Nr 46 (2784), 17 listopada 2002

 

 









Medal Świętego Jerzego 2002









„Polskie smoki”






Ewa Woydyłło-Osiatyńska, działaczka ruchu antyalkoholowego, i Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, są laureatami tegorocznej, dziesiątej już edycji Medalu Świętego Jerzego. Honorowa nagroda „Tygodnika Powszechnego” przyznawana jest za „zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym”. „Powierz Panu swą drogę, zaufaj Mu, a On sam będzie działał. On sprawi, że twa sprawiedliwość zabłyśnie jak światło, A prawość Twoja, jak blask południa” – brzmi wypisany na medalu fragment Psalmu 37. w przekładzie Marka Skwarnickiego.










Rozmowy z diabłem





23 października świętowaliśmy 75. urodziny Leszka Kołakowskiego (por. „TP” nr 43 i 44/2002). Podczas spotkania w krakowskiej restauracji „Soplicowo” o filozoficznych sporach z szatanem, jakie od lat wiedzie autor „Czy diabeł może być zbawiony”, ale też o dzisiejszej kondycji złego ducha rozmawiali filozof – prof. Barbara Skarga, duszpasterz – Jan Andrzej Kłoczowski OP oraz pisarze – Michał Komar i Czesław Miłosz. Punktem wyjścia dyskusji było „Wielkie kazanie księdza Bernarda”, przewrotny diabelski monolog, jedna z „Rozmów z diabłem” Kołakowskiego.






Słabość potrzebuje modlitwy
Z kard. Lubomyrem Huzarem, zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, rozmawia Jan Strzałka








Kard. Lubomyr Huzar



– A jeśli Eminencja chce spotkać się z patriarchą Filaretem z Cerkwi Kijowskiej?
– To się spotykam, i to często, podobnie jak z biskupami Cerkwi Autokefalicznej. Grekokatolikom ukraińskim jest trudniej niż łacinnikom. Prawosławni mniej się lękają tych ostatnich, w ich mniemaniu są oni Polakami, a przecież żaden Ukrainiec nie chce być Polakiem. Natomiast grekokatolik jawi się im jako zagrożenie – bo będąc Ukraińcem wybiera katolicyzm. Mamy więc z jednej strony przeciw sobie prawosławnych, z drugiej strony – rządzących, przekonanych, że mogą wywierać na nas wpływ. Postrzegają nas jako prawosławnych, co implikuje pewne żądania. Łacinnicy nie żyją pod taką presją. Pragniemy być lojalnymi obywatelami, bo Ukraina jest naszym suwerennym państwem. Obcy jest nam prawosławny cezaropapizm – ścisła zależność Cerkwi od władzy świeckiej. Naszym ideałem są partnerskie relacje z administracją państwową, co polityków nie zachwyca. Oczekujemy od braci łacinników, że wesprą nas w aspiracjach do niezależności wobec państwa, ale oni nie całkiem rozumieją, w czym problem.   WIĘCEJ

Rozmów grekokatolików i prawosłanych, rozpoczętych 4 listopada 2002 r., dotyczy również tekst Artura Sporniaka „Ostrożny optymizm”.








WIARA


Akademia Nauki i Religii
Ks. Michał Heller

Pomimo wewnętrznych różnic zarówno naukę, jak i religię łączy przekonanie, że istnieje prawda, do której, przynajmniej pod pewnym względem, można się zbliżyć poprzez badanie naukowe lub racjonalnie umotywowaną wiarę religijną. I właśnie dlatego dialog pomiędzy nauką a religią jest nie tylko możliwy, lecz również konieczny.   WIĘCEJ

Ks. Michał Heller jest profesorem PAT w Krakowie, rektorem Instytutu Teologicznego w Tarnowie, członkiem Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego. Zajmuje się kosmologią, filozofią, historią nauki i relacji między nauką a teologią. Ostatnio opublikował m.in. książkę „Sens życia i sens Wszechświata” (wyd. Biblos, Tarnów 2002). Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.






Spór o Oświadczenie amerykańskich teologów o stosunku chrześcijaństwa do judaizmu

Misja do żydów
Ks. John T. Pawlikowski

W 40. tegorocznym numerze „TP” opublikowaliśmy Oświadczenie amerykańskiej Grupy Uczonych Chrześcijańskich ds. Stosunków Chrześcijańsko-Żydowskich „Święty obowiązek. Przemyśleć na nowo relację wiary chrześcijańskiej do Żydów i judaizmu”. Dokument ten sprowokował Piotra Sikorę, asystenta w Katedrze Chrystologii PAT do postawienia kilku pytań, m.in. o sens misji do żydów i o powszechność zbawczej roli Jezusa Chrystusa. Jego tekst opublikowaliśmy w 43. numerze „TP” wraz z odpowiedzią ks. Michała Czajkowskiego – biblisty i ekumenisty z UKSW oraz ks. Johna T. Pawlikowskiego – sygnatariusza Oświadczenia amerykańskich teologów. W poprzednim numerze „TP” ukazał się kolejny głos polemiczny Piotra Sikory. Dzisiaj drukujemy odpowiedź ks. Pawlikowskiego.
Problematyki dotyczy też list jednego z naszych czytelników – Krystiana Chmielewskiego.    WIĘCEJ







KRAJ I ŚWIAT



Co wynika dla demokracji i dla nas, obywateli, z wyborów samorządowych?

Samo-rządowcy
Jarosław Flis

Zakończone w niedzielę wybory samorządowe można oceniać jak zwykle – jako kolejną próbę sił klasy politycznej. Jednak tym razem wydarzyło się coś ciekawszego: lokalni politycy musieli zmierzyć się nie tylko między sobą, lecz także z nowymi mechanizmami władzy, które ufundował im Sejm – po części jako wyraz szczerej troski o jakość demokracji, po części zaś jako element „pozycyjnego ataku” na interesy politycznych konkurentów. Okazało się, że nowy system przyniósł nie tylko nowe rozdanie, ale zmienił także wzorce zachowań.   WIĘCEJ






Media nowej epoki: 
od pilota i wideo 
do telewizji 
w domowym komputerze 


Telewizja 
w dobie komputera
Juliusz Braun

W mediach nowe jest dziś wszystko, media zmieniają się już nie z roku na rok, ale z miesiąca na miesiąc. Ostatnio pojawiła się teza, że nawet internet należy zaliczyć już do tzw. mediów tradycyjnych – co nie znaczy anachronicznych. Szybko zmieniają się też odbiorcy i ich oczekiwania. Trudno powiedzieć, na ile media zaspokajają potrzeby odbiorców, a na ile kreują ich oczekiwania i kształtują opinię. Pewne jest jedno: zmiany są konsekwencją nowych technologii.   WIĘCEJ







W Polsce jest coraz więcej „dzieci ulicy”: z rodzin biednych i niewydolnych społecznie; tych, które wypadły z „systemu”. Czy muszą zostać w „gettach”, czy muszą powielać schemat, w jakim żyją ich rodzice?




Oni nie są tacy źli
Z Tomaszem Szczepańskim, animatorem ulicznym pracującym z dziećmi na warszawskiej Pradze, rozmawia Tomasz Potkaj

TOMASZ POTKAJ: – Kim jest animator uliczny?
TOMASZ SZCZEPAŃSKI: – Wychowawcą, który pracuje na ulicy albo podwórku. Nie mam magisterium z pedagogiki, więc nie mogę powiedzieć, że jestem pedagogiem. W ognisku jestem zatrudniony na stanowisku pracownika socjalnego. Ale określenie animator uliczny podoba mi się najbardziej.
Rozmawiamy w sercu starej Pragi, które cieszy się złą sławą. Znasz rodziny tych dzieci. Jakie są?
– Odwiedzam ich domy, rozmawiam z rodzicami. Przychodzę w dzień, bo rodzice przeważnie nie pracują i wtedy można kogoś zastać. Zdarza się, że wchodzę w środek pijackiej libacji. Czasem zapraszają, żebym się napił. Oczywiście wtedy rozmowa nie ma sensu i tylko pytam, jaką mają wódeczkę, z jakiej okazji piją. Staram się mówić ich językiem, jako ktoś stąd. Zresztą wychowałem się na Pradze.   WIĘCEJ



Ogniska „Dziadka” Lisieckiego
TOMASZ POTKAJ

Są w Warszawie ulice, od dawna mające złą sławę. Ulice, w które lepiej nie zapuszczać się po zmierzchu: Wileńska, Stalowa, Środkowa, serce starej Pragi, nazywane Trójkątem Bermudzkim. Stare, zniszczone kamienice, ciemne bramy, jeszcze ciemniejsze podwórka.   WIĘCEJ



„A ja będę jak tatuś”
Rafał Kruk

Są stałym elementem krajobrazu także na prowincji. Ale tutaj, w odróżnieniu od dużych miast, instytucje państwowe i społeczne częściej są bezradne: nie potrafią wyrwać dzieci z ich patologicznego środowiska. To nawet nie kwestia pieniędzy – choć te również są ważne – ale regulacji prawnych i otoczenia społecznego.   WIĘCEJ






W lipcu br. w miejscowości Krzywa w Beskidzie Niskim, z inicjatywy Piotra Janowskiego, fotografa z „Gazety Wyborczej”, odbyły się warsztaty fotograficzne dla dzieci. Warsztaty zostały zorganizowane w ramach działań prowadzonych przez Stowarzyszenie Rozwoju Sołectwa Krzywa (informacje o Stowarzyszeniu można znaleźć na stronie Wydawnictwa Czarne: www.czarne.com.pl, podstrona: SRSK). „Pomysł na warsztaty fotograficzne dla dzieci i młodzieży był prosty: dwadzieścia pięć nieskomplikowanych aparatów fotograficznych, tzw. »małpek«, duży worek filmów i żadnych niepotrzebnych wskazówek. To miała być przede wszystkim zabawa w robienie zdjęć” – opowiada Piotr Janowski. 8 października w gorlickiej BWA otwarto ich wystawę. Wystawa zostanie pokazana również w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. W grudniu w Wydawnictwie Czarne ukaże się album pt. „Świat. Zdjęcia dzieci z Jasionki i Krzywej”, w którym obok kilkudziesięciu zdjęć dzieci znajdzie się drukowany poniżej tekst Andrzeja Stasiuka. Dochód ze sprzedaży albumu w całości przeznaczony zostanie na wsparcie działalności Stowarzyszenia.






Był PGR
Andrzej 
Stasiuk




Dzisiaj jest jesień, wieczór, pada zimny deszcz, a ja usiłuję sobie przypomnieć, jak to wszystko wyglądało piętnaście, siedemnaście lat temu. Próbuję sobie przypomnieć twarze, które wtedy widywałem pod sklepem, próbuję przypomnieć sobie postacie i głosy, próbuję odtworzyć w pamięci liczbę traktorów, ich kolory i typy, próbuję usłyszeć dźwięki i zapachy wypełniające dolinę, próbuję ustalić, co gdzie stało, gdzie kończyła się gliniasta droga i zaczynały wertepy wiodące w pustkę gór i w stronę granicy, która była wtedy granicą czechosłowacką. Ale to jest próżny trud, ponieważ już dawno prawda pomieszała mi się z fikcją, wymyślone z rzeczywistym, historie widziane z tymi zasłyszanymi, z tymi wyobrażonymi i z tymi, które nigdy się nie wydarzyły, ale mogły i powinny się wydarzyć.   WIĘCEJ





Przed szczytem NATO w Pradze

Odważ się myśleć, polski strategu!
Roman Kuźniar

Główną słabością polskiego uczestnictwa w NATO jest nie tyle trudność w osiągnięciu tzw. zdolności wojskowych, ile brak samodzielnego myślenia i dzielenia się jego rezultatami z sojusznikami. Zamiast dyskusji i analizy wolimy błyskawicznie popierać stanowisko, które zajmuje mocarstwo przewodzące Sojuszowi.   WIĘCEJ

Autor jest kierownikiem Zakładu Studiów Strategicznych w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego.






Serbskie spory o historię najnowszą i jej skutki


Pamiętać, ale jak?
Wojciech Stanisławski z Belgradu

W Serbii politycy przestają się interesować przeszłością: w niedawnej kampanii prezydenckiej nikt prócz radykalnych nacjonalistów nie odwoływał się do dziejów ostatniej dekady. Historia najnowsza i doszukiwanie się sprawiedliwości stają się za to przedmiotem coraz ciekawszych polemik między ludźmi, którzy niedawno jeszcze razem walczyli o demokrację i zgadzają się, że w latach 90. Serbowie popełniali liczne zbrodnie.   WIĘCEJ






Czy partia komunistyczna zmodernizuje Chiny? 


Mao, Konfucjusz i Bill Gates
Z Jean-Yves Chevrierem, dyrektorem Centrum Chin paryskiej Wyższej Szkoły Nauk Społecznych, rozmawia Maria Kruczkowska

– Jacy ludzie są u władzy w Chinach?
– Nie są to orientalni despoci. Potrafią dostosowywać się do świata. Reprezentują komunizm, który wyszedł ze swych ram i stał się narzędziem autorytarnej modernizacji. Kierują się, świadomie lub nie, zasadą wyłożoną już w „Lamparcie” Lampedusy – „Wszystko musi się zmienić, by wszystko mogło pozostać po staremu”. Przewidzieli skutki rozpadu ZSRR, wzrost integryzmu muzułmańskiego w przygranicznym Xinjiangu oraz tendencje odśrodkowe. O demokracji nie ma jednak co z nimi rozmawiać.
– Czy Chiny – politycznie konserwatywne, ale gospodarczo dynamiczne – są nadal komunistyczne?
– (...) Chiny nie stały się państwem autorytarnym. W takim państwie partia u władzy nie dubluje struktur życia społecznego. W Chinach organizacje partyjne nie znikają nawet po prywatyzacji przedsiębiorstw, a właściciel, jeśli nie jest członkiem partii, wstępuje do niej. To ruch w obydwie strony: kapitaliści wstępują do partii, partia wchodzi do firm.   WIĘCEJ

Recenzja z książki „Chiny. Przemiany państwa i społeczeństwa w okresie reform 1978–2000” – praca zbiorowa pod red. prof. Kariny Tomali (ISP PAN, wyd. TRIO, Warszawa 2002).






Niedobre wieści

STANISŁAW LEM

Nie wiem dlaczego, ale jestem z reguły zwiastunem raczej niedobrych wieści. 
I tym razem będzie podobnie: zrobiły bowiem na mnie wrażenie dwa artykuły, który przeczytałem w listopadowo-grudniowym numerze „Foreign Affairs”. Więcej patrz: www.lem.onet.pl








KULTURA



Nagroda Obojga Narodów
dla Czesława Miłosza i Tomasa Venclovy















29 października Sejmy Litwy i Polski uhonorowały Czesława Miłosza i Tomasa Venclovę Nagrodą Obojga Narodów, przyznawaną osobom, które wniosły szczególnie znaczący wkład w budowanie współpracy i porozumienia pomiędzy Litwinami a Polakami.
Nagrodę przyznaje Prezydium Zgromadzenia Poselskiego Sejmu Republiki Litewskiej i Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, wskazując za każdym razem dwóch laureatów – po stronie polskiej (w latach poprzednich byli to Jerzy Kłoczowski oraz Bohdan Osadczuk) i litewskiej.
Obu Poetom, których mamy zaszczyt zaliczać do grona naszych Autorów – serdecznie gratulujemy.


Redakcja „Tygodnika Powszechnego”







Pióra i maczugi, 
czyli kultura 
w szponach polityki” 
– dyskusja „TP”


Wyznania anachronika
Andrzej Werner

A więc trudno, wydało się: jestem typem wysoce anachronicznym. Anachroniczny jest język, którego używam, to znaczy sposób myślenia warunkowany zespołem używanych pojęć, słowem, żeby się wypiąć ponowocześnie: vocabulary, jeśli dobrze rozumiem Przemysława Czaplińskiego, odkrywcę mojej ponoć wstydliwej przypadłości. Anachroniczny wiek i postura, anachroniczne gusta. Chyba nawet będę czuł się nieźle ze świadomością zagubienia w triumfującej współczesności, a co najmniej bardziej by mi doskwierało poczucie doskonałej jedności z duchem postępu. Może nawet trochę zazdroszczę wiary w postęp, wiary, mówiąc między nami, też cokolwiek anachronicznej. Ale jej nie podzielam.   WIĘCEJ





Film

Święty Edi z Bałut
Andrzej Franaszek




Henryk Gołębiewski 
jako tytułowy 
bohater filmu „Edi” 
Piotra Trzaskalskiego




„Edi” Piotra Trzaskalskiego to jeden z najlepszych polskich filmów po roku 1989. Gdy zastanawiam się, kiedy wychodząc z kina byłem równie silnie poruszony i przekonany, że reżyser ma coś ważnego do powiedzenia nam, polskim widzom, a jednocześnie po prostu umie to zrobić – przychodzi mi na myśl jedynie znakomity „Dług” Krzysztofa Krauzego.   WIĘCEJ






„Mityczna przestrzeń naszych uczuć” Ryszarda Przybylskiego

„Elitarne nauczanie przez analogię”
Tomasz Cieślak-Sokołowski

W czasach, kiedy tak łatwo o rozpacz, gdy tak wielu popada w zwątpienie, eseista próbuje przywrócić człowiekowi godność, chwałę, próbuje go zahartować przeciw wyrokom złego losu. Jedynym lekarstwem zaś staje się odczuwanie ludzkich spraw w wiecznej przestrzeni mitu. Choćby nawet rozpoznanie okazało się nader bolesne, to jednak życie nabierze w końcu sensu.   WIĘCEJ

Ryszard Przybylski, „Mityczna przestrzeń naszych uczuć”. Warszawa 2002, Wydawnictwo Sic!, seria: „Stanowiska / Interpretacje”, t. 17. 






Teatr


Łabędzia cień
Piotr Gruszczyński

Paweł Szkotak swoją „Sonatą Belzebuba” świetnie wpisał się w bardzo ważną dyskusję o zmianie naszej kultury. Szkoda tylko, że ten wątek utonął w przegadanym spektaklu. (...) Czy istnieje styl Witkacowski w teatrze? Mógłby istnieć, bo niewielu dramatopisarzy tak bardzo poświęciło się rozważaniom na temat formy teatralnej. A jednak sławna Czysta Forma jest tylko założeniem teoretycznym i nie doczekała się teatralnego wcielenia. Niestety, bo myślę że dałaby widzom niezapomniane metafizyczne przeżycie teatralne. W zamian w teatrach pokutuje „mózg wariata na scenie”, który jest domniemaniem w sprawie wzorcowej poetyki teatru Witkacego. Najczęściej ta poetyka daje rezultaty opłakane, manieryczne i pretensjonalne, pseudoawangardowe.   WIĘCEJ

Stanisław Ignacy Witkiewicz, „Sonata Belzebuba”, reż.: Paweł Szkotak, scenogr.: Izabela Kolka, muz.: Ryszard Bazarnik, Teatr Współczesny we Wrocławiu, premiera 26 X br.











Rysunki 
Andrzeja Rosołka


Przygody duszy
Bogusław Deptuła 



„Tracąc bezpowrotnie biel” – napisał w odautorskim komentarzu do wystawy „Animula” Andrzej Rosołek. To zdanie dobrze opisuje dylemat artysty, rysownika stającego, zasiadającego, pochylającego się nad białą kartką papieru, na moment przed rozpoczęciem pracy. (...) To chwila niezwykła i często rozstrzygająca; wiele zależy od tych pierwszych sekund kontaktu idei z materią. Z rozmysłem używam słowa „idea”, bo rysunki Rosołka rozprawiają o sprawach najważniejszych, o dylematach sztuki, duchowości i egzystencji, także w jej aspekcie fizycznym, który dla autora, choć właściwie pogardzany, ma chwilami decydujący wymiar.   WIĘCEJ

„Animula”. Andrzej Rosołek – rysunki. Galeria Schody, ul. Nowy Świat 39, październik–listopad 2002.






Rzeczy prawdziwe i fantasmagorie


Krótkie prozy Jadwigi Żylińskiej: „Imiona”, „Cavalleria rusticana”, „Political correctness”.







FELIETONY



JÓZEFA HENNELOWA – Osobno

MARCIN KRÓL –
Środkowa Europa


JACEK PODSIADŁO – „Idą Szwedzi z ogromnym hałasem”


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 46 (2784), 17 listopada 2002

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia



Kronika religijna

 

Medytacja Biblijna

 

Ks. Mieczysław Maliński

 

Liturgiczne czytania tygodnia


Kobiety w Biblii


Komentarze

 

Przegląd prasy krajowej

 

Przegląd prasy zagranicznej

 

 

Notatki

 

Wśród książek


Mieszaniny

 



Listy 


Listy - apel o pomoc

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl