A mój syn

Esemesy

JACEK PODSIADŁO

 

A mój syn, kiedy jest daleko od mamy albo taty, wysyła SMS-y. Rozmawiać przez telefon niezbyt lubi, ale pisać, to i owszem. W końcu syn literata. Zaś sam literat, odkąd wydał wiersze zebrane i nauczył się obsługi komputera tudzież komóry, otrzymuje co rusz propozycje wydania innego rodzaju dzieł zebranych. Na przykład: „E-maile zebrane”. „SMS-y wszystkie”. A znajomy, któremu zacząłem nagrywać na sekretarkę automatyczną śpiewy i poezje improwizowane, chce mi wydać, na wzór „Wierszy miłosnych i nie”, „Sekretarki zebrane i ro”.
Zanim do tego dojdzie i zanim moja komórka straci pamięć, pragnę zaprezentować publiczności wybrane SMS-y mojego syna. Sporo się mówi o tym, że nowe środki komunikacji powołują do życia nowe środki wyrazu, i poniższy wybór w pełni to potwierdza. Po prostu pisząc SMS-a człowiek dostaje jakiejś takiej korby, że trudno mu napisać coś normalnego. Za to świetnie się wysyła tą drogą rebusy i inne zagadki. Osobom cywilizacyjnie zacofanym muszę tylko wyjaśnić jeszcze, że kiedy w krótkiej wiadomości tekstowej pada hasło w rodzaju „mam 100 liter”, to chodzi o ilość znaków, jakie się jeszcze ma do dyspozycji, bo krótka wiadomość tekstowa musi być krótka. Są też w wiadomościach mojego dziecka fragmenty tak hermetyczne, że sam ich nie rozumiem, ale może Wam pójdzie lepiej. Proszę bardzo, SMS Top Ten:
1. REBUS: A TO CO ROBI KOGUT ALE WYRZUCIC RYKU PA.
2. MAMO KOCHANA MOJA JEZU MAMO KOCHANA GAMONIU HI HI GAMONIU MUJ MOJA HA HA GAMONIU 1 MUJ GUPI 1 NO NO GAMONIU GAMONIU 1 NA SIWJECIE GAMONIU NO NO GAMONIU. DAWID.
3. REBUS: BARDZO GLOSINE MUWJENIE ALE Y=A CO BY TU NAPISAC W TYM ESEMESIE. DAWIDEK.
4. MUJ TATA KOCHANYTATA MASZ KFJATKA TATO NO NO §#$ĄŁ&% FAJNE ZNACZKI PRAWDA TATO KOCHANY TATO MAM 100 LITER NAWET 1000000000000000000000000000000.
5. CO TO ZA DZIWNE ESEMESY 3 TAKJE JADE POCIAGJEM KTURY JEST CALKJEM SKLAPUSZONY! PONURY KONDUKTOR SPRAWDZA PONURE BILETY! LOKOMOTYWA MA KOKARDE! W PJERFSZ. DAWID.
6. PADA U NAS ZNOWU NAS OBLALA FALA JUZ DZIS WRACAMY JUZ SE SPAKOWALISMY.
7. AKU KU. DAWID.
8. FAJNIE SIE JEZIDZI NA ROWERZE PO TYCH URODZINACH BAJZEL JEST W DOMU MAMA SPSZOLTA MAM JESZCZE 78 MAM NO I TO KONIEC PA PA CALUS 102 A JAK SIE ZMJESCI TO 1030
9. POSZLEM DO AFRYKI. GONZO.
10. TO ZAGATKA ILE TO JEST 5555+5555=55 CO ROBISZ$ CHEJ. POTWUR.
To teraz mam te SMS-y na papierze. Jak większość rodziców, zbieram za swoim dzieckiem różne jego dzieła. Rysunki, napisy, wszelkie bazgroły. Nie wiadomo właściwie dlaczego, ale zawsze szkoda, kiedy ślady i dowody dzieciństwa giną. Dorasta człowiek i w ogóle nie wie, że był kiedyś Gonzem albo potwurem. W SMS-ach i e-mailach niepokojące jest, że giną na amen i nie wiadomo gdzie. Jeśli się ich nie utrwali właśnie na starym, poczciwym papierze, lecą sobie gdzieś w kosmos. Niby nie ma wielkiej różnicy między kosmosem a zapomnianą szufladą czy dnem szafy, ale jednak. Na dno szafy kiedyś się wreszcie sięgnie, w najgorszym razie w razie przeprowadzki, a w kosmos to się sięgnie dopiero w razie tej przeprowadzki, co to lepiej o niej nie myśleć. 


Jacek Podsiadło


 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl