Kobiety w Biblii
Kobieta pracująca
Elżbieta Adamiak
Księga Tobita [inaczej Księga Tobiasza], choć powstała blisko 200 lat przed narodzeniem Chrystusa, opowiada historię z czasów niewoli asyryjskiej. Dane historyczne zawarte w Księdze są na tyle nieścisłe, że dziś powszechnie uznaje się ją za fikcję literacką, będącą nośnikiem przesłania teologicznego. Głównymi bohaterami są dwaj Tobiaszowie, ojciec i syn, oraz ich żony. Dla rozróżnienia ojciec nazywany jest Tobitem, syn Tobiaszem. Podstawowym pytaniem Księgi jest: jak być wiernym Bogu i Jego Prawu w niewoli, poza ziemią Izraela.
Wzorem takiego postępowania ma być właśnie Tobit, osierocony przez ojca, wychowany przez babkę Deborę (1, 8; imienia matki nie poznajemy). Znakiem wierności Tobita jest wzięcie za żonę Anny, wywodzącej się z jego rodu (1, 9), a także inne uczynki: płacenie dziesięciny, rozdawanie jałmużny, grzebanie porzuconych ciał rodaków pomordowanych na rozkaz króla. Ponieważ za to ostatnie grozi mu kara, ratuje się ucieczką. Traci wszystko, co posiadał: „oprócz żony Anny i mego syna Tobiasza nie pozostawiono mi nic, wszystko zagarnięto do skarbca królewskiego” (1, 20). Po pewnym czasie koleje losu odwracają się – nowy król, za namową krewnego Tobita Achikara, pozwala na jego powrót. „I oddano mi moją żonę Annę i mego syna Tobiasza” (2, 1). Biblia milczy o tym, w jaki sposób Anna i Tobiasz przeżyli czas wygania Tobita bez środków do życia. Gdy jednak wydawało się, że czas trosk mija, Tobit, po pogrzebaniu ciała kolejnego z rodaków i po kąpieli, kładzie się spać na dziedzińcu, pod murem. Spadające odchody ptaków powodują utratę wzroku... Dwa lata, do swego wyjazdu, utrzymywał go krewny Achikar, potem jednak ciężar utrzymania rodziny spadł na Annę. „Wykonywała prace niewieście zajmując się przędzeniem. Zwracała je tym, którzy te prace zlecili, zaś oni dawali jej za to zapłatę” (2, 11n). Gdy pewnego dnia od zleceniodawców otrzymała nie tylko zapłatę, ale też podarek – koziołka, mąż stał się podejrzliwy: „Skąd się wziął ten koziołek? Czy aby nie został skradziony? Oddaj go jego właścicielom...” (2, 13). Tobit całkowicie, także finansowo, zależny od żony, bezsilny, najwyraźniej nie potrafi uporać się z tą sytuacją. Sam rozdawał jałmużnę. Teraz nie potrafi przyjąć daru. Nie wierzy własnej żonie. Ona nie była mu dłużna: „Gdzież są teraz twoje jałmużny? Gdzież twoje dobre uczynki? Zaprawdę, wszystko teraz jest już jasne w twojej sprawie” (2, 14). Komentatorzy porównują często słowa Anny ze słowami żony Hioba (Hi 2, 9n) – oto sprawiedliwy doznaje cierpienia nawet od swych najbliższych! Tobit zostaje jednak przedstawiony jako ten, który najpierw sam niesprawiedliwie osądził własną małżonkę.
Akcja Księgi toczy się dalej: Tobit, przeczuwając nadchodzący koniec życia, przekazuje swe rady synowi. Wysyła go w podróż, by odebrał pieniądze zostawione niegdyś przez ojca. Anna schodzi na drugi plan. Nie ma nic do powiedzenia w sprawie podjętej podróży. Ogarnia ją lęk i wielokrotnie stawia zarzuty Tobitowi: „Po co kazałeś jechać memu dziecku? Czyż nie był podporą naszej ręki, gdy tu i tam nam pomagał? (...) Dosyć nam tego, co mamy od Pana na przeżycie” (5, 18.20). Pociechy męża nie starczają, zarzuty przemieniają się w lament: „Umarło moje dziecko i nie ma go wśród żywych (...). Dziecko moje umarło!” (10, 4.7). Mimo to „codziennie spoglądała na drogę, którą wyruszył jej syn” (10, 7). I stało się pewnego dnia, że Tobiasz przybył. I to Anna „wpatrzona w drogę, którą miał powrócić jej syn” (11, 5), ujrzała go jako pierwsza. Powiadomiła Tobita, nadbiegła na spotkanie Tobiasza: „Ujrzałam cię, synu! – wołała do niego. – Teraz mogę umrzeć!” (11, 9). Ciąg dalszy historii znów usuwa w cień Annę: Tobit odzyskuje wzrok, Tobiasz zakłada rodzinę. Dowiadujemy się jedynie, że Anna przeżyła męża, a syn z rodziną mieszkali z nią aż do jej śmierci. „A kiedy umarła jego matka, Tobiasz pochował ją obok swego ojca” (14, 12).
Anna ukazana zostaje w trzech rolach: żony, wymieniana zgodnie z ówczesnym zwyczajem jako własność męża; kobiety utrzymującej dzięki swej pracy całą rodzinę oraz matki z utęsknieniem wyglądającej powrotu dziecka. Ta druga, dziś wydawałoby się zwyczajna, wzmianka czyni ją wyjątkową pośród kobiet Biblii.
|