Badania optymistycznie...

Krzysztof Koseła


Momentem zwrotnym w historii stosunku polskiego Kościoła do integracji europejskiej była wizyta biskupów w Brukseli w listopadzie 1997 r., a jej efekt widzimy w opiniach księży z 1998 r. Wynik badań z 2002 r. świadczy o rozziewie poglądów hierarchów i proboszczów, ale jeszcze większą autonomię księża zachowują wobec antyunijnego stanowiska Radia Maryja. Sami wolni w opiniach, nie oczekują uległości od swoich parafian.
Księżom nieobcy jest opór wobec wplątywania ich w zadania należące do przywódców wspólnoty politycznej. Za eurosceptycyzmem i częstymi odmowami udziału w badaniu stoi niechęć wobec używania Kościoła do celów politycznych oraz lęk przed nowymi wyzwaniami, chęć obrony religijnego status quo; także niedostrzeganie korzyści płynących z integracji dla Kościoła. Istotną rolę odgrywa solidarność z pełnymi obaw parafianami. Sceptycyzm podsycany jest też przez powszechne przeświadczenie, że Unia jest nie tyle wspólnotą wartości, co polem realizacji interesów.
Są jednak księża, całkiem liczna grupa, którzy popierają integrację. Poparcie ma rys heroiczny, gdyż duchowni wyraźnie dostrzegają zagrożenie trwałości polskich rodzin oraz niepokojące skłonności europejskich prawodawców. Opowiadając się za jednością Europy, wykazują się podobnym zapałem, co iroszkoccy misjonarze, którzy w ciemnych wiekach nieśli wiarę z wysp na zrujnowany kontynent. I ci z przeszłości, którzy do sznura przepasującego habit mocowali księgi, i nam współcześni księża zastąpili plemienną i narodową ciasnotę ideą znacznie bardziej pociągającą. Cieszy, że są w większości.

Dr KRZYSZTOF KOSEŁA jest socjologiem młodzieży i religii, zastępcą dyrektora Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 3 (2793), 19 stycznia 2003

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl