„The Warriors” i dalej

Najpierw (tytułowe „The Warriors”, „Klezmer Rhapsody”) pojawia się rytm – agresywny, bezlitosny, zagarniający; dalej, niejako na jego bazie, powstaje fraza – kołująca, nieustannie rozwijana i poszerzana. Może też być tak („Memento mori”): na początku jest nicość, magmowate współbrzmienia i dźwięki, z których wyłania się podstawowa melodia – smutna, skupiona, jak wołanie. Melodia, której przenikający poszczególne brzmienia kształt (akordeon, dalej skrzypce czy klarnet) nie będzie się zmieniać. Która będzie trwaniem, rozpamiętywaniem, obsesją... I znów („The amo-rous dance of the orchid”) wyjściowy staje się rytm, choć już nie tak pospieszny, bo spleciony z linią i współbrzmieniami.
Ta muzyka niewątpliwie chce zagarniać, rozprzestrzeniać się. Może dlatego, że jest wieczną wibracją, na którą składają się wyrazisty rytm, będąca echem synagogalnego zaśpiewu melodia-głos, zagęszczające przestrzeń współbrzmienia i harmonie, wreszcie główna intensyfikująca zasada, związana z nieustannym napięciem. Może dlatego, że jest pozaczasowym i pozaprzestrzennym tańcem, który tworzą niemal „widzialne” rozedrgania ciał instrumentów: ciężki gest kontrabasu, śpieszny, rwący, czasem eteryczny ruch akordeonu, tnący powietrze świst skrzypiec, kołowrotkowy, natrętny niemal bieg klarnetu. Może dlatego wreszcie, że jest ciągłą i niesłabnącą energią.
Brzmienie, struktura, dramaturgia rozbudowanych, choć homogenicznych kompozycji może świadczyć tylko o tym, że tę muzykę tworzą wybitni instrumentaliści o potężnej sile ducha. Muzycy, którzy cieszą się każdym powstającym dźwiękiem i w niezwykłym skupieniu wsłuchują się w siebie.



A podczas festiwalowego koncertu The Cracow Klezmer Band z trębaczem Frankiem Londonem w synagodze Tempel byliśmy świadkami i współuczestnikami... rodzenia się muzyki. Początkowo jeszcze oba światy były sobie jakby obce, a trąbka poszukiwała idealnej ścieżki i „mistycznego” zabarwienia. Ale po kilkunastu taktach – rzecz stała się i wypełniła. A trąbka znów była filtrem głosu Boga. Jedynego.

TC


The Cracow Klezmer Band „THE WARRIORS”, 2001 TZADIK.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 27 (2765), 7 lipca 2002

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl