Papież pojedzie do Mińska?

Tomasz Sajewicz



Od papieskiej wizyty w Polsce niespotykanego dotąd tempa nabrały rozmowy o planach podróży Papieża do państwa autorytarnego prezydenta. Ale radość białoruskich katolików jest przedwczesna: zaproszenie dla Papieża to dla Łukaszenki być może jedynie instrument w jego rozgrywce z Kremlem.


Podczas niedawnej debaty telewizyjnej Łukaszenka powiedział, że „pielgrzymka Papieża na Białoruś jest możliwa, i to nawet w niedługim czasie”. Kilka dni wcześniej, w pierwszym dniu wizyty Jana Pawła II w Polsce, metropolita mińsko-mohylewski kard. Kazimierz Świątek zaznaczył, że będąc w Krakowie zamierza ponowić zaproszenie dla Ojca Świętego (patrz „TP” 34/2002). W Krakowie kard. Świątek wspomniał też o rozmowach, które prowadził z Łukaszenką na temat zaproszenia Papieża. Nadzieje katolików podgrzało powitanie białoruskich pielgrzymów, wypowiedziane przez Ojca Świętego podczas Mszy na Błoniach w ich języku. 
Wizyta na Białorusi byłaby historyczna w kilku wymiarach. W jej trakcie musiałoby dojść do spotkania Jana Pawła II przynajmniej z „gospodarzem” tej w większości zamieszkiwanej przez wyznawców prawosławia ziemi: metropolitą mińskim i słuckim Filaretem. Z kolei dla Polaków mieszkających na Białorusi spotkanie z Ojcem Świętym byłoby jedynym w swoim rodzaju kontaktem z Ojczyzną. Kardynał Świątek przyznał, że w rozmowach z Łukaszenką prezydent wspominał też o możliwości spotkania na białoruskiej ziemi Jana Pawła II i zwierzchnika rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej Aleksieja II. To jednak mało prawdopodobne: Rosyjska Cerkiew nadal obwinia Watykan o nawracanie prawosławnych i być może ma udział w działaniach władz, które odmawiają wiz katolickim księżom i biskupom. 
Dlaczego, prawie z dnia na dzień, Łukaszenka – który dotąd traktował Cerkiew i metropolitę Filareta, w towarzystwie którego lubi się pokazywać, jako „filary” swej władzy – teraz gotów jest narazić się Moskwie? Rzecznik białoruskiej Cerkwi Andriej Pietraszkiewicz tłumaczył tamtejszym mediom, że „spotkanie Papieża i Patriarchy możliwe jest tylko po rozwiązaniu drażliwych kwestii, takich jak działalność Kościoła greckokatolickiego i zarzucany Watykanowi prozelityzm”. Rzecznik zaznaczył, że dotąd nikt nie ustalał z Cerkwią terminu przyjazdu Papieża. 
Być może kluczem jest tutaj kontekst polityczny: gdy Łukaszenka spotkał się niedawno na Kremlu z Putinem, aby omawiać kwestie współpracy obu państw w ramach „Związku Białorusi i Rosji”, nikt nie spodziewał się, że Putin postawi ultimatum (patrz tekst powyżej). 
Czy zatem zapraszając Papieża, Łukaszenka chce po raz kolejny zamanifestować Moskwie swą niezależność? To możliwe. Taką opinię wyraził również kard. Świątek, który obawia się, że wypowiedź Łukaszenki co do wizyty Jana Pawła II może być tylko wynikiem pogorszenia się stosunków białorusko-rosyjskich.
Gdyby tak było w istocie, nie byłby to jedyny zły sygnał. Na początku sierpnia pod Mińskiem odbyła się konferencja „Religia i demokracja”, w której uczestniczyli przedstawiciele wszystkich liczących się na Białorusi religii: Białoruskiego Egzarchatu Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej, Kościoła greckokatolickiego, Kościoła rzymskokatolickiego, Kościołów protestanckich i żydowskiej diaspory oraz gminy muzułmańskiej. Według oficjalnych statystyk na Białorusi zarejestrowanych jest 1220 prawosławnych parafii i 432 katolickie. 80 proc. mieszkańców deklaruje się jako prawosławni, zaś 14 proc. jako katolicy.
Przyczynkiem do zwołania konferencji był projekt ustawy „O wolności wyznań i organizacjach religijnych”, zatwierdzony już przez izbę niższą białoruskiego parlamentu. Zaniepokojenie wywołuje kilka punktów projektu, a w szczególności ten mówiący o możliwości delegalizacji związku wyznaniowego „w trybie pozasądowym”. Znając skłonność Łukaszenki – który określa się jako „prawosławny ateista” – do wydawania dekretów, nie oznacza to nic innego, jak możliwość jednoosobowego decydowania o losie jakiegoś związku wyznaniowego. Prócz tego w preambule dokumentu widnieje zapis, że religia prawosławna jest „wiodącą” na Białorusi. 

Autor jest dziennikarzem Redakcji Białoruskiej Polskiego Radia dla Zagranicy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 36 (2774), 8 września 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl