Nr 23 (2761), 9 czerwca 2002

 

 

 

               

Sojusz z Rosją
z prof. Zbigniewem Brzezińskim 
rozmawia Mateusz Flak


Wiem, że istnieją w Polsce obawy, iż współpraca Rosja-NATO może postępować za daleko i za szybko. Jeżeli jednak Rosja jest gotowa kojarzyć się ze strukturami euroatlantyckimi, i to na warunkach wspólnoty euroatlantyckiej, to odrzucanie tej możliwości nie ma sensu.   WIĘCEJ





Japonia i Korea Południowa – zbliżenie dzięki mistrzostwom?

Piotr Bernardyn z Tokio
W tym miejscu Azji


Trudno o bardziej paradoksalny związek dwóch państw, tak sobie bliskich i obcych równocześnie. Japonia i Korea Południowa – dwa kraje leżące w bezpośredniej bliskości geograficznej, o podobnej kulturze i języku, których wiedza o sobie nie wykracza jednak poza narosłe przez lata stereotypy. Od lat związane gospodarczo i równocześnie zamykające z nacjonalistycznych pobudek rynki dla towarów drugiej strony.    WIĘCEJ






30. rocznica śmierci Antoniego Kępińskiego


Zdzisław Jan Ryn
Nieśmiertelny znak



Postać Kępińskiego z wolna przechodzi do panteonu najwybitniejszych przedstawicieli polskiej psychiatrii. Obecne pokolenie lekarzy zna go jedynie z publikacji, zwłaszcza do dzisiaj wznawianych książek. Nie żyje już wielu jego najbliższych współpracowników, a nawet uczniów. A przecież Antoni Kępiński wciąż pozostaje wzorem – jak się wyraził ks. Józef Tischner – heroicznego myślenia o człowieku.    WIĘCEJ






Z ks. Józefem Tischnerem rozmawiała Anna Karoń-Ostrowska

Umiał czytać ludzkie doświadczenie


ANNA KAROŃ-OSTROWSKA: – Czy spotkanie z Antonim Kępińskim było dla Księdza spotkaniem z mistrzem?
KS. JÓZEF TISCHNER: – Na pewno tak, chociaż jako człowieka znałem go krótko. Była to znajomość trochę podobna do tej, jaką miałem z profesorem Krzysztofem Maurinem, matematykiem z Warszawy. Widzieliśmy się może trzy, cztery razy w życiu, ale były to tak znakomite rozmowy, że stwierdziliśmy, iż już więcej nie musimy się spotykać, bo to nam wystarczy, a boimy się, że mogłoby się zepsuć to, co jest.   WIĘCEJ







REDAKCJA

Jaka jest polska adwokatura?


W artykule „Nieliczni, niedostępni, nietani” („TP” nr 20), krytykującym sytuację w polskiej adwokaturze, Michał Kłaczyński pisał: „W całej Polsce jest dziś tylu adwokatów, ile w jednym dużym mieście w Niemczech. (...) Polska adwokatura działa na zasadzie średniowiecznego cechu. Negatywne skutki tego zamknięcia – także finansowe – odczuwają niemal wszyscy, którzy potrzebują pomocy prawnej. Dlatego nie jest to tylko problem tysięcy młodych prawników, pozbawionych szans na zawód adwokata. To także problem społeczny: dostęp do wymiaru sprawiedliwości staje się iluzoryczny bez fachowej i powszechnej pomocy prawnej”. 
Kłaczyński postulował zreformowanie systemu, w którym samorząd adwokacki, notarialny czy radcowski ogranicza napływ prawników do tych zawodów, co ma negatywne skutki społeczne dla obywateli i rozwoju państwa prawa. 
Po publikacji artykułu Kłaczyńskiego otrzymaliśmy wiele listów od Czytelników. Oto ich druga część.










WIARA




Dwugłos o prawosławiu i ekumenizmie


Andrzej de Lazari
Ekumeniści – porzućcie wszelką nadzieję


W dzisiejszym świecie zdecydowanie bardziej możemy liczyć na porozumienie między kulturami/cywilizacjami w ramach świeckiego prawa i społeczności obywatelskiej. To te kategorie (...) otwierają nam drogę do Większej Europy. Kościoły i wiara jeszcze długo będą nas dzielić, mimo niezaprzeczalnych wysiłków Jana Pawła II, by tak nie było.  WIĘCEJ


Autor jest rusycystą, profesorem Uniwersytetu Łódzkiego.






Wacław Hryniewicz OMI
Kościół jest jeden



Ekumeniści nie porzucą nadziei na obniżanie kościelnych murów, oddzielających nas od siebie nawzajem. (...) Doktrynerstwo rodzi się z ciasnego rozumienia prawdy i nieufności wobec Bożego Ducha. Jeżeli nie staniemy się skromniejsi w obliczu Prawdy (...) tym bardziej zagrażać nam będzie „powszechne piekło” na ziemi. Kto wyzwala się wewnętrznie z pęt podziału, ten nie jest marzycielem, ale czyni ten świat odrobinę jaśniejszym i bardziej godnym Boga.   WIĘCEJ


Autor należy do zgromadzenia oblatów, jest dyrektorem Instytutu Ekumenicznego KUL, członkiem Międzynarodowej Komisji Mieszanej ds. Dialogu Teologicznego między Kościołem Rzymskokatolickim i Kościołem Prawosławnym. Stale współpracuje z „TP”.






Po pielgrzymce Jana Pawła II do Sofii i Płowdiwu

Grzegorz Przebinda
Papież, Bułgaria i Moskwa


W bułgarskim Płowdiw, podczas beatyfikacji trzech katolickich księży zamordowanych przez komunistów (...), papież podkreślał ekumeniczny wymiar męczeństwa chrześcijan w Europie. „Jednoczą nas męczennicy, nie możemy nie być zjednoczeni” – w ten sposób Jan Paweł II nawiązywał w Wielki Piątek 1994 r. w rzymskim Koloseum do XX-wiecznego męczeństwa prawosławnych i katolików ze Wschodu, na Wyspach Sołowieckich, na Syberii, w Rosji europejskiej.    WIĘCEJ







Wielość spojrzeń uodparnia na wszelkie próby uproszczeń”

Ks. Jan Słomka
Autorytety i normy


Pomysł jest prosty i nie nowy, ale jak się okazuje ciągle inspirujący. Należy bowiem wybrać pojęcie albo parę pojęć w jakiś sposób ważnych dla naszej kultury i tradycji – w tym roku były to „autorytety i normy” – następnie zaprosić reprezentantów różnych dziedzin, niekoniecznie humanistycznych, aby odnieśli się do podanego pojęcia. W ten sposób już od dziewięciu lat przygotowywane są w Łodzi konferencje. Organizowane są wspólnie przez Katedrę Historii Języka Polskiego Uniwersytetu Łódzkiego oraz Wyższe Seminarium Duchowne, co już na wstępie zapewnia pewną różnorodność spojrzeń.   WIĘCEJ









KRAJ I ŚWIAT



Dla niektórych polityków i publicystów z SLD opozycja nie jest już partnerem, ale „wrogiem", którego należy zwalczać. 

 

Wojciech Pięciak
Sojusz wiedziony na pokuszenie


„Pocerowana pończocha jest lepsza niż podarta, ale nie świadomość” – pisał młody Hegel w czasach, gdy mężczyźni nosili jeszcze tę część garderoby. Czy rzeczywiście? Pomyślne losy polskich postkomunistów zdają się zadawać kłam twórcy dialektyki: SLD nie ma w sferze idei i kultury niemal nic do zaproponowania, a jest sprawniejszy od innych formacji w sprawowaniu władzy. Ale choć „podarta” świadomość nie przeszkadza Sojuszowi, może być problemem dla państwa i społeczeństwa.    WIĘCEJ







Filtry selekcyjne muszą powstać nie w internecie, a w umysłach. Ich stworzenie to jedno z największych wyzwań edukacji.


Szum doskonały

O zaletach i wadach internetu z prof. Ryszardem Tadeusiewiczem, rektorem Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, rozmawia Piotr Legutko


Klęską okazało się to, że zamiast produkować za pomocą doskonałych mediów doskonalszą wiedzę, wytwarzamy doskonale wyglądający szum. W tym tkwi źródło zagrożenia. (...) W internecie powinien pojawić się system referencyjny. Teraz są tylko wyszukiwarki, czyli sieci wyciągające z wody wszystko, co nie przelatuje przez ustawiony rozmiar oczka. Przyszłość będzie należała do narzędzi i, co ważne, do ludzi, którzy będą kiperami informacji. Będą smakować i oceniać: co warte jest przeczytania.    WIĘCEJ



Prof. Ryszard Tadeusiewicz – informatyk, automatyk i biocybernetyk, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych.







R O Z M O W Y


 „Trzeba wrócić do wielkich słów”

zapis spotkania minister ds. europejskich Danuty HübneR z biskupem Tadeuszem Pieronkiem i redakcją „TP” 


Danuta Hübner:W Polsce niemal zamarła dyskusja o sprawach istotnych dla przyszłości Europy i przyszłości Polski na zjednoczonym już kontynencie. Koncentrujemy się na regulacjach technicznych, na sporze o okresy przejściowe, a te sprawy Europejczyków dzielą, a nie łączą. (...) Musimy rozbudzić w obywatelach zainteresowanie sprawami wykraczającymi poza ich najbliższe otoczenie. To pozwoli nam funkcjonować w społeczności europejskiej. Uczmy się większego otwarcia na innych, lepszej komunikacji, może nawet przenoszenia się z kraju do kraju, współpracy z innymi. Inaczej trudno nam będzie znaleźć się w poszerzonej Europie – i zachować tożsamość kulturową, która dla wielu Polaków jest istotna. Dlatego musimy wrócić do europejskiej debaty o sprawach wielkich i przyszłościowych. Niestety, czasu na to jest coraz mniej.


Bp Tadeusz Pieronek: – Roman Giertych powiedział o niedawnym liście biskupów w sprawie integracji, że jest tam parę interesujących szczegółów, ale generalnie stanowisko Kościoła jest błędne, a on nie ma obowiązku zgadzać się z Episkopatem. Racja, nie chodzi tu o kwestie wiary i moralności, więc obowiązku takiego nie ma. Problem w tym, że jednocześnie Giertych sugeruje, że jego antyunijne stanowisko to jest stanowisko Kościoła. I wielu tak je traktuje.
Jeśli chodzi o Episkopat, to mamy do czynienia z dużym opóźnieniem: o kwestiach europejskich należało mówić przynajmniej od 1997 r., systematycznie, zagadnienie po zagadnieniu. Teraz nastąpił wprawdzie przełom, ale raczej formalny niż mentalny.    WIĘCEJ






„Jesteśmy departamentem marketingu”

zapis spotkania pełnomocnika rządu ds. informowania o UE Sławomira Wiatra z redakcją „TP”


Nie interesują nas, mówiąc brutalnie, ci, którzy już są zwolennikami integracji – a więc czytelnicy „Polityki” czy „Tygodnika Powszechnego”. Tak samo nie sądzę, by w tak krótkim czasie, jaki został do referendum, można było przekonać do zmiany poglądów obecnych zagorzałych przeciwników Unii z kręgu „Samooobrony” czy spośród prenumeratorów „Naszego Dziennika”. 
Nastawiamy się – mówią symbolami – na czytelników „Na żywo” i „Super Expressu”, czyli ludzi, którzy nadal nie są zdecydowani. Oczywiście jest to bardzo zróżnicowana grupa – i tym trudniej stworzyć skuteczną strategię promocyjną, określić zestawy chwytliwych argumentów czy wymyślić już same grepsy reklamowe.    WIĘCEJ








ANDRZEJ DOBOSZ
Żal po Edwardzie Wende



Edward Wende miał bardzo wyraźne poczucie misji adwokata, który musi najpierw podważyć wszystkie słabe strony oskarżenia, zrozumieć obwinionego, dopatrzyć się wszystkich motywów i okoliczności usprawiedliwiających czyn. Wiedział, że adwokat ma bronić przestępców a obrona ludzi całkiem niewinnych w normalnych czasach może być rzadkim i szczęśliwym przypadkiem, a nie regułą, jak kiedyś. Ten instynkt adwokata sprawił nawet, że w rozmowach prywatnych starał się, i nie bez powodzenia, podważać powszechnie przyjęte i zasadne opinie. Miałem jednak wrażenie, że jego doświadczenia obrońcy z czasów stanu wojennego jakoś go zmoralizowały i senator znajdował w sobie coraz mniej upodobania, by bronić gangsterów, oszustów i łobuzów, a z tych sfer dziś najczęściej rekrutują się podsądni.    WIĘCEJ


 






KULTURA





W 1. rocznicę śmierci Pawła Hertza

Alina Merdas RSCJ 

Paweł i Anna






Na swoich najlepszych stronach Kott jest mniej kosmopolitycznym specjalistą, bardziej polskim pisarzem, do którego tylko my możemy mieć klucz. Mimo to jego polski odbiór pozostaje jakimś problemem.


Małgorzata Dziewulska
Złoty osioł



Do tego, by pojawiały się trwałe rezultaty, trzeba było czasem wygnania, izolacji, może też poddania zachodniej dyscyplinie. Najlepsze książki Kotta zawdzięczamy po części jego amerykańskiej samotności, na którą dopiero na końcu narzekał, bo nie miał zwyczaju nudzić, ale o której wiemy na pewno, że była. Podobnie jak Gombrowicz, choć z innych nieco powodów, tęsknił do „kawiarni”. Ale nie miał swego Retiro. Pisał do Barbary Toruńczyk, że „Kalifornia jest uroczym miejscem, zwłaszcza jeśli się jest pomarańczą”.    WIĘCEJ







Ryszard Kasperowicz

Bitwa o Wawel



Dyskusje o kształcie historycznych miast, powracające, gdy na dziedzińcu wawelskim pojawia się nowa kostka albo na Rynku rozpoczynają się prace remontowe, nie są niczym nowym. Czy jednak osiągają dziś ten sam poziom profesjonalizmu i bezinteresownego zaangażowania, jak wtedy, gdy przed ponad stu laty restaurowano Wawel pod rządami Austriaków?    WIĘCEJ


Esej oparty na zbiorze tekstów „Wokół Wawelu”, wydany staraniem Oficyny Wydawniczej „Mówią Wieki”, dotyczący sporu z początku XX wieku o katedrę i zamek wawelski.





Recenzja spektaklu „Żaby”, wg Arystofanesa

Piotr Gruszczyński
Łykanie żab



Trochę to dziwne, że mając budżet pozwalający na zrealizowanie w tym sezonie zaledwie dwóch premier na dużej scenie Teatru Narodowego, dyrektor Grzegorzewski odważył się na debiut reżyserski. Reżyseruje co prawda nie byle kto, bo ulubiony i świetny aktor Zbigniew Zamachowski, wsparty współpracą Wojciecha Malajkata. Ryzyko więc niby mniejsze. A zresztą, kto nie ryzykuje, zwłaszcza artystycznie, ten niczego nie osiągnie, więc gotów byłbym wygłosić w tym miejscu pochwałę ryzyka, gdyby całe przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem albo ambitną porażką. Tymczasem powstał spektakl, którego właściwie mogłoby nie być.    WIĘCEJ


Arystofanes „Żaby”, parafraza Bronisław Maj, reżyseria Zbigniew Zamachowski, scenografia Barbara Hanicka, muzyka Grzegorz Turnau, premiera w Teatrze Narodowym w Warszawie 11 maja 2002.







42 Krakowski Festiwal Filmowy


Anita Piotrowska
Prawdy, bujdy, męskie sprawy



Po zakończeniu festiwalu przychodzi czas na podsumowania. Wysoka jakość polskich filmów świadczy o tym, że warto wspierać gatunek zwany nazbyt skromnie filmem krótkometrażowym (niektóre tytuły miały prawie godzinne projekcje!). Międzynarodowe sukcesy filmów Lankosza czy Fabickiego dowartościowują w świecie marną kondycję naszej produkcji pełnometrażowej i być może przyczynią się do hojniejszego wspierania tego rodzaju niekomercyjnych przedsięwzięć. Muszą także zmienić się warunki selekcji do konkursu międzynarodowego, w którym zdarzają się tytuły znakomite, ale ogólny poziom nieodmiennie od lat kuleje. Skromne fundusze festiwalu skazują selekcjonerów niemal wyłącznie na filmy nadesłane, a że przy obecnych możliwościach technicznych film może zrobić prawie każdy, tytułów przyrasta z roku na rok i wyłuskanie wartościowych rzeczy z nawału filmowo-telewizyjnych półproduktów stanie się wkrótce pracą nieomal syzyfową. Tymczasem w całym cywilizowanym świecie, czyli wszędzie tam, gdzie prowadzi się zdrową politykę kulturalną i popiera ambitne imprezy, selekcje festiwalowe wyglądają inaczej: odbywają się objazdy po znaczących festiwalach, a na nich wybór tego, co najlepsze. Życzmy sobie tego w przyszłym roku. 



Jury Konkursu Międzynarodowego pod przewodnictwem Agnieszki Holland przyznało nagrody:

Grand Prix – Złoty Smok: „Parnian” (Iran), reż. Orod Attarpour
Nagrody Specjalne – Srebrne Smoki: „Męska sprawa” (Polska), reż. Sławomir Fabicki; „Rozwój” (Polska), reż. Borys Lankosz; „The Invasion” (Wielka Brytania), reż. Phil Mulloy

Jury Konkursu Ogólnopolskiego pod przewodnictwem Sławomira Idziaka przyznało nagrody:

Grand Prix – Złoty Lajkonik: „Himilsbach – prawdy, bujdy, czarne dziury”, reż. Stanisław Manturzewski i Małgorzata Łupina
Nagroda Główna – Srebrny Lajkonik: „Film życia – Paweł i Ewa”, reż. Michał Rogalski
Nagroda Specjalna – Brązowy Lajkonik: „Rozwój” reż. Borys Lankosz




AGNIESZKA HOLLAND
podczas ceremonii zamknięcia Festiwalu:


Widzę, że jest tu tak liczna grupa młodych, utalentowanych kolegów,
że byłoby naprawdę hańbą ze strony
i urzędów i tych instytucji, które decydują o istnieniu Krakowskiego Festiwalu, gdyby się okazało, że on „pięćdziesiątki nie dożyje”. Chciałam powiedzieć, że wydaje mi się czymś dość monstrualnym, że Polska Telewizja, która jest producentem większości prezentowanych tu filmów
i ich głównym dystrybutorem, nie uznała za właściwe włączyć się w sposób zarówno programowy,
jak i finansowy w organizację tego festiwalu. Nie mogę sobie tego wytłumaczyć inaczej niż pewnego rodzaju prywatą
i nieodpowiedzialnością urzędników. (...) Ale przecież już wiadomo,
że można [aktywny udział w tegorocznej imprezie wziął Jerzy Kapuściński z programu 2 TVP, organizując codzienne Studio Festiwalowe], że urzędnicy nie muszą być naszymi wrogami i że nie muszą być wrogami polskiej kultury. Wydaje mi się, że możemy się jakoś dogadać. Mam nadzieję, że jeżeli te słowa do nich dotrą, to nie obrażą się, do czego są w tej chwili bardzo skłonni, bo jak się krytykuje urzędników w dzisiejszych czasach, to oni się natychmiast obrażają (są jeszcze bardziej wrażliwi niż artyści, tylko zastanowią się nad tym, czy mogą przyjąć na siebie odpowiedzialność zarżnięcia jednej
z najważniejszych czy – nie najważniejszej polskiej filmowej imprezy, która ma już ponad 40-letnią tradycję. Która przeżyła komunizm
i mam nadzieję, że przeżyje również wolność. Dziękuję.    WIĘCEJ



 

FELIETONY





JÓZEFA HENNELOWA –
Panie ministrze, panie pośle...

MARCIN KRÓL – Sojusz cywilizacji?

JACEK PODSIADŁO – Naturalne granice

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nr 23 (2761), 9 czerwca 2002

Szczegółowe omówienie


Obraz tygodnia



Kronika religijna

 

Medytacja Biblijna

 

Ks. Mieczysław Maliński

 

Liturgiczne czytania tygodnia


Dwanaście koszy ułomków


Kobiety w Biblii


Komentarze

 

Przegląd prasy krajowej

 

Przegląd prasy zagranicznej

 

 

Notatki

 

Wśród książek

 

 

Listy 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl