
„Zaproszeni”
Jak przyjąć zaproszenie na taką wieczerzę, skoro jeszcze tyle roboty do zrobienia, możliwości do wykorzystania, spraw do załatwienia, ludzi do spotkania – pieniędzy do zarobienia. Szkoda więc każdej chwili przeżytej bezproduktywnie.
Jak nie przyjąć zaproszenia na taką wieczerzę, skoro tam sprawy codzienne, problemy bieżące, tylko widziane z innej perspektywy niż pieniądz, zysk czy sława, bo z perspektywy człowieczeństwa.
Dlatego musi być czas na taką wieczerzę, bo szkoda każdego dnia, każdej chwili przeżytej bezsensownie.
KS. M.M.
|