Rozróżniajmy


Redakcja „Tygodnika Powszechnego”, rzeczową odpowiedzią ks. prof. Johna T. Pawlikowskiego panu doktorowi Piotrowi Sikorze („Misja do Żydów”, „TP” nr 46/2002), zamknęła dyskusję nad amerykańskim Oświadczeniem „Święty obowiązek” („TP” nr 40/2002). Ale że tymczasem otrzymaliśmy nową wypowiedź na temat nawracania Żydów zawartą w przemówieniu kardynała Waltera Kaspera, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan i Komisji ds. Kontaktów Religijnych z Judaizmem, wygłoszonym w Bostonie 6 listopada, wracam do sprawy, żeby przetłumaczyć kilka zdań z tego najnowszego przemówienia: 
„Przede wszystkim mamy wspólną Biblię Hebrajską (jak ją nazywają Żydzi), czyli Stary Testament (jak my mówimy). Mamy wspólnie tego samego ojca w wierze Abrahama i Mojżesza, i Dziesięcioro Przykazań, Patriarchów i Proroków, Przymierze i obietnice jednego i jedynego Boga, jak również nadzieję mesjańską. Ponieważ to wszystko wspólnie posiadamy i ponieważ jako chrześcijanie wiemy, że dzięki wierności Boga Jego Przymierze z Izraelem nie zostało odwołane (Rz 11,29; por. 3,4), misja wzywająca do nawrócenia się z bałwochwalstwa do żywego i prawdziwego Boga (1 Tes 1,9) nie odnosi się i nie może być stosowana do Żydów. Oni wyznają żywego, prawdziwego Boga, który udzielał im i nadal udziela swego wsparcia, nadziei, zaufania i siły w tak wielu trudnych sytuacjach ich historii. Nasz stosunek i nasze zachowanie wobec Żydów nie mogą być takie same jak wobec pogan. Nie jest to tylko twierdzenie czysto teologiczne, lecz twierdzenie, które pociąga za sobą konkretne i realne konsekwencje, jak ten właśnie fakt, że nie ma zorganizowanej katolickiej działalności misjonarskiej wobec Żydów, tak jak istnieje ona wobec innych religii niechrześcijańskich”.
Nie będę oczywiście powtarzał argumentów przeciwko organizowaniu misji do Żydów przytoczonych w Oświadczeniu „Święty obowiązek” i przez ks. Pawlikowskiego, a także przeze mnie w odpowiedzi na pierwszy tekst pana Sikory („Niech teologowie myślą”, „TP” nr 43/2002; zob. też: M. Czajkowski, „Misja do Żydów?”, Znak nr 468/1994). Po lekturze drugiego tekstu Piotra Sikory („Co się zmieniło w Kościele?”, „TP” nr 45/2002) pragnę zwrócić uwagę, że autor nadal nie chce zrozumieć: 1. istotnej różnicy między Żydami a poganami, a więc i misją do pogan („ad gentes”), a misją (?) do Żydów, którzy przecież nadal „pozostają w zbawczym Przymierzu z Bogiem” („Święty obowiązek”, nr 6) i 2. ważnej różnicy między misją a świadectwem. Przy okazji przypomnę, że gdy św. Paweł stwierdza, że „cały Izrael będzie zbawiony” (Rz 11,26), zbawienie to łączy nie z Kościołem, lecz z paruzją – przyjściem Chrystusa na końcu czasów. Przypomnę też, że nasze korzenie są żydowskie, a nie możemy tego powiedzieć ani o islamie, ani o hinduizmie czy buddyzmie. Dlatego Jan Paweł II stwierdził (w synagodze rzymskiej): „Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz należy do jej wnętrza”. Co oczywiście nie znaczy, że nie cieszymy się z każdej Żydówki i każdego Żyda, którzy powierzają swe życie Jezusowi w Kościele chrześcijańskim. I dlatego tak ważne jest nasze świadectwo, bezinteresowne świadczenie o naszej wierze, o które upomina się ekumeniczne Oświadczenie amerykańskich teologów, piszących równocześnie o rezygnacji „z misjonarskich wysiłków zmierzających do nawracania Żydów na chrześcijaństwo” („Święty obowiązek”, nr 7). Wydaje mi się, że właściwy problem amerykańskiego Oświadczenia to nie misja, lecz jedyność i powszechność zbawczego pośrednictwa Chrystusa – i w tym kierunku pójdą zapewne dyskusje teologów nad „Świętym obowiązkiem”. I temu przekonaniu naszej wiary mamy prawo dawać świadectwo wobec wszystkich, także Żydów.
Ale – jak jeszcze powiedział kardynał Kasper kilka dni temu – „dawanie świadectwa wobec Żydów różni się zasadniczo od naszej misji wobec pogan. (...) Jak jednak Żydzi nie mogą zamilczeć swej nadziei na przyjście Mesjasza, tak chrześcijanie nie mogą nie wyrażać swej nadziei złożonej w Jezusie, którego zwiemy Chrystusem (Dz 4,20), który jest dla nas podstawą, spełnieniem, radością i szczęściem naszego życia. Jesteśmy wezwani do zdawania sprawy z tej nadziei, która jest w nas (1 P 3,15)”.

Ks. MICHAŁ CZAJKOWSKI




Więcej o sporze na temat dokumentu amerykańskich teologów „Święty obowiązek” – archiwum.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 47 (2785), 24 listopada 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl