Przegląd prasy

Żebracy – lustro społeczeństwa



Każdy choć raz spotkał żebraka i stanął przed dylematem „dać – nie dać”. Widok żebraka zmusza bowiem otoczenie do dania „odpowiedzi”, a więc do działania. W tym dialogu różnych ról społecznych to żebrak jest, wbrew stereotypom, stroną aktywną i dominującą. Na tej wymuszonej interakcji opierają się więc żebracze strategie. Żebrający chce skłonić potencjalnych jałmużników do dania mu datku – a zrobi to tym skuteczniej, im lepiej rozpozna aktualne nastroje społeczne i tendencje kulturowe. Naturalnie dobór strategii niekoniecznie jest świadomy – często jest wynikiem podążania za „ewolucją żebraczej prośby”. Konkretyzacje strategii, którymi są zwłaszcza teksty kartek żebraczych, są zwykle zapożyczane i wciąż ulepszane. Poznając strategie skuteczne w danym społeczeństwie, poznajemy to społeczeństwo – twierdzi w ODRZE (7-8) Paweł Łuczeczko.
Nie bez powodu w oczy rzuca się różnorodność żebraczych strategii: świadczy to i o specjalizacji żebraczego fachu, i o istnieniu grup docelowych jałmużników, dla których nieobojętne jest, komu dadzą datek. Można więc wyróżnić: 
1. Jestem potrzebujący: Wyciągnięta ręka, pochylona głowa, klęcząca pozycja – milczący symbol własnej niemocy i wiary w drugiego człowieka. Ludzie, których jedyną informacją jest: „Jestem potrzebujący”, to najprawdziwsi żebracy, którzy proszą, by przeżyć. 2. Jestem kimś: Jałmużnik potrzebuje bodźca, by sięgnąć do kieszeni. Może być nim przedstawienie swoich atutów. Te bywają różne: „Jestem Polakiem” napisze podchmielony, choć dumny mężczyzna; „Jestem katoliczką” zaręcza kobieta przed kościołem. Prezentując je, apelują do konkretnej grupy ludzi: budują swój wizerunek na zasadzie opozycji do „nie-Polaków” i „nie-katolików”. „Atutem” może też być kalectwo: obnażanie ran, deformacji. 3. Jestem szczery: „Dołóż pan do wina” – to prośby, które skłonni jesteśmy spełnić zauroczeni ich szczerością. 4. Jestem uczciwy: Daje się zauważyć zwiększenie ilości kartek „odinstytucjonalnych”, zawierających wystylizowane, rzeczowe teksty, wydrukowane (nierzadko w kolorze) oraz liczne pieczątki. Kartki takie, a także załączniki: orzeczenia lekarskie, wyniki badań, przekonują o uczciwości proszącego. Zanika tu żebracza wiara w jałmużnika, a spontaniczna aktywność żebracza przesuwa się na pozycje działalności instytucjonalnej. 5. Jestem nieżebrakiem: „Zbierający na bilet” (i im podobni) próbują przekonać, że nie są żebrakami, a tylko mają „nagłą potrzebę”. 6. Jestem oryginalny: „Nie chce nam się pracować – zbieramy na piwo” – szok wywołany tym wyznaniem napawa nas podziwem dla pomysłowości i odwagi autorów. 7. Jestem... groźny: „Popilnuję samochodu” – usłyszy kierowca, zostawiając auto na parkingu, a zdarzyć się może, że odmowa skończy się trudnościami z rozpoznaniem pojazdu po powrocie. Zaburzenie granicy między żebractwem a bandytyzmem sytuuje taką działalność daleko od żebractwa. 
Każda z tych strategii nakierowana jest na „jałmużnika idealnego”. Strategia „Jestem potrzebujący” – na osoby uczuciowe, pełne współczucia, „Jestem kimś” – na osoby konkretne, pragnące pomóc „tylko” katolikowi, Polakowi czy inwalidzie, „Jestem szczery” – na jałmużników ceniących szczerość, nie cierpiących zaś naciągania, „Jestem uczciwy” – na osoby współczujące, lękające się jednak oszustwa, „Jestem nieżebrakiem” – na naiwnych, „Jestem oryginalny” – na jałmużników ceniących pomysłowość, „płacących” za koncept i własną przyjemność, „Jestem... groźny” – na lękliwych, unikających konfliktów. Nierzadkie jest przeplatanie strategii bądź korzystanie z kilku z nich po kolei w przekonaniu, że któraś musi okazać się skuteczna. Prócz tego, co żebrak mówi, ważne jest też, co przemilcza. Kartki: „Jestem Rumunem”, „Jestem narkomanem”, „Jestem satanistą” raczej nie przyniosłyby sukcesu. Refleksja nad milczeniem żebraka też więc przynosi informację – o cechach, które społeczeństwo uważa za negatywne. 
Dziś dominują zachowania aktywne: bierność nie jest w cenie. Przedstawiciele klasycznej strategii „Jestem potrzebujący” są w mniejszości. Polacy wolą „zapłacić” za koncept niż dawać pieniądze biernym, siedzącym milcząco biedakom, którzy mogą być „podstawieni”. Widać tu także nieufność polskiego jałmużnika wobec naciągaczy – stąd dominacja kartek odinstytucjonalnych. 
Aktywność i ryzyko to cechy współczesnego polskiego żebraka, który żyjąc w młodym społeczeństwie kapitalistycznym, podąża za społeczno-kulturowymi zmianami zachodzącymi w tym społeczeństwie. 

KB
 




 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 36 (2774), 8 września 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl