Obraz tygodnia
Zwycięzcą wyborów
prezydenckich we Francji został dotychczasowy szef państwa
Jacques Chirac, który pokonał w drugiej turze przywódcę
skrajnego Frontu Narodowego Jean Marie Le Pena. Na Chiraca głosowało
82 proc. Francuzów, przy frekwencji ok. 80 proc. – o
siedem proc. wyższej niż przed dwoma tygodniami. • 400
tys. ludzi w Paryżu, a 1 300 tys. w całej Francji protestowało
1 maja przeciwko Jean Marie Le Penowi. W Polsce 1 maja upłynął
spokojnie; w ogrodach Pałacu Prezydenckiego Aleksander Kwaśniewski
namawiał związkowców i pracodawców do dialogu w sprawie
nowelizacji kodeksu pracy. • W Małopolsce wykryto
pierwszy w naszym kraju przypadek zarażenia krowy BSE (gąbczaste
zwyrodnienie mózgu; zjedzenie zarażonego mięsa powoduje u
ludzi śmiertelną chorobę Creutzfelda-Jakoba). Rząd uspokaja,
że procedury stosowane w ubojniach gwarantują, że zakażone
mięso nie trafi na rynek. • Mimo przyjętego przed miesiącem
w negocjacjach z UE planu wprowadzenia 22 proc. podatku VAT w
budownictwie, rząd zamierza wznowić negocjacje, by utrzymać
stawkę 7 proc. • W Senacie odbyła się debata o Polonii,
w której wziął udział kontrowersyjny prezes Kongresu Polonii
Amerykańskiej Edward Moskal. Część uczestników wyszła z
sali na czas jego wystąpienia, a Jan Nowak-Jeziorański w ogóle
zrezygnował z uczestnictwa w debacie. • Jan Kułakowski,
były główny negocjator w rozmowach z UE, otrzymał z rąk
Aleksandra Kwaśniewskiego Order Orła Białego – najwyższe
polskie odznaczenie. • Abp Henryk Muszyński otrzymał
Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski za działalność na
rzecz pojednania między narodami. • W Warszawie wmurowano
kamień węgielny pod Świątynię Opatrzności Bożej.
Uczestniczący w uroczystości prezydent Kwaśniewski podziękował
Episkopatowi i Prymasowi za stanowisko „tak rozważne i
jednoznacznie przychylne proeuropejskim zamierzeniom państwa”.
• Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał,
że Wlk. Brytania nie naruszyła praw 44-letniej Diane Pretty
nie zgadzając się, by mąż tej nieuleczalnie chorej kobiety
pomógł jej zakończyć życie. Pretty domagała się dla męża
gwarancji niekaralności, a zgodnie z prawem brytyjskim za pomoc
w czyimś samobójstwie grozi kara do 14 lat więzienia. •
Izrael i Palestyńczycy doszli do porozumienia w sprawie
uwolnienia przetrzymywanego przez pięć miesięcy w areszcie
domowym w Ramallah Jasera Arafata: w zamian za przekazanie
Izraelowi sześciu podejrzanych o terroryzm Palestyńczyków,
lider OWP odzyskał swobodę podróżowania. Po uwolnieniu zażądał
przerwania oblężenia Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem
i stworzenia państwa palestyńskiego na zasadzie „pokój za
ziemię” (powrót do granic sprzed 1967 r. w zamian za
zaprzestanie walk). • Przywódczyni birmańskiej opozycji
Aung San Suu Kyi, zwolniona po 19 miesiącach z aresztu
domowego, zapowiedziała nawiązanie „rozmów
politycznych” z rządem. • W Pakistanie ogłoszono
wynik referendum o przedłużeniu kadencji prezydenta Musharrafa
(doszedł do władzy w wyniku zamachu stanu) na kolejne pięć
lat: według władz „za” głosowało blisko 98 proc.
elektoratu przy ponad 50 proc. frekwencji. • 55 tys.
Rosjan podpisało listy protestacyjne, potępiające „ekspansję
katolicyzmu”. Zorganizowane w kilku miastach
antykatolickie demonstracje odbyły się przy znikomej
frekwencji. • Po wielu miesiącach niepewności i przedłużających
się negocjacji PKP sprzedały amerykańskiej firmie Tishman
Speyer Properties 12 hektarów gruntów przy Dworcu Głównym w
Krakowie. Ma tam powstać Nowe Miasto – dzielnica
handlowo-biurowa. • Leszek Moczulski nie musi przepraszać
posłów SLD za „rozszyfrowanie” w 1992 r. skrótu PZPR
jako „płatni zdrajcy, pachołki Rosji” – orzekł
Sąd Okręgowy w Warszawie. Skarżący go o ochronę dóbr
osobistych, m.in. Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller i Marek
Borowski, nie wykluczają złożenia apelacji. • Na
pierwszej stronie „Rzeczpospolitej” ukazały się
przeprosiny wydawcy tygodnika „Nie” oraz Marka Barańskiego,
autora opublikowanego w 1996 r. artykułu „Bezpieka u
Michnika”, za naruszenie dobrego imienia Piotra Najsztuba
(insynuowano mu agenturalną współpracę z UOP). „Niżej
podpisani z zawstydzeniem przyznają, że powyższe informacje,
wystawiające na szwank dobre imię Piotra Najsztuba jako
dziennikarza, są w całości nieprawdziwe” –
czytamy w przeprosinach.
|