Nr 48 (2786), 1 grudnia 2002
Upadek
Cesarstwa Rzymskiego
czyli coś dla zwolenników śródziemnomorskiego mitu
Czesław Miłosz

Giovanni Battista Piranesi:
Widok na Campo Vaccino
(Forum Romanum)
W roku 1788 ukazało się jedno z wielkich dzieł
europejskiego Oświecenia, wielotomowa książka angielskiego historyka Edwarda Gibbona pt.
„Decline and Fall of the Roman Empire”, co zwykle tłumaczy
się na polski jako „Zmierzch i upadek Cesarstwa
Rzymskiego”. Dziełem tym Gibbon utrwalił długo obowiązujący
kanon o starożytnym Rzymie. Mówię „utrwalił”, bo
przez wiele wieków odwoływano się w Europie do Rzymu jako
wzoru przeróżnych instytucji państwowych i nawet cnót
obywatelskich. Gibbon stawiał znak równości pomiędzy
Cesarstwem Rzymskim i porządkiem cywilizacji; wraz z jego
upadkiem zaczął się na długo czas chaosu i tzw. „mroki
średniowiecza”. Dopiero ponowne odkrycie starożytnej myśli
i sztuki zaowocowało zjawiskiem humanizmu i wreszcie panowaniem
rozumu, czyli Oświeceniem. WIĘCEJ
Szczyt Paktu Północnoatlantyckiego
Próba nastąpi wkrótce
Patrycja Bukalska z
Pragi

George Robertson
i Vaclav Havel
na
szczycie NATO
w Pradze
Decyzję o zaproszeniu do Sojuszu siedmiu nowych członków lord
Roberston ogłosił 22 listopada dokładnie o godzinie 9:55.
Potwierdził ją stuknięciem nowym młoteczkiem, który chwilę
wcześniej podarował mu czeski prezydent Vaclav Havel.
Zaprojektował go artysta, bliski przyjaciel prezydenta,
Borzek Szipek. Ze złotego trzonka wyrastają złote liście
i... dwa białe jajka. Co to ma symbolizować, nie wiadomo, lord
Robertson wyznał jednak, że zapewniono go, iż kruchy na pozór
młoteczek wytrzyma każde uderzenie. „Jest tutaj jednak
mnóstwo ludzi, którzy podobne zapewnienia dawali mi w sprawie
sprzętu wojskowego. Próba nastąpi wkrótce” –
dodał. (...) Jeszcze przed szczytem dyskutowano, czy przyjęcie
nowych siedmiu członków z ich kulejącymi armiami nie sparaliżuje
NATO. Zapobiec temu ma zwiększenie wydatków na zbrojenia, do
czego zobowiązało się kilka państw członkowskich (m.in.
Czechy i Węgry), modernizacja sprzętu oraz powołanie sił
szybkiego reagowania, liczących 21 tys. żołnierzy.
WIĘCEJ
Sprawa Doroty Nieznalskiej: sztuka na ławie oskarżenia
Sędziowie czy krytycy
Agnieszka Sabor

Wystawa „documenta”
w
Kassel, 2002 r.:
„sztuka
krytyczna”
w
ślepym zaułku?
W Sądzie Rejonowym Gdańsk Południe trwa proces Doroty
Nieznalskiej, młodej artystki, którą trzy osoby, w tym dwoje
posłów z Ligi Polskich Rodzin, oskarżyły o obrazę uczuć
religijnych. O co właściwie chodzi? I czy w ogóle musiało
dojść do tego procesu? WIĘCEJ
Mądrość i głupota polityków
Kiepscy na dobre i na złe
Marcin Król

Dlaczego w jednym państwie (na przykład w Polsce) ma się
poczucie, że olbrzymia większość polityków jest głupia? A
w innych (na przykład w Stanach Zjednoczonych), że wielu z
nich poważnie rozważa, co jest najlepsze dla kraju i społeczeństwa
w danym momencie historycznym? WIĘCEJ
Rekolekcje z Zacheuszem (1)
Adwent w Jerychu
Ks. Grzegorz Ryś

„Jezus wszedł do Jerycha i przecho dził przez
miasto”. Ewangelia ad wentowa. Adventus Domini –
znaczy „przyjście Pana”. Pan przyszedł do Jerycha
w drodze do Jerozolimy, gdzie się dokona Misterium Paschalne:
Jego śmierć i zmartwychwstanie, odkupienie człowieka. Pan
przychodzi – dzisiaj, teraz, tutaj, gdzie „żyjemy,
poruszamy się i jesteśmy”. Kolejny Adwent. Perspektywą
jest jednak zawsze, ostatecznie Jerozolima. Podczas adwentowych
rekolekcji trzeba w ostateczności myśleć nie o Świętach Bożego
Narodzenia, ale o nadchodzącej za nimi Wielkanocy. WIĘCEJ
WIARA
Syberyjska dusza
Z biskupem Irkucka Jerzym
Mazurem rozmawia Krzysztof Skowroński

bp Jerzy Mazur
– Rosyjskie media oskarżyły polskich franciszkanów o prowadzenie w Moskwie domu publicznego. Tymczasem to zakonnicy stali się ofiarą ludzi złej woli. Co oznacza ta medialna nagonka?
– Na pewno tak krzywdzące oskarżenie franciszkanów jest kolejnym policzkiem zadanym Kościołowi katolickiemu w Rosji. Stolica Apostolska wystosowała w tej sprawie ostry protest.
– Jest to już kolejny protest i po raz kolejny wskazówka pokazuje pole z napisem konflikt, a nie pole z napisem porozumienie…
– Od samego początku mówimy o potrzebie rozmów przy okrągłym stole, które pozwoliłyby na wymianę informacji o działalności Kościoła katolickiego. Gdyby udało się rozpocząć dialog ekumeniczny, Cerkiew prawosławna mogłaby się przekonać, że Kościół katolicki nie jest żadnym zagrożeniem dla prawosławia. Przeciwnie, staramy się widzieć wyzwania i zagrożenia, które stoją przed całym chrześcijaństwem – ostatnio takim wielkim wyzwaniem stał się np. terroryzm. Trzeba na to wszystko spojrzeć szerzej. Jeżeli Cerkiew wspólnie z Kościołem katolickim i Kościołami protestanckimi, a przede wszystkim we współpracy ze stroną rządową nie zajmie się tym problemem, a także problemem dzieci ulicy, to zagrożenie będzie narastać. Bowiem dziś zaniedbywane dzieci w przyszłości mogą stać się adeptami terroryzmu czy świata przestępczego. Użycie coraz większej liczby wojska wszystkiego nie rozwiąże. Zło trzeba dobrem zwyciężać. W pierwszym rzędzie oznacza to kształtowanie prawdziwych wartości w sercach dzieci i młodzieży. To jest trudne zadanie, ale nie można z niego zrezygnować.
WIĘCEJ
Jerzy Mazur
(ur. 1953) W marcu 1998 Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym dla administratury apostolskiej Azjatyckiej Części Rosji (Syberii). Gdy 18 maja 1999 Papież utworzył oddzielną administraturę apostolską Syberii Wschodniej z siedzibą w Irkucku, bp Mazur został
jej pierwszym rządcą. 11 lutego 2002 r., wraz z podniesieniem 4 administratur apostolskich
w Rosji do rangi diecezji i utworzeniem diecezji św. Józefa w Irkucku, bp Mazur został
jej pierwszym biskupem diecezjalnym. 19 kwietnia tego roku władze Rosji
zawróciły powracającego z Polski biskupa z lotniska Szeremietiewo.
Spory-polemiki: bronię książki Andrzeja Walickiego
A jednak nowa!
Ks. Stanisław Obirek SJ
Rozczarowała mnie recenzja książki prof. Andrzeja Walickiego
„Rosja, katolicyzm i sprawa polska” pióra jego ucznia, prof. Andrzeja de Lazari
(„TP” nr 46 br.). Z wielu względów. Powiem o dwóch.
WIĘCEJ
Jaki obraz człowieka i świata przekazała nam myśl XX wieku?
Pytanie o przyszłość filozofii
Anna Głąb
Dwaj wielcy XX-wieczni filozofowie Nikolai Hartmann i Martin Heidegger mieli zwyczaj prowadzić długie rozmowy. Ich spotkania zaczynały się od monologu Heideggera, któremu przysłuchiwał się znużony Hartmann, ożywiając się w nocy, kiedy z kolei Heidegger stawał się senny. Jaki był powód bezowocności ich dyskusji? Zdaniem Włodzimierza Galewicza, który przytacza tę anegdotę, każdy z nich miał zgoła odmienną koncepcję filozofii, dlatego porozumienie między nimi było po prostu niemożliwe. Czy na taką perspektywę pomieszania filozoficznych języków jesteśmy skazani także w XXI wieku?
WIĘCEJ
KRAJ I ŚWIAT
Wejście Polski do Unii – bez dramatycznych zmian
Jak Lepper Polskę do Unii wprowadzi
Klaus Bachmann
z Brukseli
Będzie o tym, jak nagły urodzaj w Polsce na krytyków Unii Europejskiej przyczyni się w ostatecznym rozrachunku do... wygrania referendum o przystąpieniu do Unii. Oraz o tym, dlaczego polscy negocjatorzy i politycy unijni od kilku tygodni starają się, jak mogą, aby wywołać wrażenie, że Polska nie dostanie „ani grosza więcej”, a być może będzie „dopłacać do unijnego budżetu”. A także o tym, jakie niespodzianki Unia szykuje na sam koniec negocjacji.
WIĘCEJ
Bitwa pod Stalingradem pozwoliła Rosjanom wymazać z kart historii jedną z ich największych porażek
Klęska w cieniu zwycięstwa
Jarosław Flis

„Front wschodni”
(karykatura sowiecka)
60 lat temu, o świcie 19 listopada 1942 roku, na froncie sowiecko-niemieckim pod Stalingradem zabrzmiała artyleryjska nawałnica, która w dramatyczny sposób odmienić miała losy II wojny światowej. Jej zgiełk na długie lata przygłuszył jednak całkowitą klęskę, jaką zakończyła się rozpoczęta tydzień później sowiecka „Operacja Mars”.
WIĘCEJ
Madonna Stalingradzka
Andrzej Ropelewski

W berlińskim Kościele Pamięci (Gedächtnis-Kirche), zniszczonym w czasie II wojny światowej i do dziś pozostawionym – ku przestrodze – częściowo w ruinie, wisi niezwykły obraz, wykonany węglem na odwrocie rosyjskiej wojskowej mapy: Matka Boska z Dzieciątkiem, otulona kocem. To Madonna Stalingradzka: dziś traktowana przede wszystkim jako ostrzeżenie przed wojną i jej skutkami.
WIĘCEJ
Belgijskie i francuskie spory i nie-spory o bioetykę i biotechnologię
Komórki niezgody
Jacek Kubiak z Paryża i
Klaus Bachmann z Brukseli
Po raz pierwszy katoliccy teologowie i naukowcy – z Katolickiego Uniwersytetu w Louvain-la-Neuve w Belgii – opowiedzieli się za prowadzeniem pewnych badań na ludzkich zarodkach i płodach, formułując zarazem szereg ograniczeń.
(...) Jednym z katolickich ośrodków naukowych, który nie przerwał prac nad zapłodnieniem in vitro i badań na zarodkach ludzkich, był Katolicki Uniwersytet w Louvain-la-Neuve w Belgii, podlegający jurysdykcji prymasa Belgii kard. Danneelsa. Szybki postęp badań w dziedzinie biologii rozwoju, a głównie możliwość klonowania ssaków oraz wykrycie komórek macierzystych, dających nadzieję na produkcję „części zamiennych” dla chorych np. na chorobę Parkinsona, Alzheimera, zawałowców czy osób sparaliżowanych na skutek urazów rdzenia kręgowego, spowodował, że dziś z jeszcze większym impetem powraca problem: czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie i przy zachowaniu jakich środków ostrożności, można prowadzić tego typu badania?
WIĘCEJ
Irak: inspektorzy ONZ „od kuchni”
Czekając na Blixa
Mateusz Flak
Wojny z Irakiem jeszcze można uniknąć – przynajmniej tak twierdzi Hans Blix, szef komisji rozbrojeniowej ONZ, która właśnie rozpoczyna poszukiwania irackiej broni masowego rażenia. Na razie nikt nie potwierdza jego opinii, mnożą się za to pytania: Czy iracki przywódca Saddam Husajn znowu będzie chciał przechytrzyć ONZ? W jaki sposób 200 inspektorów w dwa miesiące „prześwietli” kraj o powierzchni równej Polsce, Czechom i Słowacji razem wziętych? Ile rzeczywiście zależy od komisji
Blixa, która ma bezprecedensowe uprawnienia? WIĘCEJ
Spory – polemiki: za wcześnie na polskie strategie
Koniec koncertu mocarstw
Joanna J. Mizgała
Prof. Roman Kuźniar ma rację domagając się pogłębionej dyskusji nad polską
myślą strategiczną („Odważ się myśleć, polski strategu!”, „TP” nr 46/2002).
Byłoby jednak nieszczęściem, gdyby jej „oryginalność” i „suwerenność”
wynikała z zakwestionowania kształtującego się porządku globalnego.
WIĘCEJ
JOANNA J. MIZGAŁA jest doktorem Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie oraz adiunktem w Zakładzie Porównawczych Badań Post-Sowieckich Instytutu Studiów Politycznych PAN w Warszawie.
KULTURA
Łukasz Korolkiewicz w Zachęcie
W martwym punkcie
Bogusław Deptuła

Łukasz Korolkiewicz,
„Miłość”, 1997,
136 x 200,
olej na płótnie
Łukasz Korolkiewicz nazwał swoją pierwszą retrospektywną wystawę w warszawskiej Zachęcie „W nieruchomym punkcie...”. Ze smutkiem muszę przyznać, że dla mnie jest to punkt martwy.
(...) W niczym nie pomagają mi zapewnienia Kingi Kawalerowicz, prywatnie żony malarza, gdy pisze: „W połowie lat 90. w malarstwie Korolkiewicza ujawnił się pazur mocnej ekspresji. Opiera się ona na zastosowanym z rozmysłem estetycznym zgrzycie, na umiejętnym zaskoczeniu widza dramaturgicznym efektem”. Zgrzyt na pewno jest, ale czy coś więcej – wątpię.
Korolkiewicz ma za sobą wszystkich, nie tylko swoją żonę. Pisali o nim naprawdę najlepsi z piszących w Polsce i pisali jak najlepiej. Lista wygląda imponująco. Już jednak tekst Andrzeja Pieńkosa zamieszczony w katalogu, zbudowany z obfitych cytatów i wątpliwości, zastanawia. Pieńkosowi podobają się w istocie tylko dwa niewielkie szare obrazki: „Dziewczynki” (1998) i „Szary mur” (2001). Mnie też, ale ta wystawa jest złożona z setki innych obrazów, z których kilkadziesiąt ostatnich budzi moje i nie tylko moje zakłopotanie.
WIĘCEJ
Dwie wystawy w Lublinie
Obracając Schulzem
Piotr Kosiewski
Dwurnik przypomina o nadchodzącym końcu małych polsko-żydowsko-ukraiń-
skich miasteczek. To świat przed Zagładą. W obrazie
„Shalom-Tykocin, Shalom-Włodawa” artysta całą niemal przestrzeń zapełnił tłumem żydowskich skrzypków, spychając architekturę w kąt obrazu. Na innym widać postacie mężczyzn w kipach lub ogromnych kapeluszach – niby wycięte i przyszpilone do tła, zaczynają się rozmywać, tracić kontury. Tytuł nie pozostawia złudzeń: „Shalom-Holocaust”. Wreszcie „Ucieczka” – dwóch mężczyzn odpływa uskrzydloną łodzią, a w tle płonące miasto z biegającymi w przerażeniu ludźmi. Nie ma już miejsca dla Schulzowskich Gracji.
WIĘCEJ
Edward
Dwurnik, „Drohobycz i świat”, kurator Małgorzata Kitowska-Łysiak, Galeria Stara BWA Lublin, listopad 2002 – styczeń 2003
„W poszukiwaniu autentyku”, kurator Małgorzata Kitowska-Łysiak, Galeria Stara BWA Lublin, listopad 2002 – styczeń 2003.
Mroczny świat powieści pisarza z Siedmiogrodu
Bodorland
Juliusz Kurkiewicz
Książki Adáma Bodora budują świat alternatywny, odpychający, ale i magnetyzujący – temu, kto tu przybędzie, niełatwo będzie wyjechać.
(...) Powieści Adáma Bodora najprościej czytać jako alegorie polityczne; taki sposób lektury sam się narzuca. Bodor jest siedmiogrodzkim Węgrem, w latach 50. przesiedział kilka lat w więzieniu, a że dyktatura Ceausescu była szczególnie nieprzyjazna pokaźnej grupie utalentowanych pisarzy węgierskich związanych z Siedmiogrodem, w 1982 roku przeprowadził się do Budapesztu.
WIĘCEJ

Adám Bodor,
„Okręg Sinistra.
Rozdziały pewnej powieści”,
przeł. Małgorzata Komorowska,
Wołowiec 2002,
Wydawnictwo Czarne

Adám Bodor,
„Wizyta arcybiskupa”,
przeł. Małgorzata Komorowska,
Wołowiec 2002,
Wydawnictwo Czarne
Widowisko i intymność: dwie twarze słynnego dzieła Carla Orffa
Carmina czyli pieśni
Tomasz Cyz

Carl Orff
Carl Orff skomponował kilkadziesiąt utworów; był także dyrygentem,
pedagogiem, założycielem szkoły gimnastyki, tańca i muzyki, wreszcie autorem kilkutomowej pracy pedagogicznej „Orff-Schulwerk”. A cały świat zna go dziś właściwie tylko jako twórcę kantaty „Carmina
Burana”. (...) Wrocławski spektakl jest gładki, wdzięczny i barwny, chwilami ciekawie zrealizowany i logicznie pomyślany. Kiedy zasiadamy na widowni, mocne niebieskie światło spowija ożywioną już scenę; tłum młodych wali w bębny. Intensywne są także pierwsze minuty: na dynamiczną i hipnotyczną muzykę nałożony zostaje mocny obraz – wielkie Koło Fortuny wypluwające kolejnych ludzi bezwolnie spadających w dół, ogromne postaci na szczudłach, wszystko w pulsującej poświacie.
(...) Wykonanie krakowskie miało dwie podstawowe cechy: kameralność i intymność. „Carmina Burana” zaśpiewane zostały niemal bez instrumentów; pozostawiono jedynie baterię perkusyjną, a całą orkiestrę pomieściły w sobie dwa fortepiany. Efekt? Wielkie i opasłe dzieło zyskało niezwykłą, bo delikatną twarz. Odarte z instrumentalnej monumentalności, zyskało inne piękno – dziwne, bo jakby nieznane, dopiero odkrywane. Pierwotne.
WIĘCEJ
Carl Orff, „CARMINA BURANA”
Opera Dolnośląska we Wrocławiu. Kier. muz.: Tadeusz Zethey, insc. i reż.: Robert Skolmowski, scenografia i kostiumy: Monika Graban i Radek Dębniak, chor.: Henryk Konwiński, Soliści, Chór, Orkiestra i Balet Opery Dolnośląskiej, Pueri Consonantes, statyści. Hala Ludowa we Wrocławiu, premiera 15 VI 2001 (wznow. X
2002)
Filharmonia Krakowska. Dyr.: Sławek Adam Wróblewski. Wykonawcy: Edyta Piasecka (sopran), Piotr Szewczyk (tenor), Zbigniew Macias (baryton), Piotr Grodecki. Mirosław Hebanowski – fortepian, Krakowska Grupa Perkusyjna, Chóry Filharmonii Krakowskiej. Filharmonia im. K. Szymanowskiego w Krakowie, 15 i 16 XI
2002
Polsko-ukraińska sesja w Krakowie
Po co do Lwowa?
Agnieszka Sabor i Jan Strzałka
Jesteśmy mieszkańcami Mitteleuropy czy drugorzędnej części kontynentu? Czy w dziejach Lwowa pisanych przez nowe pokolenie historyków ukraińskich znajdzie się miejsce na sprawiedliwe potraktowanie polskiej przeszłości miasta? Czy Polacy będą chcieli jeździć do Lwowa? Czy Kraków ma dziś jakieś związki z Ukrainą?
(...) Te pytania stawiali polscy i ukraińscy intelektualiści zgromadzeni na sesji „Kraków i Lwów w cywilizacji europejskiej” zorganizowanej w Krakowie przez Międzynarodowe Centrum Kultury.
WIĘCEJ
FELIETONY
MAŁGORZATA
MUSIEROWICZ – Popatrz wstecz
ANDRZEJ DOBOSZ
– Gorsze roczniki
JACEK PODSIADŁO
– Do Lecha Janerki
|