Wśród książek

LEKTOR



BIBLIOTEKA CHRISTIANITAS

Wybrać kilkadziesiąt fundamentalnych dzieł z dorobku myśli i duchowości chrześcijańskiej minionych dwóch tysięcy lat, a następnie wydać je w poręcznym formacie, bez rozrośniętego aparatu krytycznego, tak by nie tworzyć już na wstępie bariery dla współczesnego czytelnika – oto pomysł Biblioteki Christianitas wydawanej przez Klub Książki Katolickiej. Zamierzenie godne pochwały tym bardziej, że twórcy Biblioteki sięgają nie tylko po istniejące już przekłady, ale zamawiają też nowe. Na liście autorów już wydanych znaleźli się – w kolejności chronologicznej – św. Bernard z Clairvaux, św. Bonawentura, św. Tomasz z Akwinu, Mistrz Eckhart, św. Katarzyna Sieneńska („Dialog o Bożej Opatrzności”), św. Ignacy Loyola (nowy przekład „Ćwiczeń duchowych” autorstwa Jana Ożoga SJ), św. Teresa z Avili („Twierdza wewnętrzna”), św. Jan od Krzyża („Pieśń duchowa”). W zapowiedziach mamy „Wyznania” św. Augustyna i „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis, oba wielokrotnie ostatnio u nas wznawiane i wciąż czytane, ale także nowe tłumaczenie „Ducha chrześcijaństwa” Chateaubrianda, sławnego dzieła, którego dwustulecie właśnie obchodzimy, a które po polsku ukazało się w całości bodaj raz tylko, w XIX stuleciu.

TWARZE CHRZEŚCIJAŃSKIEGO ŚREDNIOWIECZA

Święty Bernard z Clairvaux: O MIŁOWANIU BOGA I INNE TRAKTATY
– święty Bernard (1090–1153), cysters, od 1115 opat klasztoru w Clairvaux, był jedną z najwszechstronniejszych i najbarwniejszych postaci epoki. Zabierał wielokrotnie głos w sprawach publicznych, korespondując z władcami, hierarchami i papieżem, z pasją bronił pozycji Kościoła w dobie sporu o inwestyturę i współorganizował II wyprawę krzyżową. Doprowadził do rozkwitu swój zakon, który pod koniec jego życia liczył 339 klasztorów. Wywarł istotny wpływ na estetykę średniowiecza: opowiadał się za prostotą i ascezą, a piętnując rozbuchanie form współczesnej sobie rzeźby („Cóż robią tam nieczyste małpy, dzikie lwy i potworne centaury, półludzie, pręgowane tygrysy, co robią walczący żołnierze i dmący w rogi myśliwi? Pod jedną głową kilka ciał się tam widzi, lub przeciwnie, jedno ciało o wielu głowach”) dał zarazem arcydzielny jej opis. 
Jak pisze Etienne Gilson, ów „przywódca ludu był także jednym z twórców spekulatywnego mistycyzmu Zachodu”, a „w jego umyśle zetknęły się z sobą po raz pierwszy od czasu Szkota Eriugeny łacińska teologia Augustyna z grecką teologią Grzegorza z Nyssy i Dionizego”. Wybór traktatów Bernarda przygotowany i przetłumaczony przez o. Stanisława Kiełtykę pokazuje „Białego Opata” jako wybitnego teologa mistycznego i jako płomiennego rzecznika czystości Kościoła. Zawiera bowiem zarówno traktaty mistyczne „O miłowaniu Boga” i „O stopniach pokory i pychy” oraz „List o miłości”, przeznaczony dla przeora Grande Chartreuse i stanowiący, jak pisze o. Kiełtyka, klucz do mistyki Bernarda, jak też dzieła, których głównym celem było oddziaływanie na kształt Kościoła widzialnego: traktaty „O rozważaniu” (skierowany do papieża Eugeniusza III) i „O obyczajach i obowiązkach biskupów”. (Klub Książki Katolickiej, Biblioteka Christianitas tom 4, s. 300.) 

KWIATKI ŚWIĘTEGO FRANCISZKA – „Jest to jedna z najczarowniejszych, najczystszych, najradośniejszych książek, jakie zna literatura. Jest ona pociechą i nadzieją. Uczy wiary w miłość i w dobroć serca ludzkiego. Książka ta cała śpiewa. Jej drugim mianem mogłaby być: wolność. To uskrzydlony kielich wezbranego serca ludzkiego. Wdzięk i prostota podały tu sobie ręce. Tu kwitnie urok szlachetny jak ogień i czysty jak kryształ źródlany”. Tak, z nutą emfazy, pisał o „Kwiatkach” ich tłumacz Leopold Staff. Przekład pióra znakomitego poety ukazał się po raz pierwszy w roku 1910, był wielokrotnie wznawiany i nie pozostał bez wpływu na rozwój nurtu „franciszkanizmu” w literaturze polskiej. 
Po dziewięćdziesięciu z górą latach otrzymujemy nowy przekład, autorstwa Anny Dudzińskiej-Facca, dokonany językiem współczesnym, bez prób archaizacji stylu czy słownictwa. Obejmuje on 53 rozdziały właściwych „Kwiatków” oraz 5 „Rozważań o stygmatach”, nie ma tu natomiast żywotów brata Idziego i brata Jałowca, dołączonych w wersji Staffa. „Kwiatki”, jak podaje tłumaczka w swojej nocie (do której zakradły się niestety błędy w datach), są obecnie uważane za dokonany w końcu XIV wieku włoski przekład łacińskiego zbioru „Actus beati Francisci et sociorum eius”. „Autorem tego zbioru – pisze Anna Dudzińska-Facca – a przynajmniej jego przeważającej części, najprawdopodobniej był żyjący w pierwszej połowie XIV wieku brat Ugolino z Montegiorgio w regionie Marchii”. (Klub Książki Katolickiej, Biblioteka Christianitas tom 6. S. 264. Wstęp Romana Bąka.)

Święty Bonawentura: DROGA DUSZY DO BOGA – franciszkanin, Doktor Kościoła zwany Doktorem Serafickim, jeden z wielkich przedstawicieli złotego wieku scholastyki, niemal rówieśnik św. Tomasza z Akwinu (obaj zmarli w tym samym 1274 roku), równocześnie z nim otrzymał katedrę teologii na uniwersytecie paryskim, jednak na gruncie filozoficznym był jego rywalem. „Tomasz i Bonawentura byli ponoć przyjaciółmi – pisze prof. Stefan Swieżawski w „Dziejach europejskiej filozofii klasycznej” – ale obu ich ożywiał inny duch. (...) U Bonawentury dominuje augustynizm i platonizm, a u Tomasza arystotelizm”.
„Droga duszy do Boga” to wybór pism mistycznych Bonawentury. Trzy z nich – traktat tytułowy, „Rozmowa z samym sobą o czterech rodzajach modlitwy myślnej” oraz „Trzy drogi albo ogień miłości” – związane są swoją genezą, jak pisze we wstępie Paweł Milcarek, „z niezwykle ważnym okresem pobytu Autora na Alwernii w 1259 roku, gdy jako niedawno wybrany generał franciszkanów szukał na górze uświęconej stygmatyzacją świętego Franciszka natchnienia do wszystkich przypadających mu zadań”. Dołączono do nich „Mistyczny krzew winny”, czyli piękny traktat pasyjny, w którym ów krzew staje się obrazem Chrystusa. (Klub Książki Katolickiej, Biblioteka Christianitas tom 7, s. 268. Przekład: Celestyn Napiórkowski OFMConv., Cecylian Niezgoda OFMConv., Salezy Kafel OFMCap.)

Święty Tomasz z Akwinu: O WIERZE – ta książka wyszła jako pierwsza pozycja Biblioteki, przed ponad rokiem, trudno jednak nawet w tak krótkim przeglądzie pominąć Akwinatę... Traktat „O wierze” stanowi pierwszą – i jedyną ukończoną – część zaplanowanego na trzy części „Streszczenia teologii”, zwięzłej syntezy myśli teologicznej wielkiego dominikanina, którą pisał dla swego sekretarza brata Reginalda z Piperno. Ta zwięzłość i przejrzystość myśli czynią ze „Streszczenia”, jak zauważa o. Jacek Salij, który swoje tłumaczenie tego tekstu ogłosił po raz pierwszy przed 18 laty w „Dziełach wybranych” Tomasza, „idealny wręcz tekst inicjacji tomistycznej”. „Nawet to – dodaje o. Salij – co współczesnego czytelnika najbardziej chyba odstręcza od tej twórczości, to znaczy jej sformalizowanie, występuje tu jakby w stanie rozcieńczonym”. Architektura „Streszczenia” oparta jest na porządku wiary, nadziei i miłości; najpierw bowiem, tłumaczy Tomasz, „konieczna jest wiara, przez którą poznasz prawdę; następnie – nadzieja, przez którą zwrócisz się ku właściwemu celowi; i po trzecie – miłość, która całkowicie uporządkuje twój osobowy dynamizm”. Traktat „O wierze” zbudowany został w oparciu o Credo. „Recytacja Credo – zauważa we wstępie Paweł Milcarek – to akt wyznania wiary. Lektura »O wierze« to staranie o jej zrozumienie. Fides quaerens intellectum”. (Klub Książki Katolickiej, Biblioteka Christianitas tom 1, s. 344.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl