O powieściach Amy Tan


Chiny w Kalifornii

Jerzy Jarniewicz



„Córka Nastawiacza Kości” Amy Tan to nie tylko historia Amerykanki chińskiego pochodzenia poszukującej swoich kulturowych korzeni, ale przede wszystkim podróż córki w poszukiwaniu matki.



Ćwierć wieku temu ukazała się powieść Alexa Haleya „Korzenie”, która wkrótce stała się podstawą głośnego serialu telewizyjnego. Był to literacko mało ciekawy, ale kulturowo istotny moment w dziejach Ameryki: czarna społeczność tego kraju, kształtująca wówczas swoją tożsamość, próbowała nakreślić własną, odrębną historię, sięgającą korzeniami poza kontynent amerykański. Można powiedzieć, że „Korzenie” stały się nie tylko rzetelnie udokumentowaną historią rodzinną Haleya, ale i pierwszą „księgą rodzaju” czarnych Amerykanów. 
„Córka Nastawiacza Kości”, najnowsza, sprzedana w ponad milionie egzemplarzy powieść Amy Tan, amerykańskiej pisarki chińskiego pochodzenia, mieści się w tym nurcie literatury amerykańskiej, który moglibyśmy nazwać anachronicznie „korzennym”, choć poza ten nurt znacząco wykracza. Amy Tan znana była dotychczas w Polsce z trzech powieści: „Żona kuchennego boga”, „Sto tajemnych zmysłów”, „Klub Radości i Szczęścia”. W każdej z nich, konfrontując chińską mentalność z obyczajowością Ameryki, opisywała zarazem niejednoznaczne związki matki z córką, w których widziała nie tylko konflikt kulturowy i pokoleniowy, ale przede wszystkim ważny obszar kształtowania się kobiecej tożsamości. 

*

„Córka Nastawiacza Kości” to powieść o amerykańskiej pisarce, Ruth, odkrywającej w pamiętniku matki swoje chińskie dziedzictwo. W spisanej przez matkę historii na plan pierwszy wysuwa się opowieść rodzinna, w której realizm miesza się z baśniowością, a lokalny mikrokosmos rodziny staje się modelem całego świata. Gdzieś daleko toczy się wielka historia, choć i ona w sposób dramatyczny wkracza w dzieje rodziny. W powieści Tan cała złożoność świata wyczerpuje się w rodzinnych relacjach; wszystko, co należy do sfery publicznej, sprowadza się do prywatności albo się z niej się wywodzi, albo też zostaje przez prywatność skutecznie przesłonięte. 
Chiny, takie, jakie przedstawia nam Tan, z ich historią i kulturą, istnieją tylko w biografiach i osobowościach ludzi, o których pisze. Nic dziwnego, że świat chińskiej prowincji, któremu Tan poświęca obszerne fragmenty swojej powieści, wydaje się przenosić wraz z jej bohaterkami do Ameryki: dlatego też brak w tej prozie nostalgii, poczucia utraty czy bólu wygnania, jakich spodziewalibyśmy się w typowej prozie korzennej. Chiny, o których opowiada Tan, istnieją dziś w Kalifornii.
„Córka Nastawiacza Kości” to nie tylko historia Amerykanki chińskiego pochodzenia poszukującej swoich kulturowych korzeni, ale przede wszystkim podróż córki w poszukiwaniu matki. Nawiązanie kontaktu z matką staje się dla córki odkryciem samej siebie, wyzwala ją z systemu zależności i zagubienia. W wielu powieściach, choćby u Paula Austera, próba zrozumienia własnej tożsamości wiązała się zazwyczaj z poszukiwaniem ojca. Tymczasem Amy Tan napisała powieść, w której mężczyźni są drugoplanowymi postaciami; to matka otwiera przed córką historię, spisuje rodowód, przekazuje jej dziedzictwo. Taki obraz matki, powstały w Ameryce, w kraju Ojców Założycieli, można uznać za gest kulturowego sprzeciwu. 
Poznanie przeszłości i roli, jaką pełni w niej matka, jest dla bohaterek tej powieści równoznaczne z emancypacją. Odkrycie dziejów własnej rodziny wiąże Ruth emocjonalnie z chorą matką, ale też czyni z niej w pełni suwerenną, silną kobietę. Odkrycie matki to także odkrycie innych kobiet w rodzinie, ciotki i babki, a co ciekawsze, odkrycie matki w sobie samej, bo choć Ruth nie ma dzieci, staje się matką swojej niedołężnej matki. Role nie tyle odwracają się, ile ustanawiają zasadniczą ciągłość kobiecego doświadczenia. 
Amy Tan doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że porozumienie, które jej powieściowym bohaterkom udaje się osiągnąć, nie jest ani łatwe, ani trwałe. Matka Ruth cierpi na chorobę Alzheimera, każdy dzień jej życia liczy się więc podwójnie, gdyż wraz z zanikiem pamięci ginie świat, do którego należy Ruth. Prawdę o przeszłości Ruth poznaje z dziennika, który matka pisała po chińsku, czyli w języku z biegiem lat coraz bardziej dla niej obcym: aby go w pełni zrozumieć, musi oddać tekst do tłumaczenia. Matce i córce trudno się porozumieć także dlatego, że mówią już innymi językami: jedna posługuje się kulawą angielszczyzną, druga jest pisarką, dla której angielski jest narzędziem pracy. Stąd też tak często pojawia się w relacjach między kobietami język gestu i milczenia, jakby czuły, że żaden z języków nie wyrazi w pełni prawdy ich doświadczenia. 
Wielowarstwowa i precyzyjnie skonstruowana powieść Amy Tan, należąca niewątpliwie do literatury popularnej, w swoich próbach przełamania stereotypów staje się swoistą „księgą rodzaju” kobiety, pisarki, Amerykanki chińskiego pochodzenia. 

Amy Tan, „Córka Nastawiacza Kości”, przełożył Łukasz Praski. Warszawa 2002, Prószyński i S-ka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 34 (2772), 25 sierpnia 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl