NOTATKI

Bronisław Mamoń



Maciejewski i uczniowie

W krakowskiej galerii Związku Polskich Artystów Plastyków w Sukiennicach do 11sierpnia trwać będzie wystawa malarstwa „Maciejewski z uczniami”. Tytuł ten w gruncie rzeczy jest mylący. Obrazów Maciejewskiego zobaczymy niewiele i to te raczej chyba mniej udane. Ładne dwa rysunki i kilka barwnych szkiców przypominają jedynie to, do czego chciałoby się powrócić mając ciągle w oczach oszałamiającą jubileuszową wystawę prac artysty w Arsenale Muzeum Czartoryskich w r. 1997.
Zbysław Marek Maciejewski (1946–1999) był malarzem, rysownikiem, pedagogiem na krakowskiej ASP, profesorem prowadzącym pracownię malarstwa na Wydziale Grafiki. Nawiązywał do malarskich tradycji modernizmu, postimpresjonizmu i koloryzmu, które w sposób twórczy interpretował i kontynuował, czerpiąc z doświadczeń sztuki współczesnej, zwłaszcza hiperrealizmu. Malował płasko, dekoracyjnie wirtuozerskie pejzaże i ogrody. Jego sztuka odznaczała się elegancją i finezją. Obrazy budował za pomocą tysięcy drobnych plamek, okruchów koloru i migotliwych refleksów światła nasuwających skojarzenia z techniką mozaiki lub też z misterną tkaniną. Swe precyzyjne rysunki nasycał ironią i groteską.
Był nauczycielem wyjątkowym, przez uczniów szanowany, uwielbiany, chociaż obawiano się jego ostrego dowcipu, bezlitosnych korekt. Wpływowi jego niezwykłej osobowości należy chyba przypisać fakt, że wielu z jego studentów wybrało właśnie malarstwo w miejsce grafiki, porzucając swój pierwotny wybór. Marek Piechowski (dyplom 1994) wspomina: „Najważniejszym powodem, dla którego postać Zbysława Maciejewskiego stała się dla mnie zupełnie wyjątkowa jest to, ze przeprowadził mnie przez bezładne rumowisko do owej tajemnej furtki, która po otwarciu odkryła cudowny, czarodziejski ogród”.
Uczniowie Maciejewskiego prezentujący swe prace w Sukiennicach dzięki Galerii Weiss Nowina Konopka to: Andrzej Borowski, Małgorzata Flis, Anna Fornelska, Małgorzata Górnisiewicz, Marek Górny, Tomasz Klimczyk, Adam Marczukiewicz, Marek Piechowski, Artur Przebindowski, Zofia Rola-Wywioł, Ewa Zając. We wszystkich obrazach widoczne jest mniej lub bardziej dosłowne cytowanie mistrza, zarówno pod względem tematyki, jak i formy malarskiej. Uczniowie sięgają również do tych samych malarskich tradycji, jakie inspirowały ich nauczyciela, ale ich interpretacja podąża zwykle utartymi ścieżkami. Widoczne jest, że poszukują własnego malarskiego stylu. Jednak kończy się to niezbyt udanym naśladownictwem Maciejewskiego, zwłaszcza w nadużywaniu migoczących plamek koloru i światła lub też miotaniem się pomiędzy różnymi manierami, bez określenia własnej drogi. Wydaje się, że większość prezentowanych płócien to punkty wyjścia, od których dopiero można zacząć twórcze poszukiwania. Na tym tle wyróżniają się pejzaże z Grecji pędzla Andrzeja Borowskiego. U wszystkich uczniów Maciejewskiego cieszy perfekcyjne traktowanie warsztatu i wysoka jakość techniczna wykonania prac. To tradycyjne podejście – bronione zawsze przez profesora – odczytuję jako szacunek dla dzieła i jego odbiorców.



Huculszczyzna Heleny Dąbczańskiej

Muzeum Etnograficzne w Krakowie (pl. Wolnica 1) przypomina postać Heleny Dąbczańskiej (1863–1956) wystawą „Z wysokiej połoniny. Huculskie fascynacje Heleny Dąbczańskiej”. Dąbczańska – kolekcjonerka, której willa we Lwowie stanowiła prywatne muzeum, gromadziła inkunabuły, książki, ryciny, rysunki, tkaniny, obrazy, ikony i meble. Swoje zbiory przekazała wielu muzeum w Polsce, m.in. w latach 1911–1935 ponad czterysta obiektów podarowała krakowskiemu Muzeum Etnograficznemu. 
W kolekcji przeważają przedmioty związane ze sztuką i liturgią cerkiewną. Kolekcjonerka ratowała od zniszczenia skupując ze świątyń obiekty, które uznano za stare, niepotrzebne i chciano zastapić nowymi. Interesujący jest zwłaszcza zespół ikon z wyobrażeniem Chrystusa Ukrzyżowanego obok którego stoi Matka Boska z Dzieciątkiem i niemal z nią zrównany św. Mikołaj, otaczany szczególnym kultem. Znajdziemy tu także fragmenty strojów huculskich, ceramikę, a przede wszystkim tak charakterystyczne dla huculskiego rękodzieła fantastyczne sznury mosiężnych naszyjników, których głównym elementem są powtarzające się krzyże.
Wystawa została przygotowana w ramach ogłoszonego w Polsce „Roku Ukrainy”.

(m)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 32 (2770), 11 sierpnia 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl