obecność Chrystusa w Pawle jest właściwie jedyną treścią całego późniejszego życia Apostoła. Żywe doświadczanie tej obecności PANA w sobie, w swoim życiu, jest dla Pawła źródłem niezłomnej nadziei, że „cały Izrael będzie zbawiony”. Współczesny uczeń Chrystusa wychodząc na spotkanie z Żydami winnien spojrzeć na siebie i zapytać, na ile obeny jest w nim żywy Chrystus i prawdziwe są w odniesieniu do niego słowa Pawła: „Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 20). Jedynie taka, „żywa Ewangelia” może być „Słowem życia” (por. 1 J 1, 1-3) – dla każdego człowieka. 

1 Naród żydowski, nr 41.

2 Por. M. A. Getty, Paul and the Salvation of Israel. A Perspective on Romans 9-11, CBQ 50 (1988), s. 456-469, zwł. S. 457. Autor ten wykazuje, że całą argumentację Pawłową z Rz 9-11 z łatwością da sią rozpoznać w Rz 11, 25-32: od wyboru Reszty Izraela i pierwszych pogan będącego darem łaski – przez nieposłuszeństwo części Izraela – aż do zbawienia wszystkich („całego Izraela” i „pełni pogan”); por. także J-N. Aletti, La lettera ai Romani e la giustizia di Dio, Roma 1997, s. 175-178.

3 Ten podwójny kontekst w decydującym stopniu przesądza o znaczeniu nie tylko pojedynczych słów, ale i całych zdań.

4 Por. Wj 9, 16.

5 W wersecie poprzedzającym ten passus Paweł mówiąc o wybraniu, podkreśla, że zależy ono nie od „tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który wyświadcza łaskę” (w. 16).

6 Wj 33, 19.

7 J-N. Aletti przekonująco uzasadnia, że Oz 2, 1 LXX i 2, 25 LXX rzeczywiście w tekście Pawłowym odnoszą się do pogan, chociaż prorok mówi w obydwu o Izraelu. Por. La lettera ai Romani e la giustizia di Dio, Roma 1997, s. 160-162.

8 Zdanie to stanowi tzw. propositio principalis w retorycznej strukturze Rz 9-11.

9 Słowa wzięte w nawias nie występują we wszystkich kodeksach zawierających List do Rzymian. Są natomiast w dwóch najlepszych kodeksach i w Wulgacie. Oznaczają okres mesjański – od przyjścia Chrystsua do końca świata.

10 Por. J. A. Fitzmyer, Lettera ai Romani. Commentario critico-teologico, Casale Monferrato 1999, s. 691.

11 Por. J. A. Fitzmyer, Lettera ai Romani, s. 698n.

12 „Ganz Israel wird gerettet werden” (Röm 11,26). Versuch einer Auslegung, Kairos 18 (1976), s. 241-255. 

13 W tekście Ap 1, 5 zmartwychwstały Jezus określony jest przy pomocy imiesłowu czasu teraźniejszego czasownika „ofiarnie kochać” (agapan): „Miłujący nas”. Kościół – według Soboru Watykańskiego II (Nostra aetate, n. 4) ma za zadanie głosić „Krzyż Chrystusowy jako znak zwróconej ku wszystkim miłości Boga i jako źródło łaski”.

14 Szerzej na temat Chrystusa żyjącego w chrześcijaninie jako jedynej treści i formy apostolatu Pawła wśród Żydów, będącego wzorem dawania świadectwa Ewangelii także dzisiaj zob. A. Gieniusz, Spotkanie ze Zmartwychwstałym jako podstawa Pawłowej misji do Żydów i pogan, Verbum Vitae 1 (2002), s. 163-184, zwł. s. 182-183.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl