Belgijskie i francuskie spory i nie-spory o bioetykę i biotechnologię


Komórki niezgody

Jacek Kubiak z Paryża i Klaus Bachmann z Brukseli



Po raz pierwszy katoliccy teologowie i naukowcy – z Katolickiego Uniwersytetu w Louvain-la-Neuve w Belgii – opowiedzieli się za prowadzeniem pewnych badań na ludzkich zarodkach i płodach, formułując zarazem szereg ograniczeń.  


Spór, czy badania naukowe prowadzone na zarodkach i płodach ludzkich mogą być etycznie i moralnie uzasadnione, trwa od lat. W 1987 r. Jan Paweł II zakazał naukowcom-katolikom takich eksperymentów, uzasadniając swą decyzję ochroną godności ludzkiej. Stanowisko Watykanu nie doczekało się jednoznacznego odbioru wśród naukowców: wielu z nich uważa, że nie można zamykać tej drogi badawczej, gdyż jest ona niezbędna np. do leczenia bezpłodności i do uzyskania w przyszłości nowych środków terapeutycznych, ratujących życie i zdrowie ludzi. 

Oświadczenie z la-Neuve

Jednym z katolickich ośrodków naukowych, który nie przerwał prac nad zapłodnieniem in vitro i badań na zarodkach ludzkich, był Katolicki Uniwersytet w Louvain-la-Neuve w Belgii, podlegający jurysdykcji prymasa Belgii kard. Danneelsa. Szybki postęp badań w dziedzinie biologii rozwoju, a głównie możliwość klonowania ssaków oraz wykrycie komórek macierzystych, dających nadzieję na produkcję „części zamiennych” dla chorych np. na chorobę Parkinsona, Alzheimera, zawałowców czy osób sparaliżowanych na skutek urazów rdzenia kręgowego, spowodował, że dziś z jeszcze większym impetem powraca problem: czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie i przy zachowaniu jakich środków ostrożności, można prowadzić tego typu badania?
W październiku tego roku Uniwersytet w Louvain-la-Neuve ujawnił swe oficjalne stanowisko, zezwalające na prowadzenie takich badań w uniwersyteckich laboratoriach i dwóch szpitalach (w internecie: www.ucl.ac.be). Stanowisko Uniwersytetu przewiduje: uzyskiwanie komórek z ponadliczbowych zygot, uzyskiwanie komórek od dorosłych, uzyskiwanie komórek z pępowiny (jeżeli nie jest obarczone ryzykiem medycznym), klonowanie terapeutyczne; pobieranie komórek od zygoty i jej reimplantacje są dopuszczalne tylko, jeśli zabieg służy diagnozie. Zakazuje się natomiast: pobierania komórek od płodu usuniętego w ramach aborcji, klonowania w celach rozrodczych i produkcji zygot, jeśli jedynym celem jest uzyskanie materiału dla badań. 
Podkreślmy: Uniwersytet uznaje za niedopuszczalne pobieranie płodowych komórek macierzystych (jeśli konieczna do tego byłaby aborcja), klonowanie reprodukcyjne, przeszczepianie ludzkich zarodków użytych do doświadczeń naukowych do dróg rodnych kobiet i komercjalizację zarodków i oocytów ludzkich. Oświadczenie mówi też o ograniczeniu do minimum badań powodujących śmierć zarodków ludzkich: zaznacza, że zawsze, gdy jest to możliwe, należy dokonywać najpierw badań na zarodkach zwierzęcych. 
Można rozwinąć myśl belgijskich akademików i pomyśleć przykładowo o stosowaniu metod mikromanipulacyjnych, pozwalających na pobranie komórek embrionalnych bez uśmiercania zarodków. Taki zabieg pozwoliłby na zrównanie pod względem etycznym produkcji tych bezcennych dla medycyny reperacyjnej komórek z otrzymywaniem dojrzałych komórek macierzystych z organizmów dorosłych. To samo dotyczyłoby samych zarodków, służących za źródło embrionalnych komórek macierzystych. Ich status zrównałby się ze statusem nadliczbowych zarodków pochodzących z zapłodnienia in vitro, przechowywanych w ciekłym azocie. To prawda, jest w tym pomyśle spora doza hipokryzji, gdyż tak manipulowanych zarodków nie powinno się przeszczepiać do matek-biorczyń ze względu na potencjalne zagrożenie dla rozwijających się z nich płodów – ale pozwala on przynajmniej na częściowe złagodzenie sporu wokół doświadczeń na ludzkich zarodkach.
Oświadczenie władz uniwersyteckich ukazało się na krótko przed nowelizacją ustawy dotyczącej bioetyki i nie wywołało w Belgii właściwie żadnej reakcji – choć Jan Paweł II w 1997 r. potępił klonowanie terapeutyczne. W biurze prasowym belgijskiego Episkopatu poinformowano „Tygodnik”, że biskupi dotąd w ogóle nie zajmowali się oświadczeniem Uniwersytetu. Nie znaczy to jednak, że w Belgii nie było żadnej dyskusji. Była, ale nie z powodu badań prowadzonych przez Uniwersytet z Louvain-la-Neuve. 

Zabiegi dr. Comhaire’a 

Dyskusję, wręcz awanturę, rozpętali dziennikarze. Reporterka brytyjskiej gazety „The Observer” udała się do doktora Franka Comhaire’a, specjalisty szpitala uniwersyteckiego w Gandawie, i odegrała przed nim małą komedię, udając matkę, która już ma córkę i teraz pragnie urodzić syna. Comhaire zaoferował jej przesłanie spermy męża do laboratorium w USA, gdzie można – w specjalnie do tych celów skonstruowanej wirówce – oddzielić plemniki posiadające męski chromosom od tych, które zawierają żeński. Instytut w USA przesyła z powrotem spermę, ale już ładnie podzieloną na plemniki zapopatrzone w chromosomy męskie i żeńskie – po czym dr Comhaire przeprowadza zapłodnienie in vitro. Zabieg kosztuje 6 tys. euro i daje sporą, bo podobno 80-procentową pewność płci potomka. 
Zabiegi dr. Comhaire’a są częścią amerykańskiego programu badawczego, którego celem jest ustalanie prawdopodobieństwa trafienia na odpowiednią płeć przy metodzie wirowania nasienia. Comhaire bronił się przed atakami polityków i prasy: „Znam szpitale, gdzie dokonuje się aborcji z powodu nieodpowiedniej płci dziecka”. Wskazywał też na to, że wybór płci potomka nie musi wynikać jedynie z zachcianek rodziców, lecz również z chęci uniknięcia dziedzicznych chorób, które przechodzą jedynie z matek na chłopców (np. hemofilia).
Ostatni argument przekonuje wielu komentatorów i polityków, którzy odezwali się po ujawnieniu działalności lekarza. Już następnego dnia belgijscy senatorowie zapowiedzieli projekt ustawy, który został rzeczywiście opracowany w rekordowym tempie i ma na celu uregulowanie kwestii związanych z manipulacjami genetycznymi. Projekt, który ujrzał światło dzienne po obradach senackiej komisji ds. bioetyki, zakazuje klonowania reprodukcyjnego, produkcji zygot i żeńskich komórek rozrodczych wyłącznie w celu uzyskania materiału do badań i eksperymentów. Te ostatnie zabiegi są jednak dopuszczalne, jeśli uzyskanie materiału do badań nie jest możliwe w inny sposób. Projekt zakazuje również dobierania płci dziecka, jeśli taki wybór nie jest uzasadniony względami medycznymi. Klonowanie terapeutyczne nadal jest dopuszczalne. 
Stanowisko Katolickiego Uniwersytetu w Louvain-la-Neuve jest więc nieco bardziej restrykcyjne od tej nowej ustawy, którą jeszcze musi uchwalić Senat i Izba Niższa (i podpisać król). Nie wiadomo na razie, jakiego typu doświadczenia będą ostatecznie dopuszczalne w Belgii i jakiej kontroli ze strony państwa będą one poddane. 
Wiadomo jednak, że wiele osób ze świata nauki, liczni ekonomiści i politycy chcieliby zezwolenia na prowadzenie takich badań. Alternatywą jest bowiem odcięcie ich od udziału w bardzo szybko rozwijającej się dziedzinie biotechnologii – i pozostanie w tyle za Wielką Brytanią, USA i krajami azjatyckimi, w których z powodów kulturowych problemy moralne mają mniejsze znaczenie niż w Europie. 
Decyzja władz uniwersyteckich z Louvain wywołała natomiast burzliwą dyskusję – ale w sąsiedniej Francji, gdzie żadna z katolickich instytucji nie popiera tego typu badań. Także we Francji trwają prace nad nową ustawą bioetyczną. Poprzedni rząd, socjalistyczny, po długich wahaniach zamierzał zakazać badań nad klonowaniem terapeutycznym, liberalizując za to inne typy badań i poddać je równocześnie kontroli specjalnie do tego powołanej komisji etycznej. Rządząca prawica obiecała utrzymać ten w miarę restrykcyjny projekt. Czy oświadczenie z Louvain będzie mieć wpływ na decyzje parlamentarzystów francuskich? 






KRÓTKI SŁOWNIK BIOTECHNOLOGII:

Zarodek (lub embrion) – kilku- lub kilkudziesięciokomórkowy twór, powstający na drodze podziałów jednokomórkowej zygoty, powstałej po zapłodnieniu. W miarę rozwoju przekształca się w płód dziecka, który ma uformowane (przynajmniej częściowo) narządy wewnętrzne i zewnętrzne.
Komórki macierzyste – komórki posiadające zdolność różnicowania się we wszystkie typy tkanek. Zarodkowe komórki macierzyste pochodzą z zarodków i mają nieograniczone zdolności tworzenia wszelkich typów komórek organizmu. Płodowe i dorosłe komórki macierzyste mają te zdolności nieco ograniczone.
Klonowanie – zabieg prowadzący do uzyskania kilku jednakowych genetycznie osobników. Jeśli sklonowany zarodek zostanie wszczepiony do dróg rodnych matki, jest to klonowanie reprodukcyjne, w przeciwieństwie do klonowania terapeutycznego, w wyniku którego uzyskuje się sklonowane zarodki dostarczające komórek macierzystych w laboratorium.
Oocyt – żeńska komórka rozrodcza; posiada jeden tzw. płciowy chromosom – zawsze żeński, nazwany X.
Plemnik – męska komórka rozrodcza, posiada jeden chromosom płciowy – albo żeński X, albo męski Y; to plemnik „decyduje” o płci zarodka i dziecka: XX – dziewczynka, XY – chłopiec, gdyż oocyt dostarcza zarodkowi zawsze chromosom X. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 48 (2786), 1 grudnia 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl