„Znaleźliśmy Mesjasza”





Do tego stwierdzenia trzeba dorosnąć. Dopóki nie powiemy sobie i przy nadarzającej się okazji swojemu bliskiemu otoczeniu: „Znalazłem Mesjasza”, to wciąż jesteśmy na etapie poszukiwań, niepewności. To wciąż jeszcze nie jesteśmy chrześcijanami – ludźmi, którzy w pełni akceptują to, czego Jezus naucza i kim jest.   

KS. M.M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 3 (2793), 19 stycznia 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl