Synteza serdeczna

JÓZEFA HENNELOWA



Tegorocznej pielgrzymce Jana Pawła II do Polski towarzyszył nowy szereg książek o pontyfikacie i nowych prób portretów papieża-Polaka. Wśród nich zwraca uwagę książka długoletniego towarzysza papieskich podróży po świecie, autora wielu korespondencji rzymskich i członka watykańskiej Rady Apostolstwa Świeckich, a nadto do lat ostatnich redaktora „Tygodnika”. Na stu kilkudziesięciu stronach niewielkiego albumowego tomiku powstały i portret, i historia pontyfikatu, oglądane z polskiej perspektywy i wspomagane z jednej strony wielorakim doświadczeniem autora w pracy dla Kościoła, z drugiej osobistą obserwacją, przeżyciem, przemyśleniami, a nadto bardzo gorącym odniesieniem do bohatera książki. Otrzymujemy syntezę serdeczną, daleką zarówno od sentymentalnych zwierzeń o „wujku”, jak od naukowych dociekań nad papieskim nauczaniem, na co w tego rodzaju książce nie byłoby ani miejsca, ani sposobności. Polskie doświadczenie autora, wraz z pięknym opracowaniem graficznym sprawiły, że książka Marka Skwarnickiego świetnie mieści się w serii „A to Polska właśnie”, choć bohater pokazany został w wymiarze tak powszechnym, jak Kościół, któremu pasterzuje.
Autor umie relacjonować spokojnie i „gęsto” kolejne rozdziały tak bogatego życiorysu. Nie pomija żadnego faktu, żadnej encykliki czy listu apostolskiego, przedstawia wydarzenia rzymskie, polskie i światowe, co jakiś czas dodając reporterskie migawki, wspomnienia osobiste, króciutkie cytaty z rozmów, obserwacje bezpośredniego świadka i uczestnika. Dzięki temu bierzemy udział we wszystkim, o czym czytamy. Do tego dochodzi jeszcze walor szczególny: Skwarnicki, sam poeta, zna dogłębnie twórczość literacką Karola Wojtyły (był wydawcą kilku wydań poezji i dramatów), może więc posługiwać się i tym kluczem, gdy chce pokazać duchowość Jana Pawła II.
Zamykając książkę (a jest ona z tych, do których na pewno będzie się wracało) nie sposób nie zastanowić się nad jednym: jest to relacja dotykająca tylu dramatów i napięć, nie pomija żadnego ze zjawisk bolesnych, tak gdy chodzi o zdrowie Papieża, jak o kolejne jego zderzenia ze światem i Kościołami lokalnymi, napotykane przezeń niezrozumienie i sprzeciwy, całą przejmującą niewspółmierność między siewem, jaki działanie i nauczanie Jana Pawła II od dwudziestu czterech lat rzucają każdego dnia, a ciemną historią świata w tym samym okresie. A jednak podczas całej lektury jesteśmy pod wrażeniem spokoju i pewności pełnej nadziei. Ta tonacja dominuje. Czy to świadomy wybór autora? Zapewne tak. Marek Skwarnicki chce towarzyszyć tak bliskiemu mu bohaterowi książki przede wszystkim w tej nadziei. Dopiero na końcu zawiesza nad naszą lekturą i naszym współprzeżywaniem spraw dzisiejszego Kościoła w Polsce i świecie – refleksję otwartą: „Prawdę mówiąc, ten pontyfikat i jego twórca, a zarazem bohater, ma z perspektywy czasu znamiona papieża czasów apokalipsy. Urodzony po pierwszej wojnie światowej, przeżył II wojnę, jej czasy heroizmu i bestialstwa. Obecnie staje, jako człowiek bardzo leciwy, w obliczu innych symptomów kryzysu moralnego i politycznego ludzkości. W jakim stopniu przygotowany został na te czasy Kościół rzymskokatolicki i chrześcijaństwo? Jan Paweł II czynił i czyni wszystko, co w jego mocy, by nadal walczyć. Jednocześnie posiada niezwykłą cechę dogłębnego rozumienia natury człowieka i dziejów. Czy dała mu to polska lekcja historii? (...) Papież mówi nam całym swym życiem, że żyjemy po to, by zło dobrem zwyciężać i nie rezygnować z miłości do świata i ludzi z lęku przed złem”. I tak synteza staje się naglącym zaproszeniem do dalszego ciągu.
Naszego także.

Marek Skwarnicki: Jan Paweł II. Seria „A to Polska właśnie”. Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2002, str. 166. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 42 (2780), 20 października 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl