VIII Targi Wydawców Katolickich


Pieniądze i misja

Michał Kuźmiński



Religijna książka – jeszcze nie tak dawno dostępna prawie wyłącznie w przykościelnych kramach – coraz śmielej zdobywa profesjonalny rynek. Poziom edytorski nie zawsze jednak idzie w parze z poziomem merytorycznym. O czym można było się przekonać, odwiedzając tegoroczne VIII Targi Wydawców Katolickich.



Właściwie nie ma już katolickich książek na niskim poziomie wydawniczym. Może z wyjątkiem siermiężnych broszur wydawnictwa Nortom, czy uczelnianych skryptów w serii „Academica” tarnowskiego Biblosu. – Zamysłem targów od początku było likwidowanie uprzedzeń wobec książki katolickiej. Jesteśmy teraz po prostu sektorem wydawców i myślę, że jest z nami coraz lepiej – potwierdza komisarz imprezy, marianin ks. Marek Otolski. 
Wśród wielu interesujących propozycji edytorsko najlepiej prezentowały się książki wydawnictwa „m”, Znaku i WAM-u. Na stoisku tego ostatniego rzucał się w oczy znakomicie wydany pierwszy tom serii „Dokumenty soborów powszechnych” – teksty soborowe pierwszych ośmiu wieków Kościoła, gdzie obok tłumaczenia są oryginały grecki i łaciński („TP” pisał o tej książce piórem ks. Jana Kracika w 13. tegorocznym numerze). Książka nagrodzona została w towarzyszącym targom konkursie „Feniks 2002”. Nie mniejsze wrażenie robiła „Księga Inkwizycji” autorstwa samego Bernarda Gui, jednego z najbardziej znanych inkwizytorów, żyjącego na przełomie XIII i XIV wieku. „Okazja, by poznać fascynującą mentalność średniowiecza, tak różną od naszej w pojmowaniu wolności i sprawiedliwości” – pisze o niej wydawca. Zaś na stoisku Instytutu Wydawniczego PAX błyszczał kolejny laureat „Feniksa” – dwutomowy album „Polskie pieśni wielkanocne” – zbiór zabytków pieśni staropolskiej, opatrzony iluminacjami z ówczesnych manuskryptów, oraz nutami. Radość dla miłośników książek.
W tym roku po raz pierwszy przyznano „Feniksa” publikacji dla dzieci. Dostała go książka „Stefek” Piotra Kordyasza (wyd. Verbinum) – starannie wydany i przyjemnie ilustrowany zbiór historyjek o dzieciństwie prymasa Wyszyńskiego. Nie tylko zresztą edycje książkowe znalazły się w ofercie Targów. Wydawnictwo Multimedialne „Marana Tha” zaproponowało np. grę komputerową „Ja jestem” z muzyką „Arki Noego”. Uczestnik gry spaceruje po Palestynie czasów Chrystusa, szukając Jego śladów. – Gra jest całkowicie „bezpieczna” – zapewnia Ireneusz Rogala z „Marana Tha”. – Nie ma też żadnych „wielu żyć”. Za to dziecko spotyka się ze śmiałym i otwartym pytaniem o Jezusa.
Alina Petrowa-Wasilewicz (KAI) podaje za Biblioteką Narodową, że w zeszłym roku ok. 5 proc. Polaków, czyli blisko 2 mln, sięgało po literaturę poświęconą duchowości i religii. W kraju działa około 100 oficyn wydawniczych, głównie przy zakonach, diecezjach, stowarzyszeniach i ruchach religijnych, a formuła Targów wykracza poza książkę ściśle religijną. – To nie są targi książki katolickiej, lecz wydawców katolickich – mówi ich komisarz. – Wydawca katolicki może wydać książkę z imprimatur, ale może też wydać książkę kucharską. W efekcie, na niewielkiej powierzchni sali gimnastycznej szkoły na warszawskich Stegnach, zaadaptowanej pod halę targową, było naprawdę tłoczno: w ciągu trzech targowych dni od 5 do 7 kwietnia stoiska 94 wydawców odwiedziło ok. 6 tys. ludzi.

Wróg nr 1 – Unia Europejska

Program Targów został w tym roku zdominowany przez nastawioną na propagowanie idei nacjonalistycznych Inicjatywę Wydawniczą „ad astra”. Wydawnictwo to zorganizowało aż 15 spotkań z cyklu: „Potrzeba Obrony Polskości” (dla porównania: wydawnictwo Znak zaproponowało tylko jedną promocję). Najbardziej tajemniczo zapowiadała się prezentacja – jak to ujęli w programie organizatorzy – „nośnika suwerenności pt. Zawsze Polska”. Jak się okazało, chodziło o plakat przedstawiający białego orła drącego szponami flagę Unii, a także książki, których problematyka – zdaniem wydawcy – jest „zgodna z polską racją stanu”. – „Nośnik suwerenności” to oczywiście termin umowny, nawiązujący do współczesnej nomenklatury – tłumaczył dyrektor wydawnictwa, Jacek Krzystek. – Chodzi o pewien front organizacji myśli, który przeciwstawia się anektowaniu Polski do sparaliżowanej moralnie Unii. Jeżeli ktoś uważa, że w Polsce ważniejsze jest gwałcenie tradycji tysiąclecia dla fikcyjnej i ułudnej koncepcji, to my w tym uczestniczyć nie będziemy.
W ten sposób na Targach zarysował się wyraźny „front”: gdy trwały prezentacje „ad astry”, w kaplicy kościoła księży marianów, używanej jako sala konferencyjna, odbywała się dyskusja panelowa „Ksiądz – polityka – Europa”, z udziałem abp. Henryka Muszyńskiego, ks. Andrzeja Szostka – rektora KUL, prof. Jana Kułakowskiego – byłego negocjatora RP z Unią oraz posła Marka Jurka. Dyskutanci mówili o niesprzeczności takich pojęć jak Europa, chrześcijaństwo i suwerenność. – Po 50 latach podziału rysuje się po raz pierwszy szansa zjednoczenia Europy, nie tylko jej poszerzenia – przekonywał metropolita gnieźnieński.
– Niech będzie debata, a nie kampania – mówił o sporach wokół integracji ks. rektor Szostek. Wyważone głosy prelegentów nie wszystkim przypadły do gustu, z sali posypały się zarzuty: „ta debata to monolog na pięć głosów”, „nie mieszajcie Europy z antybożą (masońską i lucyferską!) Unią Europejską”. – Nie było i nie ma żadnej dyskusji! Szaleje taka propaganda, że Goebbels byłby dumny! – krzyczał mężczyzna w średnim wieku, przestrzegając przed wojną europejską. Naprawdę staram się nie atakować, ale tłumaczyć swój punkt widzenia – powiedział po dyskusji wzburzony minister Kułakowski. – Zgadzam się z tym, że niektórzy mogą mieć inne zdanie, ale niech mnie nie traktują jak zdrajcę narodu polskiego.
Ważną książką na targach była „Europa ducha” autorstwa abp. Muszyńskiego (wyd. Gaudentinum), który zwraca w niej uwagę na etyczne korzyści i zagrożenia integracji Polski ze wspólnotą europejską – ta dziedzina wymaga dowartościowania – wyjaśniał – gdyż o integracji mówi się tylko w kategoriach ekonomicznych i politycznych. A wiadomo, że ani jedno, ani drugie nie zagwarantuje trwałości przyszłej Europie.
Tymczasem na stoisku Inicjatywy Wydawniczej „ad astra” śpiewał przy gitarze i podpisywał swoje elegancko wydane tomiki pt. „Polska to nie Unia” Leszek Czajkowski. – Sprzeciwiam się wejściu Polski do Unii Europejskiej, ponieważ traktuję ją tak samo, jak imperium Sowieckie – mówił. „Niepodległość – wybór prosty / Świat na nowo, kły wycięli / Wrogie nam pałace Moskwy / obca śliska dłoń Brukseli” – grzmiał bard stylem Kaczmarskiego.

Persona non grata – Harry Potter

Wydawnictwo „Media Rodzina” jeszcze w zeszłym roku promowało na Targach całą edycję „Harry’ego Pottera”. Tym razem tych książek zabrakło. – Poprosiliśmy wydawcę, aby uwzględnił też odczucia tych, którzy w zeszłym roku protestowali – tłumaczy ks. Otolski. – Wydawca się zgodził. Nie zabrakło natomiast książki Stanisława Krajskiego „Magiczny świat Harry’ego Pottera”, wydanej przez Wydawnictwa św. Tomasza z Akwinu. Publikacja ta – z diabłem na miotle na czarnej okładce – wyróżniała się wśród innych książek tego autora, traktujących m.in. o masońskim spisku w Polsce. – Bierze się „Biblię szatana” LeVey’a, porównuje się z „Harry Potterem” i wychodzi, że przesłanie ideowe jest takie samo – ostrzega Krajski.
Poważniejszy temat zaproponował Klub Książki Katolickiej z Poznania, promując polskie tłumaczenie książki kard. Josepha Ratzingera „O duchu liturgii”. Wydawcy zapewne liczyli na zaskoczenie czytelnika: prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary i jeden z najbardziej wpływowych teologów Soboru Watykańskiego II tym razem wystąpił w obronie liturgii tradycyjnej, symbolicznej i dostojnej, jakby wbrew posoborowym zmianom i trendom. Kardynał widzi liturgię jako fresk, przez wieki przykrywany tynkiem. Jego zdaniem coraz silniej ujawnia się potrzeba, aby go odsłaniać, ale w taki sposób, by przy okazji nie zniszczyć malunku. Prelegenci, ks. Stefan Moszoro-Dąbrowski z Opus Dei i ks. Dariusz Olejnicki gorąco namawiali do przeczytania tej książki. Zabrakło czasu na pytania z sali. Szkoda, gdyż dyskusja – w dyskusyjnej wszakże materii – zapewne byłaby ciekawa.

Przepis na katolicką książkę

W środowisku wydawców katolickich pytanie: po co drukuje się książki, wydaje się jak najbardziej na miejscu. Jeszcze przed kilkunastoma laty książka katolicka kojarzona była z drugim obiegiem i literaturą spod lady. Dziś musi startować w komercyjnym wyścigu o czytelnika. Ksiądz Otolski nie ma wątpliwości: – Głównym celem wszystkich tych wydawców jest przede wszystkim praca ewangelizacyjna. Z tego dopiero wypływają korzyści – mówi. – Jedno z drugim musi współbrzmieć. Gdy nie będzie pieniędzy – nie będzie misji.
Inna rzecz, że nie wszyscy tę misję rozumieją tak samo. Można odnieść wrażenie, że pewna część katolickich wydawców z radykalnie prawej strony – część niebagatelna – myli pracę ewangelizacyjną z propagandą. Nawet jeśli z taką opinią można się spierać, to przegląd oferty wydawnictw katolickich pokazuje iloma i jakimi głosami mówi katolicka wspólnota wiernych.
W rozmaitości różnych idei najprostszy przepis na katolicką książkę podaje o. Leon Knabit, bohater wydanego przez Znak wywiadu-rzeki „Od początku do końca”: – Powinna być zgodna z nauką Kościoła... i czytelna dla człowieka. 




Laureaci „Feniksa 2002”

Nagrodę główną – 10 tys. złotych, ufundowane przez Ministerstwo Kultury – „za całokształt pracy piśmienniczej i edytorskiej” otrzymał o. Mieczysław Albert Krąpiec OP, emerytowany profesor filozofii KUL. W kategorii serii wydawniczej wyróżniono wyd. NORBERTINUM (Lublin) za serię „Duchowieństwo Polskie w więzieniach, łagrach, na zesłaniu w ZSRR” oraz Klub Książki Katolickiej (Poznań) za serię „Bibliotheka Christianitas”.
W kategorii nauk kościelnych Feniksa otrzymali: wyd. WAM (Kraków) za „Dokumenty Soborów Powszechnych” oraz Instytut Wydawniczy PAX (Warszawa) – za „Polskie Pieśni Wielkanocne. Średniowiecze i wiek XVI”. W kategorii albumów i edytorskiej wyróżniono album „Droga Życia – Stefan Kardynał Wyszyński” wydany przez Wyd. im. Kardynała Wyszyńskiego SOLI DEO (Warszawa) i wyd. MARGRAFSEN (Bydgoszcz). 
Jako najlepszą książkę dziecięcą uznano publikację pt. „Stefek” wydaną przez Wyd. VERBINUM (Warszawa). W kategorii książki autora zagranicznego nagrodzono wyd. Bauer-Weitbild Media (Warszawa) za książkę „Stulecie męczenników. Świadkowie wiary XX wieku”. „Za liczne tłumaczenia z wielu języków trudnej literatury” wyróżniono Juliusza Zychowicza z Krakowa.
Ponadto wydawcy katoliccy postanowili przyznać 7 wyróżnień. Otrzymały je: Wydawnictwo JEDNOŚĆ z Kielc, PWN z Warszawy, Wydawnictwo Księży Pallotynów APOSTOLICUM z Ząbek wraz z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży z Zielonej Góry, Wydawnictwo „m” z Krakowa, Instytut Wydawniczy PAX z Warszawy, Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK z Krakowa oraz Wydawnictwa Multimedialne „Marana Tha”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry

 

© 2000 Tygodnik Powszechny
Szczegółowe informacje o Redakcji; e-mail: redakcja@tygodnik.com.pl