23 października – w dniu 75. urodzin Leszka Kołakowskiego – redakcja „Tygodnika Powszechnego” zaprosiła na Jego „krakowskie” urodziny najznamienitszych gości. A że święto wybitnego intelektualisty zawsze stanowić może okazję do twórczej rozmowy, postanowiono – idąc śladem Jubilata – połączyć dowcip z poważnym dyskursem. O czym zaś rozmawiać wśród płomieni wydobywających się z palenisk i potężnych kadzi w staropolskiej restauracji „Soplicowo”, jeśli nie o Diable? Zanim jednak przystąpiono do debaty, prosto z Oksfordu odezwał się sam Jubilat, witając przybyłych i spełniając pierwszy toast – „za Przyjaźń”. Potem Jerzy Trela przeczytał „Wielkie kazanie księdza Bernarda” – pióra Leszka Kołakowskiego (a może Diabła samego?). Wreszcie oddano głos dyskutantom: Czesławowi Miłoszowi, Barbarze Skardze, Michałowi Komarowi i ojcu Andrzejowi Kłoczowskiemu OP. Pytano o to, czy Diabeł nie jest jedynie usprawiedliwieniem naszych własnych grzechów. O wszechobecne w naturze cierpienie. O to, czy Diabeł nie broni nas przed złem. Ale jednocześnie mówiono o zwykłych, wielkich i małych Diabła obecnościach. O sensowności diablich rogów i ogona. A nawet o polskich diabłach. Wreszcie w imieniu Jubilata zdmuchnięto tort z 75 świeczkami. Relację z debaty „Leszka Kołakowskiego rozmowy z diabłem” opublikujemy w jednym z najbliższych numerów „TP”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 44 (2782), 3 listopada 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl