Przegląd zagraniczny

„Ciało Chrystusa ma AIDS”


Na świecie żyje 40 mln ludzi, w tym 11 mln dzieci, zarażonych HIV albo już chorych na AIDS. Większość w Afryce: w krajach na południe od Sahary mieszka 28,5 mln chorych. Aż 3,5 mln zaraziło się w 2001 r.; w tym czasie w regionie zmarło na AIDS 2,2 mln ludzi. Tu przeciwdziałanie AIDS nie jest już walką z chorobą, ale bojem o przetrwanie społeczeństw, a jednym z głównych aktorów bitwy jest Kościół katolicki. 
Początkowo Kościół miał kłopoty z zajęciem stanowiska wobec tego wyzwania natury moralnej, teologicznej i duszpasterskiej; były głosy, że AIDS to „kara boska” na grzeszników. Dziś co czwarty chory jest pielęgnowany w instytucjach kościelnych – pisze w „HERDER KORRESPONDENZ” (8) ks. Hermann Schalück, w latach 90. przełożony franciszkanów, a obecnie przewodniczący Międzynarodowego Katolickiego Dzieła Misyjnego „Missio”. 
W Afryce walkę z AIDS utrudnia rosnąca liczba nowych infekcji; wysoki odsetek zakażonych i chorych kobiet; brak lekarstw; niemożność trwałego finansowania działań o charakterze długofalowym; tabuizacja choroby w niektórych regionach i społeczna stygmatyzacja chorych. Dlatego tamtejsze rządy, organizacje pozarządowe i Kościoły domagają się od „świata” nie tylko pieniędzy, ale zmiany paradygmatów w strategii walki z AIDS. Działalność poszczególnych instytucji musi być zintegrowana; rośnie znaczenie profilaktyki, zwalczania biedy, edukacji, zrównania praw kobiet i mężczyzn czy wreszcie sprawiedliwego dostępu do światowych dóbr. 
Taka zmiana paradygmatów dokonuje się w Kościele. Kościoły lokalne z południa kontynentu angażują się w walkę z AIDS, towarzysząc duszpastersko zarażonym, opiekując się chorymi, edukując, troszcząc się o sieroty i przeciwdziałając społecznemu potępieniu chorych. Kierują się zasadą „towarzyszenia chorym, współczucia i współcierpienia z nimi”, nawiązując do postawy św. Franciszka, który objął trędowatego (prototyp „wykluczonego” w średniowiecznym społeczeństwie) i przypominał, że w nauczaniu Chrystusa chorzy byli w centrum wspólnoty. Tego też oczekują nosiciele HIV i chorzy na AIDS. Potencjał Kościoła wynika tu nie tylko z jego infrastruktury, ale też z motywacji – przesłania ewangelicznego i przekonania, że równocześnie trzeba przekazywać ludziom hierarchię wartości i przekonywać do zmiany zachowań, także w traktowaniu własnej seksualności. Afrykańskie Episkopaty podkreślają, że bez zmian w standardach życia, edukacji i świadomości nie uda się zwalczyć AIDS. 
Szczególnym problemem jest stanowisko Kościoła odnośnie prezerwatyw. „Używanie ich, na ile mogę to ocenić, jest zasadniczo odrzucane przez wszystkie Kościoły lokalne [Afryki]” – pisze ks. Schalück. Podkreśla się, że najlepszą ochroną dla niezamężnych jest abstynencja, a dla małżonków wierność. Mając zarazem świadomość coraz większej liczby małżeństw, w których jeden partner jest zakażony, niekiedy w wypowiedziach kościelnych wskazuje się – nie mówiąc wprost o prezerwatywach – na możliwość podjęcia „dojrzałej decyzji w sumieniu partnerów”. Ujawnia się tu „trudne balansowanie duszpasterzy między rzymskimi zaleceniami a dramatyczną sytuacją ludzką i duszpasterską”. Dlatego wielu w Kościele zadaje pytanie, czy wobec rosnącej liczby ofiar AIDS nie można przyjąć stosowania prezerwatyw jako „mniejszego zła”? 
„Nie można przemilczeć – pisze ks. Schalück – że realizacja kościelnego stanowiska w sprawie prezerwatyw okazuje się trudna zwłaszcza w konkretnej pracy na miejscu. Wprawdzie żadna instytucja katolicka na »Południu« i żadna organizacja charytatywna z »Północy« nie łamie norm kościelnych i nie finansuje rozdawnictwa prezerwatyw (jak się czasem sugeruje lub żąda). Jednak często mamy do czynienia z kościelnymi partnerami, którzy codziennie muszą stawić czoło temu problemowi, jako pytaniu do ich sumienia. Odnotować tu wypada też tzw. »regułę A-B-C-D«, akceptowaną lub tolerowaną przez większość katolickich »care-givers«, gdzie A oznacza »abstynencję«, B – »wierność w małżeństwie« (be faithful), C – ewentualne zastosowanie prezerwatywy (condom). Kto zaś odrzuci i taką możliwość, naraża siebie i innych na śmierć (D – death)”.
Ks. Schalück wspomina, że niedawno otrzymał list od biskupa z RPA. Opis sytuacji w swej diecezji, gdzie liczba ofiar choroby jest dramatycznie wysoka, biskup podsumował zdaniem: „Ciało Chrystusa cierpi na AIDS”.
 


WP

 




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 36 (2774), 8 września 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl