„Bóg umiłował świat”


Czy potrafisz prawdziwie kochać? A może „kochasz” tylko dlatego, że pomaga, że przyniesie, że załatwi, że ci się przyda? Chociażby tylko awansem, ale jednak dla interesu? Czy potrafisz kochać bezinteresownie? Bo kochać znaczy – bezinteresownie. Tylko dla mądrości, wrażliwości, ciepła, piękna, które cię zachwyca.
Bo my pniemy się jak po drabinie do tego najwyższego przeżycia. A więc pytam, gdzie jesteś – w połowie, trzech czwartych? Udało ci się dosięgnąć samego szczytu, choć raz?


KS. M.M.

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl