Mundur i gąbka


Czym jest dla mnie różaniec? Długi sznur ziarenek stanowi wyposażenie mojego 
„munduru”. Otrzymałam go w trakcie ceremonii nałożenia habitu ze słowami: „Błogosławiony bądź Panie, za Maryję, Twoją Matkę i Jej stałą opiekę” i „Niech modlitwa maryjna będzie dla ciebie tarczą, dzięki której możesz zgasić rozżarzone pociski złego”. Jest zatem zawsze ze mną. 
Różaniec przez swoją prostotę i głębię wprowadza mnie zawsze w serce Ewangelii. Często nie mam siły na głębokie rozważanie każdej tajemnicy. Odmawiając kolejne dziesiątki po prostu jestem razem z Jezusem i Maryją. Ufam, że powoli Ewangelia nasącza mnie jak gąbkę. Są też chwile, kiedy ciemność jest tak wielka, że nie ma siły nawet i na to odmawianie... Wtedy samo przesuwanie paciorków jest wołaniem.

 
s. Małgorzata Chmielewska
(polska przełożona wspólnoty „Chleb życia”, opiekunka bezdomnych)


  




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 43 (2781), 27 października 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl