„Niech się nie trwoży serce wasze”





Stajemy przed Bogiem porażeni Jego miłością. Chociażby tym, że nawet gdybyśmy zostali wzgardzeni przez wszystkich ludzi – On nami nie pogardzi. Gdybyśmy zgrzeszyli najcięższym grzechem – On nie odejdzie. Gdybyśmy twierdzili, że Go nie ma – On się na nas nie obrazi. Nie przestanie nam pomagać, towarzyszyć, być przy nas, podsuwać dobre myśli, natchnienia, pomysły, kształtować naszą rzeczywistość. 
Jeśli w to nie wierzysz, nie jesteś chrześcijaninem.
 

 

KS. M.M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl