„Głosił Ewangelię Bożą”





Tylko ten potrafi apostołować, kto się potrafi ulitować nad drugim człowiekiem. 
Ale ażeby się ulitować, trzeba być wrażliwym na dobro i na zło, na szczęście i na nieszczęście, na radość i na cierpienie. Skąd jednak zdobyć się na litość, skoro coraz to uderzają w nas tragedie, katastrofy, choroby, wypadki, śmierci. Skoro wciąż w telewizji tyle oszustw i okrucieństw. Skoro gazety nasze opływają krwią. Ażeby nie zwariować, już potrafiliśmy się uodpornić na te wiadomości. Już staliśmy się nieczuli jak ten kołek w płocie – obojętny na deszcz czy na suszę, obojętny na mróz czy na upał. 
I nie dziwmy się, że coraz mniej powołań kapłańskich czy zakonnych. Że coraz więcej drzwi szczelnie zamkniętych na naszych sąsiadów.  

KS. M.M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 4 (2794), 26 stycznia 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl