Leszek A. 
Moczulski




„by śmierć mieć swoją własną”

Joanna poetka chciała umierać jak poeta Rainer Maria Rilke
Bez środków uśmierzających ból.
Samotna wobec tajemnicy cierpienia.

Najpierw jako drzewo zielone, uśmiechnięta.
Potem jako złote drzewo jesieni, spokojna.
Wreszcie jako siwe drzewo zwarzone przez mróz i śmierć.

Dzisiaj minęło zaledwie kilka miesięcy od Jej odejścia.
Maj, niewidzialne niebo –
widzialne drzewo, w rzęsistym deszczu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 44 (2782), 3 listopada 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl