Przegląd prasy krajowej

 

Psychuszki

 

Uznanie człowieka za niepoczytalnego i zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym było najbardziej wyszukaną represją stosowaną przez władzę sowiecką – pisze w kwartalniku KARTA (nr 34) Vita Zelakeviciute, autorka filmu „Schizofrenia” o wykorzystywaniu w ZSRR psychiatrii do gnębienia wszystkich „nieprawomyślnych”.
Jedną z pierwszych ofiar psychiatrii była przewodnicząca socjalrewolucyjnej partii Rosji Maria Spiridonowa. Aresztowano ją w 1918 r., a w 1921 r. sam Dzierżyński pisał do podwładnych: „Trzeba się skontaktować z Obuchem i Semaszką [znani funkcjonariusze medyczni] w sprawie umieszczenia Spiridonowej w domu psychiatrycznym, ale pod warunkiem, żeby jej stąd nie wykradli i żeby nie miała możliwości ucieczki. Powinna być zorganizowana odpowiednia ochrona i obserwacja, ale w sposób zamaskowany”. A pierwszym dokumentem, w którym psychiatrię potraktowano jako sposób „ochrony” społeczeństwa był kodeks karny z 1926 r. „Uznając za społecznie niebezpieczne każde działanie przeciwko ustrojowi radzieckiemu i zakłócające ustalony przez robotniczo-chłopską władzę porządek w przejściowym okresie na drodze do komunizmu”, autorzy kodeksu zdecydowali się stosować wobec osób niebezpiecznych (obok innej „ochrony”: rozstrzelanie lub łagier) działania ,,medyczno-pedagogiczne”. Rychło założono pierwszy więzienny oddział dla „politycznych” przy szpitalu w Kazaniu. Nadzorowało go NKWD. Tak powstało pierwsze w świecie więzienie-szpital psychiatryczny dla „wrogów państwa”. 
Od połowy lat 30. narzędziem bezpieki stał się Instytut Psychiatrii Sądowej. Utworzony w Moskwie jako placówka naukowa, przeobraził się w tajny organ, który prowadził ekspertyzy sądowo-psychiatryczne w śledztwach. Pracowali tu wytypowani przez KGB lekarze. Od 1945 r. o skierowaniu na przymusowe leczenie, a także o przerwaniu go, decydował sąd lub Kolegium Specjalne przy NKWD. 
Definicje nowego kodeksu (z 1961 r.) szeroko określały skalę społecznie niebezpiecznych czynów: od zabójstwa po rozpowszechnianie zakazanej literatury. Do psychuszki bezpieka kierowała, korzystając z art. 70. („antyradziecka agitacja i propaganda”) i 190. („rozpowszechnianie obelżywych wymysłów, szkalujących radziecki ustrój”, „zhańbienie godła lub flagi” i „organizacja lub aktywne uczestnictwo w działaniach grupowych zakłócających spokój”). Równocześnie ministerstwo zdrowia wydało instrukcję pozwalającą uznanego za psychicznie chorego umieścić na przymusowym leczeniu bez zgody rodziny.
Regulacje stworzyły podstawę dla kampanii przeciw dysydentom. Ale ci nauczyli się przekazywać wieści za „żelazną kurtynę”. Informacje o zamknięciu w szpitalach biologa Żoresa Medwiediewa, gen. Petra Hryhorenki, Władimira Bukowskiego, Natalii Gorbaniewskiej i innych wywołuje falę protestów.
W 1967 r. szefowie KGB, MSW, prokuratury i ministerstwa zdrowia piszą do KC KPZR: „W l. 1966-67 w Leningradzie psychicznie chorzy popełnili 17 zabójstw, w 19 wypadkach mieli związek z rozpowszechnianiem ulotek antyradzieckich i anonimowych dokumentów, 12 razy próbowali nielegalnie przekroczyć granicę. Niebezpieczeństwo stwarzają przybywające do Moskwy liczne osoby, cierpiące na manię odwiedzania instytucji państwowych, spotykania się z kierownictwem partii i rządu. (...) W maju 1966 niejaki Diediuk, owładnięty poszukiwaniem »prawdy« dokonał aktu samospalenia na placu Dzierżyńskiego. (...) Z przychodni przy urzędach centralnych i ministerstwach w l. 1966-67 dostarczono do szpitali ponad 1800 psychicznie chorych, skłonnych do czynów społecznie niebezpiecznych”. Autorzy sugerują: „W l. 1968-70 pozyskać dodatkowe środki finansowe na budowę nowych szpitali psychiatrycznych, a także zdecydować o hospitalizacji zamieszkałych w Moskwie, Leningradzie i Kijowie psychicznie niebezpiecznych obywateli, ze strony których możliwe są społecznie niebezpieczne przejawy i czyny”. Wkrótce rusza budowa gigantycznych specszpitali w Nowosybirsku, Orle i Kostromie. 
W 1971 r. na V Światowy Kongres Psychiatrów w Meksyku docierają materiały o psychuszkach, zebrane przez Bukowskiego, który wspominał: „Dobrze ma Miedwiediew – znany w świecie nauki. A co począć z robotnikiem Borysowem albo murarzem Gerszunim? W więzieniach psychiatrycznych przetrzymuje się z powodów politycznych setki mało znanych osób. Kto stanie w ich obronie? Doszedłem do wniosku, że należy zebrać obszerną dokumentację, zeznania świadków, orzeczenia z ekspertyz – tego najbardziej obawiają się władze”. Kongres potępia nadużycia psychiatrii, choć nie wymienia ZSRR. Ale Bukowski zostaje znowu uwięziony i w końcu wydalony z kraju. Następny Światowy Kongres Psychiatrów, w Honolulu w 1977 r., już otwarcie piętnuje ZSRR. 
W 1977 r. przy Moskiewskiej Grupie Helsińskiej powstaje Komisja Robocza do Zbadania Wykorzystania Psychiatrii dla Celów Politycznych: zbiera informacje na temat osób zamykanych w szpitalach z powodów politycznych. Komisja wydaje biuletyn, który wysyła na Zachód, do ministerstwa zdrowia, prokuratury i szpitali, o których pisano – z prośbą o ewentualne sprostowania (żaden nie zareagował). KGB aresztuje członków komisji, ale sowieccy zostają usunięci na Światowym Kongresie w 1983 r. w Wiedniu ze Światowego Stowarzyszenia Psychiatrycznego. KC KPZR próbuje zapobiec skandalowi: opracowuje taktykę przeciwdziałania „akcjom antyradzieckim w Stowarzyszeniu”. Delegacja psychiatrów ma w ostateczności opuścić organizację, nim nastąpi oficjalne jej wydalenie. I „oburzeni sowieccy psychiatrzy” odgrywają takie przedstawienie.
Dopiero od 1985 r. ZSRR powoli akceptuje międzynarodowe standardy: masowo zwalnia ludzi z miejsc odbywania kary, w tym z psychuszek. Z kodeksu karnego znikają stosowne artykuły, a z ewidencji psychiatrycznej wykreśla się 2 mln osób, które znalazły się w niej na ich podstawie. W 1988 r. MSW likwiduje 5 swych szpitali, a 16 przekazuje ministerstwu zdrowia. 
Do dziś jednak żaden z lekarzy nie przyznał się do winy i nie wyraził skruchy. Nikogo nie pozbawiono też praw do wykonywania zawodu. 

KB

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl