Studiowało się...


Nowy wiek Widmo i jego zalety

Odejście Tadeusza Gadacza, nominacja arcybiskupia ks. Życińskiego, a przede wszystkim śmierć ks. Tischnera w dużym stopniu pozbawiły uczelnię tego, co decydowało o jej randze i niezwykłym charakterze – naukowych i moralnych autorytetów. Dzięki ks. Hellerowi przetrwała, co prawda, znakomita tradycja interdyscyplinarnych badań związanych z filozofią przyrody, a za sprawą o. Jana A. Kłoczowskiego i Karola Tarnowskiego PAT był nadal wiodącym ośrodkiem badań nad filozofią Boga i religii, jednak dla filozofii człowieka nadszedł czas ciężkiej próby. Przed próbą tą stanąłem ja i moi rówieśnicy, studenci, którzy rozsmakowali się już w Tischnerowskiej antropologii. Dopiero po jego śmierci zorientowaliśmy się, jak wiele zawdzięczała mu ta niewielka uczelnia. Do dziś nie udało się wypełnić tej pustki.
Udaną próbą konserwacji tego ducha są Dni Tischnerowskie. W mojej pamięci pozostanie inna próba, nie tyle zachowania kultury intelektualnej, której uczył Tischner, ale aktywnego w niej uczestnictwa, jaką były – jeszcze przed jego chorobą – spotkania Koła Naukowego w piwnicach Akademii. Kiedy zabrakło Księdza Profesora, piwnice te stały się dla nas najważniejszym warsztatem rzetelnego myślenia w dialogu. Tam rodziły się nasze debiutanckie publikacje, tam zdobywaliśmy fenomenologiczne szlify i dyskutowaliśmy o problemach, z którymi dziś mierzymy się w doktoratach.
Uczyliśmy się filozofować w podziemiach uczelni, która zdać się mogła wręcz widmowa, pozbawiona tradycyjnej twardej struktury akademickiej, z katedrami, które nie miały swoich pomieszczeń, miały za to kierowników – legendarnych zgoła, bo znaliśmy ich z nazwiska, ale nigdy nie udało nam się ich spotkać. Jednak ta czasem irytująca miękkość struktury dała nam to, czego studentom wielu instytutów filozofii brakuje – czas i warunki do indywidualnej pracy. I jeśli dziś polecam swoim uczniom studia na Wydziale Filozoficznym PAT, to niemal wyłącznie dlatego, że to uczelnia, która nie przeszkadza w samodzielnym myśleniu. Tylko tyle i aż tyle. 

Michał Bardel
(Absolwent PAT, doktorant w Szkole Nauk Społecznych

przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN).

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 32 (2770), 11 sierpnia 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl