Co oznaczają zmiany w składzie Rady Stałej Episkopatu Polski


Nowy skład, umiarkowany kierunek

Artur Sporniak



Wybór nowego składu Rady Stałej Episkopatu na pięcioletnią kadencję został w mediach przyćmiony przez dyskusję na temat Radia Maryja. Ten zbieg okoliczności uzmysławia, jak trudne zadania stoją przed biskupami wybranymi do tego ważnego gremium. 


Najważniejsze duszpasterskie decyzje dla Kościoła w Polsce podejmowane są przez biskupów na zebraniach plenarnych Konferencji Episkopatu, zwoływanych przeważnie co dwa miesiące (Kodeks Prawa Kanonicznego zaleca zbierać się biskupom przynajmniej raz w roku). Rada Stała pracuje w okresach między zebraniami plenarnymi. Jej kompetencje są znaczne: przygotowuje zagadnienia, które będą rozważane na zebraniu plenarnym i czuwa, by postanowienia poprzednich zebrań były realizowane; koordynuje pracę komisji, rad i zespołów Konferencji Episkopatu, a także powołuje okolicznościowe zespoły, np. komitety przygotowujące papieskie pielgrzymki. Może również zajmować stanowisko w sprawach publicznych („zgodnie z opinią biskupów Konferencji, przynajmniej domniemaną” – jak głosi statut Konferencji Episkopatu). W ostatniej kadencji Rada Stała wielokrotnie z tej ostatniej możliwości korzystała – spotykając się w niektórych przypadkach z krytyką także życzliwych Kościołowi środowisk. 
Kilka przykładów. W lutym 1997 r. Rada zabrała głos w dyskusji nad przygotowywanym przez parlament projektem konstytucji, upominając się o zapis odwołujący się do Boga, jako do ostatecznego Sędziego ludzkich spraw, o zagwarantowanie nienaruszalności życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz o jasne sformułowanie, że małżeństwo może być zawarte tylko między osobami odmiennej płci. W tym samym roku Rada poparła list Prymasa Polski upominający Radio Maryja. W sierpniu 1998 r. Episkopat – poprzez oświadczenie Rady Stałej – zajął stanowisko wobec konfliktu wokół krzyży stawianych na Żwirowisku przy murach KL Auschwitz. „Samowolne stawianie krzyży na Żwirowisku nosi znamiona prowokacji i jest niezgodne z powagą należną temu szczególnemu miejscu” – napisali członkowie Rady, wyrażając życzenie, by na Żwirowisku pozostał jedynie krzyż papieski, postawiony tam kilka lat wcześniej. W 2000 r. Rada przyjęła tekst „Deklaracji o wzajemnym uznaniu ważności chrztu św.”, opracowany wspólnie z sześcioma Kościołami chrześcijańskimi – przypieczętowując tym jedno z największych osiągnięć polskiej ekumenii. Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi (wrzesień 2001) biskupi przestrzegali przed głosowaniem na partię „nawiązującą do ciągłości ideowej z partią komunistyczną”. W lutym br. Rada sprecyzowała z kolei stosunek polskich biskupów do integracji europejskiej: Polska winna wejść do struktur Unii Europejskiej, gdyż stanowi to dziejowe wyzwanie stojące przed naszym narodem, jednak Kościół nie może być traktowany jako strona w procesie negocjacyjnym ani też nie będzie służyć jako instrument w propagandzie poprzedzającej referendum.

Niuanse w Radzie

Instytucja Rady Stałej liczy sobie zaledwie sześć i pół roku. 23 kwietnia 1996 r. wszedł w życie zatwierdzony przez Watykan nowy statut Konferencji Episkopatu Polski, według którego miejsce Rady Głównej zajęła Rada Stała. Zmiana nie była kosmetyczna. Do Rady Głównej oprócz Prezydium Konferencji (czyli przewodniczącego, jego zastępcy i sekretarza) należeli z urzędu wszyscy metropolici oraz jedynie dwóch wybieranych przez zebranie plenarne biskupów. W Radzie Stałej grono wybieranych członków zostało poszerzone aż do ośmiu biskupów diecezjalnych. Metropolici przestali być automatycznie członkami tego gremium. Nastąpiła większa demokratyzacja struktur Episkopatu. Skład Rady w większym stopniu odzwierciedla aktualne tendencje w Episkopacie, wskazuje na oczekiwania, jakie biskupi wiążą z jej działalnością, wreszcie może świadczyć o wizji Kościoła, którą chcą realizować biskupi w Polsce.
Po raz pierwszy członków Rady Stałej wybrano w maju 1996 roku. Oprócz wchodzących w jej skład z urzędu: przewodniczącego Konferencji Episkopatu kard. Józefa Glempa, jego ówczesnego zastępcy abp. Henryka Muszyńskiego i sekretarza bp. Tadeusza Pieronka, w Radzie znaleźli się: kard. Franciszek Macharski, arcybiskupi Tadeusz Gocłowski, Józef Michalik, Alfons Nossol, Juliusz Paetz, Damian Zimoń, Józef Życiński oraz bp Kazimierz Ryczan. Dwa lata później po pięcioletniej kadencji sekretarzem Konferencji Episkopatu przestał być bp Pieronek, znany z dobrych kontaktów z mediami i odważnych wypowiedzi. Nowym sekretarzem został katowicki biskup pomocniczy Piotr Libera. W marcu 1999 r. biskupi wybierają metropolitę przemyskiego abp. Józefa Michalika nowym zastępcą przewodniczącego Konferencji Episkopatu. Tym samym zasłużony dla dialogu katolicko-żydowskiego i polsko-niemieckiego abp Muszyński przestaje być członkiem Rady z urzędu, ale biskupi trzy miesiące później postanawiają, że zajmie w Radzie miejsce zwolnione przez abp. Michalika.
O najnowszych zmianach zadecydowało niedawne zebranie plenarne Episkopatu, obradujące na Jasnej Górze. Po ponad sześciu latach (pięcioletnia kadencja Rady została przedłużona przez Konferencję Episkopatu z uwagi na stopniowe zharmonizowanie z wyborami Prezydium, które odbędą się w 2004 roku) nowymi członkami tego gremium zostali: metropolita poznański oraz przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego abp Stanisław Gądecki, były rektor KUL, a obecnie biskup płocki Stanisław Wielgus oraz biskup polowy Sławoj Leszek Głódź. Ten ostatni rok temu zastąpił na stanowisku przewodniczącego Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu tragicznie zmarłego bp. Jana Chrapka. Członkami Rady przestali być natomiast kard. Macharski, abp Paetz i abp Życiński. Kard. Macharski zgodnie z zaleceniami Kodeksu Prawa Kanonicznego, osiągnąwszy w maju wiek 75 lat, podał się do dymisji – Papież przedłużył metropolicie krakowskiemu sprawowanie duszpasterskiej funkcji. Abp Paetz, były metropolita poznański, został w tym roku odsunięty przez Watykan od pracy duszpasterskiej (media oskarżyły hierarchę o molestowanie kleryków). Abp Życiński z kolei znany jest z nowoczesnego stylu rządzenia diecezją. Jako pierwszy biskup diecezjalny (wówczas tarnowski) skomputeryzował struktury diecezjalne, wprowadził urząd rzecznika prasowego kurii oraz ujawnił finanse diecezji. Nie stroni także od dobitnie formułowanych i nagłaśnianych w mediach opinii.

Co oznaczają zmiany

Probierzem może być tutaj trudna i delikatna dla biskupów sprawa Radia Maryja. Od kilku lat Episkopat prowadzi – jak na razie mało skutecznie – negocjacje z zakonem redemptorystów i o. Tadeuszem Rydzykiem w sprawie zmian w statucie rozgłośni i jej struktur. Uporządkowaniu wymagają finanse Radia. Biskupi chcą mieć także większą kontrolę nad treścią audycji nadawanych przez toruńską rozgłośnię (do takiej kontroli zobowiązuje Episkopat prawo kanoniczne). Że rozmowy są niełatwe, można wnosić z wypowiedzi biskupów Gocłowskiego i Pieronka, publicznie postulujących odsunięcie dotychczasowego dyrektora Radia. Można się domyślać, że film Jerzego Morawskiego „Imperium ojca Rydzyka” zakłócił atmosferę negocjacji. Radykalne kroki w chwili, gdy Radio przedstawia siebie jako ofiarę medialnej nagonki, mogłyby wzbudzić wśród rzesz słuchaczy tej rozgłośni niepokój i zamieszanie. Zapewne niemałe znaczenie ma dla biskupów także fakt, że Radio Maryja jest jedynym w tej chwili prężnie rozwijającym się medium religijnym o ogólnopolskim zasięgu (Telewizja Puls została postawiona w stan upadłości, a Radio Plus poszukuje inwestora strategicznego). Dlatego powołany w tym roku przez Episkopat Zespół ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja w opublikowanym w związku z filmem Morawskiego oświadczeniu wyraził uznanie „dla ewangelizacyjnej działalności Radia Maryja” oraz przyjął z zaniepokojeniem zainteresowanie mediów toruńską rozgłośnią. Przewodniczący Zespołu bp Głódź powtórzył wyrazy poparcia dla Radia Maryja na antenie Radia Watykańskiego.
Znamienne, że reakcja Zespołu nie była do końca zgodna z Regulaminem Konferencji Episkopatu. Głosi on bowiem, że „oficjalne stanowisko Komisji musi uzyskać przed publikacją zgodę zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu, a w nagłych przypadkach Rady Stałej, Prezydium lub Przewodniczącego Konferencji” (p. 84). O „nagłym przypadku” nie może być tutaj mowy, skoro oświadczenie zostało ogłoszone w przeddzień zebrania plenarnego (27 listopada). Niemniej Konferencja Episkopatu autoryzowała to niedociągnięcie, wybierając w następnym dniu dwóch członków Zespołu (biskupów Głodzia i Wielgusa) na członków Rady Stałej.
Wśród biskupów zwyciężyła opcja umiarkowana, przeciwna radykalnym zmianom. Czas pokaże, na ile takie podejście okaże się skuteczne w zmaganiach z trudnymi zadaniami, przed którymi stoi Episkopat. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 50 (2788), 15 grudnia 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl